REKLAMANaturio - baner główny - grudzień_styczeń

HoReCa - rynek gastronomiczny

 

5 czerwca 2018, 09:24

W parze z błyskawicznie rosnącym popytem na usługi gastronomiczne i produkty sezonowe nie zawsze idzie dobra kondycja finansowa firm z tego segmentu. Restauratorzy, producenci piwa, napojów i lodów mają aż 273,8 mln zł długów – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów.

REKLAMAPszczółka - Belka w artykułach - Chochliki (17-20.12.2018)
Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso

Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso (Fot. materiały prasowe)

Zadłużenie tego sektora w ciągu ostatnich czterech lat wzrosło blisko trzykrotnie. Dłużnik rekordzista, właściciel restauracji z Rybnika, ma do oddania aż 4 mln zł.

Rynek HoReCa ostatnio dynamicznie się rozwija – według najnowszego raportu GfK jego wartość przekracza już 36 mld zł, a tempo rozwoju w ub.r. było o 10 proc. wyższe niż rok wcześniej. Przeciętny Polak zostawia w restauracjach średnio 98 zł miesięcznie, odwiedzając je raz w tygodniu. Co czwarty klient zamawia jedzenie przez telefon. Najczęściej korzystamy z pizzerii, restauracji i fast foodów.

Na granicy opłacalności

- Lokale gastronomiczne wyrastają jak grzyby po deszczu. Konsumpcji w restauracjach i barach sprzyja szybkie tempo życia i brak czasu na gotowanie. Napędza ją także rosnąca gospodarka, coraz większe wynagrodzenia, jak również dodatkowe źródło dochodów w postaci 500+. Duża konkurencyjność w branży jest korzystna dla klientów, ale niekoniecznie dla właścicieli restauracji. Tłok w branży zmusza ich często do balansowania na granicy opłacalności. A stąd już tylko krok do zadłużenia – wyjaśnia Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, która jest partnerem Krajowego Rejestru Długów.

Przybywa dłużników

Właściciele lokali gastronomicznych, notowani w bazie KRD, mają 238,2 mln zł zobowiązań. Jeszcze w 2015 r. wynosiły one 86,3 mln zł. Obecnie średnie zadłużenie restauratora to 22,1 tys. zł, podczas gdy cztery lata temu było to znacznie mniej, bo 13,6 tys. zł. Zwiększyła się także liczba dłużników z 6,3 tys. do prawie 11 tys.

Doliczając do zobowiązań restauratorów zaległości producentów lodów, piwa i napojów, którzy figurują w bazie Krajowego Rejestru Długów, zadłużenie całego tego segmentu wynosi aż 273,8 mln zł. W 2014 r. było to 99,7 mln zł.

Konkurencja na każdym kroku

Kostecki tłumaczy, ze wiele biznesów gastronomicznych – czy to restauracji, czy kawiarni, czy food trucków itp. jest otwieranych pod wpływem impulsu, np. przez osoby bezrobotne. Tymczasem HoReCa to twardy biznes, w którym trzeba panować nad dostawami, rozliczeniami, księgowością, personelem i jeszcze mierzyć się z ostrą konkurencją. Ekspert wskazuje, że są nią nie tylko sąsiedni lokale, ale też przybywająca liczba sklepów czy stacji paliw z wyodrębnioną strefą bistro i piekarni, które oferują przekąski w konkurencyjnych cenach. Do tego dochodzą raty kredytu i  rosnące koszty zatrudnienia.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~oki 3 6 miesięcy temuocena: 100% 

    Jak kontrahenci nie płaca, to nie może być dobrze. Ja już musiałe 3 razy z kaczmarski inkasso korzystać, żeby odzyskać co mi się należało

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Do Cook 2 6 miesięcy temu

    Może nie wspomniał dlatego, że to nie jest artykuł promujący narzędzie KuMin.Sys?

    Edytowany: 6 miesięcy temu

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Cook 1 6 miesięcy temuocena: 100% 

    A dlaczego autor nie wspomniał o ogromnym koszcie jakie generuje wyrzucanie jedzenia - to dotąd słabo ogarnięty obszar ale jego potencjał do redukcji kosztów jest bardzo duży. Potrzebne jest tylko dobre narzędzie do pomiaru nadmiaru produkowanej żywności (np. KuMin.Sys) oraz odpowiednie wykorzystanie tych informacji i wdrożenie działań naprawczych i optymalizacyjnych,

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony