REKLAMAMarket Roku 2018  - baner główny

Uporządkowaliśmy portfolio i nie zamierzamy wychodzić z żadnego segmentu – wręcz przeciwnie. Intensywnie pracujemy nad nowymi kategoriami produktów, które będą pasowały do Herbapolu - Lublin - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Jerzy Starak, przewodniczący rady nadzorczej spółki Herbapol-Lublin

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II
Jerzy Starak otworzył tegoroczną galę Esencja Natury

Jerzy Starak otworzył tegoroczną galę Esencja Natury (Fot. Herbapol-Lublin)

Jak ocenia Pan pozycję rynkową Herbapolu-Lublin?

Wszystkie firmy, którymi teraz się zajmuję, są numerami jeden w swoich kategoriach. Tak jest też z Herbapolem-Lublin. Właściwie dobrany zespół sprawił, że w ciągu ostatnich 16 lat udało nam się nie tylko dotrzymać kroku konkurentom, ale wręcz ich wyprzedzić. Nie bez znaczenia jest także fakt, że w ostatnim okresie zarząd firmy znacząco podniósł poziom wydatków na inwestycje, które obecnie liczone są w dziesiątkach milionów złotych. W efekcie firma jest liderem rynku praktycznie wszystkich kategorii produktowych znajdujących się w jej portfolio, począwszy od ziół po syropy i herbaty owocowe.

Jakie cele stawia Pan przed zarządem tej firmy?

Musi się ona rozwijać przynajmniej w takim tempie, w jakim rośnie rynek.

Jak wyobraża Pan sobie Herbapol-Lublin za dziesięć lat?

Jestem przekonany, że firma umocni swoją pozycję rynkową, niezmiennie oferując konsumentom najwyższej jakości produkty inspirowane naturą. W ciągu ostatnich kilku lat uporządkowaliśmy portfolio i nie zamierzamy wychodzić z żadnego segmentu – wręcz przeciwnie. Intensywnie pracujemy nad nowymi kategoriami produktów, które będą pasowały do firmy. W najbliższym czasie będziemy rozwijać segment produktów dżemowych. Konkurencja jest w tu duża i silna, łatwo nie odda udziałów, a pozycję buduje się latami. Jesteśmy na to przygotowani.

Planujecie akwizycje?

Przejęcia to jeden z szybszych sposobów na rozwój. Przyglądamy się różnym podmiotom, ale do samego końca nigdy nic nie jest przesądzone. Firmy, z którymi rozmawiamy, to zwykle rodzinne biznesy i często negocjacjom towarzyszy dużo emocji. Jest to proces długotrwały. Decyzje podejmowane przez właścicieli wiążą się często ze zmianami również w życiu prywatnym, do których muszą się przygotować.  Dochodzą do tego liczne obawy przed utratą prestiżu czy pozycji w lokalnej społeczności.

Myśli Pan o budowanie przyczółków Herbapolu-Lublin za granicą, np. w Afryce czy w Azji?

Nie, mamy eksport, ale to margines działalności, podobnie jak produkcja na potrzeby marek własnych. Przejęcie firmy na rynku zagranicznym nie byłoby trudne, ale barierą są lokalne upodobania i tradycje, odmienne od naszych, polskich. Poza tym nie potrzebujemy wychodzić z produkcją za granicę – Polska ma olbrzymią szansę, bo u nas okres wegetacji jest teraz dużo dłuższy niż w innych krajach, a to przekłada się na intensywność aromatów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 7

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Machro 1 9 dni temu

    Pytania do P. Staraka typowe dla niezorientowanego pismaka. Nic ciekawego nie chciał powiedzieć!? Nie wierze.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"