REKLAMAMarket Roku 2018  - baner główny

Pracownicy sklepów sieci Biedronka w całej Polsce mogą odetchnąć z ulgą. Sieć właśnie zakończyła akcję Gang Świeżaków 2. Ta głośna kampania marketingowa nie tylko najmniejszych klientów i ich rodziców, ale przede wszystkim kasjerów w sklepach przyprawiała o zawrót, a często o ból głowy i mnóstwo stresu.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

(materiały prasowe)

19 listopada sieć Biedronka zakończyła akcję promocyjną Gang Świeżaków 2. Do 3 grudnia klienci mogą jeszcze wykorzystać zebrane naklejki i odebrać maskotki Świeżaków i Juniorów. Z zakończenia akcji cieszą się głównie kasjerzy i kasjerki pracujący sklepach sieci Biedronka, którzy na co dzień musieli realizować projekt, czyli wydawać klientom naklejki i maskotki, a co – według nich - było często dużym wyzwaniem i kosztowało ich bardzo wiele nerwów.

- Na szczęście to już koniec Świeżaków! – cieszy się młoda kasjerka z jednej z Biedronek w podwarszawskich Ząbkach. - Brak naklejek w kasie był czymś znacznie gorszym niż brak drobnych do wydawania reszty. Nic tak nie denerwowało klientów jak brak naklejek – mówi.

Akcja ze Świeżakami była wyzwaniem nie tylko ze względu na skalę, ale także siłę marketingową projektu, który był skierowany do najmłodszych. – Jeśli brakowało naklejek rodzic potrafił czekać przy kasie aż do skutku, czyli do momentu aż pociecha je dostanie. Nie mogliśmy się wymieniać między kasami, bo każdy sprzedawca ma ich wyliczoną ilość – tłumaczy kasjerka.

- Nie ma nic gorszego niż wściekły ojciec, czy matka, których pociecha nie może dostać naklejki, o którą dopraszała się od wielu dni. Teraz będzie już spokojniej, ale wydawanie maskotek też jest stresujące, szczególnie gdy brakuje zabawki, którą dziecko sobie upatrzyło – dodaje kasjer ze sklepu na warszawskiej Pradze.

Należy dodać, że procedura wydawania naklejek, wydawania maskotek angażowała nie tylko rodziców i dzieci, ale także pozostałych kupujących w sklepie klientów. – Bardzo trudno w sytuacji gdy przed kasą stoi długi ogonek klientów „bawić się” w wydawanie maskotek. Wszystko trzeba dobrze sprawdzić, a często w na kartach były wklejane naklejki z poprzedniej edycji akcji. Ludzie denerwowali się gdy byli odprawiani z niczym. Denerwowali się, gdy okazywało się że nie dostaną naklejek bo w cenie zakupów znajdują się alkohol, czy papierosy, za zakup których naklejki nie były przyznawane – tłumaczy.

Akcja „blokowała” kasy, a spowolnienie obsługi klientów przekładało się na rosnące kolejki w sklepach, a wraz z nimi rosła frustracja klientów, którzy często dawali upust swojej złości właśnie na pracownikach sklepów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 18

  • 9
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 6
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Komo 3 20 dni temuocena: 0% 

    Zamiast wreszcie wdrozyc cos nowoczesnego w oparciu o karte ktora wydaja od ponad roku i ktora dl nieczego sie nie przydaje, to w kolo macieja ta sama prymitywna akcja niczym sie nie wyrozniajaca . _ale to proste : zabudzetowac kilkanascie mln i miec z glowy

    oceń komentarz
  • ~kaskahgff 2 21 dni temuocena: 0% 

    Nie ma nigdzie juniorów dzieci zrozpaczone obsługa nie informuje czy będą czy nie bo po prostu nie wie

    oceń komentarz
  • ~tołdi 1 22 dni temuocena: 25% 

    Odetchną, tylko na kilka miesięcy. Od września kolejna edycja, a w między czasie inne akcje także z naklejkami!

    oceń komentarz
do góry strony
"