REKLAMAAthlon Car Lease - baner główny (25.11.-13.12.2019 r.)
Przedstawiciele kieleckiej hurtowni R&R przystąpią ze swoimi sklepami  Atut Market do sieci franczyzowej Mili, rozwijanej przez MPT

Przedstawiciele kieleckiej hurtowni R&R przystąpią ze swoimi sklepami Atut Market do sieci franczyzowej Mili, rozwijanej przez MPT

Wśród uczestników kieleckich Targów Regionalnych Jesień 2013 wyraźnie wyczuwało się dobre nastroje. Wielu kupców zauważa pierwsze oznaki ożywienia w handlu, choć ci ostrożniejsi wolą mówić o zahamowaniu tendencji spadkowej.
REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Organizatorem targów, których 11. edycja odbyła się w połowie października w nowoczesnym kompleksie Targi Kielce, jest hurtownia artykułów spożywczych R&R. To rodzinna firma z tradycjami sięgającymi 1990 roku, zarządzana przez małżeństwa: Jolantę i Ryszarda Bernatów oraz Elżbietę i Ryszarda Młynarskich. Firma należy do liderów dystrybucji spożywczej w regionie, legitymując się umowami dystrybucyjnymi ze 120 producentami, oferując około 6000 produktów – m.in. słodycze, napoje, przetwory, konserwy oraz wybrane wyroby nabiałowe – i osiągając miesięczne obroty rzędu 7 mln zł. Za pośrednictwem magazynu wysokiego składowania o powierzchni ponad 3500 mkw. dystrybutor obsługuje detalistów z woj. świętokrzyskiego i ościennych.

Organizatorzy kieleckich Targów Regionalnych wiedzą doskonale, że istotę tego typu imprez stanowi bezpośredni kontakt partnerów biznesowych, a stworzenie odpowiednich ram dla negocjacji, rozmów i wymiany doświadczeń jest równie ważne, jak przygotowanie atrakcyjnej oferty handlowej. – Naturalnie, zasadniczym celem było zwiększenie sprzedaży, dlatego do udziału w targach zaprosiliśmy wybraną grupę około 50 wystawców, którzy byli w stanie zaoferować ciekawą paletę produktów w specjalnych, bardzo dobrych cenach. Sądząc po liczbie i wartości zamówień, cel handlowy udało się osiągnąć – cieszy się Ryszard Bernat. – Podczas imprezy mieliśmy wiele okazji do rozmów z klientami, mogliśmy lepiej poznać ich potrzeby i oczekiwania, a nawet usłyszeć krytyczne uwagi. Oni zaś mieli sposobność porozmawiania z producentami oraz wymienienia doświadczeń – uzupełnia Ryszard Młynarski.

Twarzą w twarz

Te opinie potwierdzają uczestnicy targów. – Takie bezpośrednie spotkania pozwalają spojrzeć na handel z nieco innej perspektywy, lepiej zrozumieć kontrahenta, zbudować z nim bliższą i trwalszą relację – przyznaje Rafał Mglej, dyrektor handlowy Vobro.

Na inną korzyść zwraca uwagę Małgorzata Skobel, szefowa marketingu w firmie Progress, zarządzającej m.in. supermarketem Helena ze Staszowa. – Oprócz standardowego zaopatrzenia dla naszego marketu, poszukiwaliśmy także oferty specjalnej. Jednym z naszych działań jest bowiem przygotowywanie paczek żywnościowych dla dużych, bardzo wymagających klientów. Trzeba dokładnie spełnić ich oczekiwania, starannie dobrać asortyment. Targi dają taką możliwość – zapewnia nasza rozmówczyni.

Z kolei Beata Mojecka, dyrektor handlowy w Lewiatanie Kielce, ceni sobie możliwość zapoznania się z nowościami, produktami sezonowymi oraz pochodzącymi od nowych dostawców. – Jednym z wystawców jest lokalna firma, która przedstawiła ciekawą i atrakcyjną cenowo ofertę słodyczy świątecznych. Produkują np. malutkie czekoladowe Mikołaje, które mogą stać się przebojem – uśmiecha się menadżerka.

Koniunktura powoli się poprawia

Lewiatan Kielce to niezależna spółka, operator 84 sklepów, zlokalizowanych w woj. świętokrzyskim, mazowieckim i częściowo w łódzkim (3 placówki). Beata Mojecka zauważa pewne oznaki ożywienia handlu. – Dyskonty wyrastają wszędzie jak grzyby po deszczu, ale radzimy sobie. To tylko mobilizuje do pracy. Zauważam w ostatnim czasie wzrost popytu na produkty dobrej jakości, co może wskazywać, że konsumenci mają coraz większą ochotę na zakupy i trochę zasobniejsze portfele – analizuje.
Ostrożnym optymistą jest także Stanisław Haraziński, prezes PSS Końskie. Jego spółdzielnia prowadzi 12 sklepów w Końskich i dwa sezonowe na terenach rekreacyjnych w pobliskiej Sielpi. Większość ma poniżej 100 mkw., ale jest też jeden o powierzchni 330 mkw. Przy dobrym zarządzaniu spółdzielnia rozwija się nawet w trudnych czasach. Ostatnio przejęła cztery sklepy od lokalnego geesu, pierwszy po modernizacji wznowił działalność już w październiku, kolejne będą otwierane w najbliższych miesiącach. – Z jednej strony mamy w regionie 23­‑proc. bezrobocie, z drugiej – tylko w ciągu ostatniego roku w pobliżu naszych placówek powstało 7 dyskontów. W tych warunkach za sukces trzeba uznać fakt, że udało się utrzymać rentowność i jest zysk. Liczę w przyszłym roku na poprawę wyników o około 10 proc. – prognozuje prezes Haraziński.
Plany rozwojowe konsekwentnie realizuje także PSS Busko­‑Zdrój, prowadząca w tej znanej miejscowości uzdrowiskowej 14 sklepów spożywczych i trzy przemysłowe. W tym roku spółdzielnia uruchomiła w budynku miejskiego uzdrowiska delikatesy, z dużym wyborem towarów premium, w tym produktów najlepszych marek w takich działach, jak słodycze czy alkohole. Nowy sklep Kasia już po kilku miesiącach funkcjonowania ma dobre wyniki. Jak przyznaje Józef Żurek, prezes spółdzielni, handel w miejscowości uzdrowiskowej ma swoją specyfikę. Pod niektórymi względami jest łatwiejszy, pod innymi trudniejszy niż w „zwykłych” miastach. – Na pewno w mniejszym stopniu podlegamy wahaniom koniunktury, ponieważ do Buska przez okrągły rok przyjeżdżają kuracjusze z całej Polski – klienci względnie zasobni i nie liczący się aż tak bardzo z każdym groszem. Z drugiej strony propozycja naszych sklepów w części zdrojowej tak różni się od oferty placówek położonych na osiedlach, że w gruncie rzeczy musimy prowadzić jakby dwie sieci, stosując zróżnicowane godziny otwarcia itd. Dodatkowo prowadzimy jeszcze sprzedaż bezpośrednio z samochodu (tzw. vanselling – red.). Wyniki za ten rok zapowiadają się korzystnie – cieszy się prezes Żurek.

W MPT jest siła

Właściciele hurtowni R&R, która zorganizowała targi, mogą być zadowoleni. Impreza się udała, a ich firma również ma przed sobą dobre perspektywy. Ważnym czynnikiem w utrzymaniu konkurencyjności było przystąpienie w maju br. do MPT. Kielecki dystrybutor wiele zyskał na uczestnictwie w tej grupie – już po kilku miesiącach firma odczuwa poprawę pozycji w negocjacjach z dostawcami, uzyskuje lepsze ceny zakupu u wielu producentów, jest też w stanie oferować klientom znacznie atrakcyjniejsze akcje promocyjne. – Wiadomo, że ogólnopolska grupa hurtowni może więcej niż jeden regionalny dystrybutor. W naszym przypadku bardzo interesująca jest, rozwijana przez MPT, formuła franczyzowa Mili. Poza działalnością hurtową prowadzimy bowiem własną sieć sklepów Atut Market i zamierzamy przystąpić z nimi do Mili. Ponieważ naszą specjalnością jest hurt, bardzo chętnie będziemy korzystać z narzędzi wypracowanych przez spółkę MPT ProDetal. Innych detalistów z regionu też będziemy do tego zachęcać, aby rozwijać tę formułę franczyzową w naszym regionie – zapewnia Ryszard Młynarski.
Konrad Kaszuba

Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad - Grudzień 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony