REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (31.10 - 12.11.2019)
Niska siła nabywcza sprawia, że pod względem spożycia dań gotowych pozostajemy w tyle za Zachodem. Kierunek przemian społecznych sprzyja jednak zapotrzebowaniu na szybkie potrawy wysokiej jakości, które nie wymagają gotowania.
REKLAMAPPH 2019 - 50% - Belka w artykułach  (06.11 - 31.12.2019)

Rynek dań gotowych obejmuje szerokie spektrum wyrobów – od zupek w proszku, przez potrawy mięsno­‑warzywne, „teleobiadki”, sałatki, po różnego rodzaju mrożonki. Rdzeniem kategorii pozostają niezmiennie produkty w słoikach – fasolki, pulpety, gołąbki, flaczki, znane Polakom od lat i zadomowione na sklepowych półkach. Niestety, przez ostatnie dwa lata w kontekście niemal wszystkich segmentów dań gotowych pojawia się słowo „stagnacja”, jeśli nie bardziej pesymistyczny „regres”. Nietrudno bowiem nie zauważyć, że spożycie takich wyrobów maleje – w 2013 roku spadki sięgnęły kilkunastu procent, porównując sprzedaż rok wcześniej.

– To prawda, rok 2013 nie był najlepszy dla szeroko rozumianej żywności gotowej do spożycia po podgrzaniu. Wciąż jest to jednak znacząca kategoria, której wartość wynosi 350 mln zł. Istotną barierą blokującą rozwój tego rynku są produkty złej jakości, najczęściej tańsze, które mogą zniechęcać konsumentów do ponownych zakupów – komentuje Marzena Więckowska, rzecznik HJ Heinz, właściciela marki Pudliszki, lidera kategorii dań gotowych w słoikach. W ub.r. firma wprowadziła na rynek dobrze przyjętą nowość – innowacyjne Kulki mięsne dobrze nadziane Pudliszki.

Linia ta miała silne wsparcie marketingowe w postaci kampanii w mediach i akcji prosprzedażowych. Na początku tego roku producent zaproponował serię Świat od Kuchni. To dania oparte na domowych recepturach, choć w międzynarodowej oprawie. Marzena Więckowska zastrzega, że na razie za wcześnie na ocenę, jak konsumenci przyjęli te produkty.

Pudliszki to marka mocno kojarzona z daniami gotowymi. Produkty z tej kategorii oferowane są też pod innym, doskonale znanym Polakom brandem – Łowicz, który należy do firmy Agros­‑Nova. Niedawno producent zmodyfikował wizerunek jednej ze swoich kluczowych marek: nowe opakowania produktów Łowicz mają etykiety z białym tłem, czarne wieczka oraz wyraźnie zaznaczone nazwy smaków. Lepiej widoczne są też składniki. Zmieniona identyfikacja ma podkreślić wysoką jakość i smak produktów Łowicz oraz zwiększyć ich zauważalność w sklepie.

Linia dań gotowych Łowicz to sycące, klasyczne dania w słoikach, takie jak fasolka, gołąbki, flaki po zamojsku czy klopsy. Osobną linię tworzy Kociołek do syta inspirowany kuchnią międzynarodową (chińską, meksykańską, rosyjską, węgierską czy włoską).

Czas na tacki
Z niewielkimi wyjątkami, wśród dań gotowych trudno o produkty innowacyjne, przełomowe, czerpiące z doświadczeń krajów Zachodu. Najważniejszym formatem opakowań pozostają – niezmiennie od lat – niezbyt poręczne dla konsumentów i kłopotliwe w dystrybucji słoiki; kolejną rzeczą, która nie sprzyja rozwojowi kategorii jest to, że nieczęsto na rynek trafiają też wyroby odbiegające smakiem od wariantów klasycznych.

Janusz Dąbrowski reprezentujący firmę Stoczek, która wchodzi w skład Grupy Makarony Polskie, jest przekonany, że konsumentów odstrasza słaby wybór dań dostępnych na półkach. – Aby kategoria znów rosła, potrzebne są inwestycje w nowe produkty oraz dostosowanie oferty do oczekiwań konsumentów, a ściślej mówiąc, konkretnych grup odbiorców – uważa. Jego zdaniem Stoczek trafił w punkt, wprowadzając na rynek linię Męska Rzecz. To dobrze doprawione dania na bazie sycących składników, takich jak kasza czy makaron. Teraz firma analizuje rynek dań gotowych, pakowanych pod ciśnieniem na tackach i o wydłużonym terminie przydatności do spożycia. Janusz Dąbrowski uważa, że takie produkty mają potencjał. – Konsument zrywa folię i wsuwa tackę do mikrofalówki, by za chwilę mieć podgrzany obiad. Ze słoikiem jest inaczej, może dłużej trwa przygotowanie, ale nie potrzeba mikrofalówki – mówi. Jego zdaniem szklane opakowania z czasem znikną z rynku, wyparte przez bardziej funkcjonalne formaty.

Nowości na lato

Profi, producent mocno zakotwiczony w kategorii dań gotowych, skierował na rynek nowość – Kubek Pełen Smaku, pierwszą na naszym rynku, a innowacyjną na świecie, zupę błyskawiczną w płynie, dostępną w pięciu tradycyjnych smakach (pomidorowym, ogórkowym, grochowym, żurek i barszcz czerwony). Zupy oferowane w opakowaniach doypack nie zawierają konserwantów ani barwników. Piotr Szczeblowski, dyrektor ds. handlu w Profi zapewnia, że dzięki płynnej konsystencji są gotowe do spożycia natychmiast po przygotowaniu.

– Nowoczesne opakowanie wykonane jest z folii wielowarstwowej, a powłoka aluminiowa pełni funkcję ochronną przed czynnikami zewnętrznymi i gwarantuje wysoką jakość. Dzięki procesowi sterylizacji i pasteryzacji, wszystkie nasze zupy zachowują trwałość i świeży smak – zapewnia Marcin Biel, technolog w Profi. Nowość, skierowana do osób młodych, zabieganych, na wiosnę była silnie promowana na billboardach. Producent nie ujawnia, czy będą kolejne odsłony tej kampanii. Zupy są już dostępne w wielu sieciach handlowych, m.in. Almie, Freshmarkecie, Piotrze i Pawle oraz Tesco. Trwają rozmowy z kolejnymi operatorami.

U progu lata na rynek wchodzi nowy gracz w kategorii dań gotowych – znany z makaronów Goliard. Firma wprowadza innowacyjne dania niewymagające przechowywania w lodówce.

– Nasz produkt zachowuje świeżość aż przez rok, jest naturalny, nie zawiera barwników i konserwantów, co jest możliwe dzięki specjalnemu procesowi sterylizacji. Można go przygotować w ciągu dwóch minut w mikrofali, piekarniku czy w garnku z gotującą się wodą. Jesteśmy przekonani, że będzie to idealne danie dla żyjących w ciągłym pośpiechu konsumentów – przekonuje Grzegorz Nicpoń z firmy Goliard.

Wakacje to dobry moment dla kategorii dań gotowych. Wiedzą o tym przede wszystkim właściciele niewielkich sklepów wiejskich i w małych miejscowościach, gdzie latem trwają prace polowe lub budowlane. – Nie przypadkiem latem notujemy wzrosty sprzedaży w Polsce Południowo­‑Wschodniej – mówi Dąbrowski. Ocenia, że rynek dań gotowych nie ma szans rosnąć jak na drożdżach. To kategoria dość znacząco obwarowana barierami wzrostu. – Przeciętny konsument zje jedno takie danie dziennie, więc trudno oczekiwać, że konsumpcja per capita szybko wzrośnie – kwituje.
Anna Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony