REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny - WIELKANOC (kwiecień 2019)
W tej kadencji Sejm nie zdążył zająć się kontrowersyjnym projektem ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych autorstwa ludowców. Ale ten trup pozostanie gdzieś w sejmowej szafie i może stamtąd wypaść. A to groziłoby katastrofą.
REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień 2019)

Jak czytamy w uzasadnieniu, „przedstawiony projekt ustawy ma na celu wyeliminowanie z łańcucha dostaw żywności stosowania nieuczciwych praktyk handlowych przez segment handlu, w tym handlu wielkopowierzchniowego”. Cel słuszny, jednak wiele zapisów budzi poważny niepokój. Uchwalenie ustawy w obecnym brzmieniu oznaczałoby faktyczny zakaz lub znaczne utrudnienie stosowania większości powszechnie wykorzystywanych narzędzi promocyjnych, zaburzyłoby relacje biznesowe pomiędzy przedsiębiorcami – także tymi, w przypadku których trudno mówić o dominacji jednego podmiotu nad innym. Konsekwencją mogłaby być destabilizacja całego handlu artykułami FMCG. Głębsza analiza wskazuje, że ustawodawca zupełnie nie przejął się interesami handlowców. Pragnąc ukrócić – rzeczywiście występujące – nieuczciwe praktyki stosowane przez dominujące na rynku wielkie sieci handlowe, przy okazji uderza także w mniejszych przedsiębiorców. Typowy przykład wylewania dziecka z kąpielą.

Nic nie wolno

Pierwsze pytanie, jakie nasuwa się po lekturze projektu: dlaczego ustawa o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych dotyczy tylko produktów spożywczych i rolnych? Co z innymi branżami? Czy przypadkiem ludowcy nie dbają wyłącznie o interesy swojego elektoratu? Cały projekt sprawia wrażenie, jakby był pisany wyłącznie z myślą o ochronie rolników, co zresztą projektodawca niemal otwarcie przyznaje w uzasadnieniu.
Największy niepokój budzi art. 3.2.1 a, w którym za nieuczciwe praktyki rynkowe uznaje się pobieranie opłat za praktycznie wszystkie działania prosprzedażowe. Gazetka promocyjna? Odpada! Reklama? Odpada! Konkursy, degustacje, prezentacje nowości, kiermasze, promocje paletowe, rabaty jednodniowe? Nie wolno pobierać za to opłat! Jeśli sprzedawca chce organizować takie działania, to tylko we własnym zakresie. Ale jaki interes może mieć sieć handlowa np. w promowaniu nowości produktowej? Szczegółowa lektura tego artykułu wywołuje wrażenie, że ktoś się doskonale orientuje w codziennych praktykach handlowych i postanowił je wszystkie wyeliminować.

Zdziwienie budzi także zapis, uznający za nieuczciwą praktykę posiadanie w asortymencie ponad 30 proc. towarów marki własnej. Dlaczego to ma być nieuczciwą praktyką? Trudno zrozumieć.

Sporo miejsca w projekcie zajmuje obowiązek opracowania i opublikowania zasad prowadzenia działalności (ZPD), w których „precyzuje się usługi oferowane przez sprzedawcę na rzecz dostawcy, warunki obowiązujące w odniesieniu do takich usług, maksymalną opłatę należną za takie usługi, jak również warunki włączania i wyłączania dostawców z listy dostawców sprzedawcy”. Próżno szukać szczegółowych wytycznych, jak miałby wyglądać taki dokument, jak dokładnie ma opisywać poszczególne kwestie i czemu właściwie miałby służyć. Ot, choćby ustalenie maksymalnej opłaty za usługę – można przecież wpisać kwotę zaporową.

Co ciekawe, obowiązek opracowania ZPD nie dotyczy przedsiębiorców, którzy w poprzednim roku osiągnęli przychód niższy niż… 5 mln zł. Toż to pierwszy z brzegu pojedynczy market osiedlowy ma taką sprzedaż! Zatem niemal każda mikrosieć, zarządzająca paroma sklepami, byłaby zmuszona do wikłania się w kolejną zbędną papierologię. Jeśli projektodawcy rzeczywiście chcieli uderzyć w wielkie sieci handlowe, to powinni wziąć przynajmniej dziesięciokrotnie większy zamach.

Warto zwrócić uwagę, że innych progów ograniczających działanie ustawy wobec „dominujących sieci handlowych” nie ma. Zatem wszystkie restrykcyjne przepisy mają obowiązywać zarówno Biedronkę, jak i czterdziestometrowy sklepik na wsi.

Obedrzeć ze skóry…

W tym kontekście szokują kary za naruszenie ustawy. Tutaj projektodawcy sobie poszaleli. Kary mogą być „w wysokości nie większej niż 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary”, nie niższej jednak niż 100 000 zł. A zatem, jeśli kupiec prowadzący mały wiejski sklepik weźmie od producenta parę złotych za to, że zorganizuje degustację jego wyrobów, a ten poskarży się do organu kontrolnego, ten nałoży na sklepikarza karę „nie niższą niż 100 000 zł”.

Trzeba uczciwie przyznać, że są w projekcie zapisy rozsądne. Projektodawca zakazuje m.in. pobierania opłat za usługi faktycznie niezrealizowane, stosowania dumpingu, wydłużania terminu płatności powyżej 30 dni, umownego wyłączania odsetek za zwłokę, żądania partycypowania w rabatach przez czas dłuższy niż okres udzielania rabatu czy wstrzymywania zapłaty za należności bezsporne. Jednak wobec opisanych wyżej mankamentów trudno uznać cały projekt za coś innego niż zwykły legislacyjny bubel.





Najbardziej kontrowersyjne fragmenty projektu ustawy



Ustawa
z dnia……………. 2015 r.
o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych przedsiębiorców zajmujących się obrotem produktami spożywczymi lub rolnymi wobec dostawców tych produktów

Rozdział 2
Nieuczciwe praktyki rynkowe
Art. 3. 1. Zakazane są wszelkie nieuczciwe praktyki rynkowe sprzedawcy wobec dostawcy.
2. Nieuczciwe praktyki rynkowe sprzedawcy występują, gdy:
1. sprzedawca narzuca dostawcy pośrednie lub bezpośrednie opłaty:
a) z tytułu przyjęcia produktu spożywczego lub rolnego do sprzedaży, w tym opłaty za usługi promocyjne, opłaty za usługi reklamowe, opłaty za przeprowadzenie akcji okolicznościowej, w tym za urodziny sieci, opłaty za przekazywanie informacji o sprzedaży produktów spożywczych lub rolnych w poszczególnych placówkach handlowych (...), opłaty za wprowadzenie nowego asortymentu, opłaty z tytułu otwarcia nowej placówki handlowej, opłaty za brak zwrotów, opłaty za koszt utylizacji, opłaty za wykonanie projektów w markach własnych sieci przez agencje reklamowe, opłaty warunkowe, bezwarunkowe, opłaty logistyczne lub opłaty za elektroniczną wymianę dokumentów handlowych lub finansowych
(...)
12. sprzedawca oferuje ponad 30 proc. asortymentu produktów pod marką własną
(...)
Art. 21.1. W przypadku naruszenia przez sprzedawcę art. 3 ustawy Prezes Urzędu nakłada na niego w drodze decyzji karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższą jednak niż 100 000 zł.



Nasze pytania (bez odpowiedzi) do Klubu Poselskiego PSL

Dlaczego projekt ogranicza się wyłącznie do produktów spożywczych lub rolnych, a całkowicie pomija inne branże, takie jak chemia gospodarcza i kosmetyki, parafarmaceutyki, artykuły papiernicze, artykuły higieniczne czy drobne artykuły gospodarstwa domowego? Czy te branże nie wymagają ochrony przed nieuczciwą konkurencją?

Co oznacza użyte w art. 3.2.1 sformułowanie „sprzedawca narzuca dostawcy”? Jak w praktyce odróżnić narzucanie od dobrowolnego uczestnictwa w danym działaniu i akceptacji wynikających stąd opłat? Czy ustawodawca dopuszcza podobne działania, jeśli są one dobrowolne?

Dlaczego w art. 3.2.1 a za nieuczciwą praktykę uznaje się pobieranie opłat za niemal wszystkie stosowane w handlu działania wspierające sprzedaż, nawet jeśli chodzi o faktycznie przeprowadzone czynności, nawet w sytuacji, gdy przynoszą one porównywalne korzyści obu stronom, a także w sytuacji, gdy relacje biznesowe zachodzą pomiędzy podmiotami o porównywalnym potencjale rynkowym i gdy nie może być mowy o dominacji jednej ze stron.

Dlaczego w art. 3.2.12 za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się oferowanie ponad 30 proc. asortymentu produktów pod marką własną? Co z firmami, których model biznesowy opiera się na sprzedaży wyłącznie czy głównie marki własnej? Dlaczego ma to być nieuczciwą praktyką rynkową? Jak ustawodawca zamierza prawnie zdefiniować markę własną? Jak w praktyce organ kontrolny (prezes UOKiK) ma weryfikować, czy dany towar jest marką własną?





Wybrane opinie Czytelników

Ekonomia to nie polityka
Temat jest nam znany. To wybitnie przedwyborczy projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego. Państwo nie powinno utrzymywać się z kar i sterować zakazami w tej kwestii. Pamiętamy te sposoby z innych czasów. Ekonomia to nie polityka.
Krzysztof Pakuła, prezes Grupy Chorten

Najbardziej stracą mali producenci
Taki zakaz wpłynie najbardziej negatywnie na producentów, którzy nie będą mogli racjonalnie promować swoich produktów. Sieci handlowe nie będą zainteresowane pokazywaniem nowych, nieznanych produktów, co przyczyni się do zatrzymania rozwoju poszczególnych kategorii. Takie działanie wpłynie źle na małych producentów, którzy nie są w stanie ponieść dużych nakładów na profesjonalną kampanię reklamową w radiu czy telewizji, a promocje gazetkowe były dla nich szansą na pokazanie ich wyrobów konsumentowi. Sieci, w przypadku braku partycypacji w kosztach promocji, będą negocjować niższe ceny zakupu, a koszty reklamy sfinansują z uzyskanej wyższej marży.
Jan Sałata, prezes PSH Nasz Sklep

Szkodliwe, restrykcyjne zapisy
Projekt ustawy jest bardzo restrykcyjny w stosunku do sieci sklepów oraz właścicieli placówek w nich funkcjonujących. Patrząc na zapisy dotyczące zakazu opłat za usługi promowania produktów, zastanawiam się, kto ma ponosić koszty tych działań? Idący tym tropem, można wywnioskować, że ryzykowne będzie odpłatne promowanie produktów dostępnych w sieciach handlowych za pośrednictwem telewizji, radia czy też billboardów. Wymienione nośniki reklamowe nie różnią się przecież niczym od gazetek promocyjnych. Wdrożenie projektowanej ustawy może być również niekorzystne dla dostawców, którzy prawie nie będą mogli promować swoich produktów w sieciach handlowych.
Wojciech Grzeszczak, prezes Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców Polskich Elita



Konrad Kaszuba

Wiadomości Handlowe, Nr 10  (149), Październik 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony