REKLAMAMLEKOVITA - Wypasione 2020 - Baner Główny (01-10.06.2020)

PRZEMYSŁ I PRODUCENCI

Pozostałe

inne

 

3 marca 2020, 09:11

(Unsplash.com)

Ceny miodu w polskich sklepach na razie spadają. Utrzymująca się od dwóch lat tendencja może być przełamana przez chińskiego koronawirusa. Analitycy prognozują, że promocyjny miód może zdrożeć, bo jest importowany z Chin.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

Miód w promocji potaniał w latach 2018-2019 o niemal 4 proc. – wynika z analizy gazetek, wydawanych przez sieci handlowe. Najbardziej ceny spadły w dyskontach i w supermarketach. Ten nieznaczny spadek może wydawać się dość zaskakujący. Niedawno media donosiły, że produkcja w Europie zmniejszyła się i może być niewystarczająca dla konsumentów.

Branża pszczelarska utrzymuje, że miód z polskich pasiek będzie drożał. Eksperci prognozują, że przez koronawirusa ceny w promocji również mogą pójść w górę, bo większość tego towaru pochodzi właśnie z Chin. I sieci będą musiały skorygować strategie w tym obszarze.

Z kolei eksperci z platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH twierdzą, że na spadku importu mogą skorzystać krajowi pszczelarze. Sieci mogą to odczuć już w II-III kwartale tego roku, kiedy będą składały nowe zamówienia. Przez to będą mniej skłonne do utrzymywania dotychczasowych rabatów.

– Prognozy na przyszłe lata też nie są optymistyczne przez postępujące zmiany klimatu oraz spadek liczebności pasiek. A jednak ceny promocyjne się zmniejszyły. Moim zdaniem, sieci mogły delikatnie je obniżyć, bo niedobory lokalnego produktu na rynku zostały uzupełnione importowanym miodem, głównie z Chin. Niestety w większości przypadków artykuł spoza naszego kontynentu ma gorszą jakość niż ten z Europy – mówi Michał Majszczyk z Hiper-Com Poland.

Patrząc na poszczególne formaty, wyraźnie widać, że ceny promocyjne najbardziej spadły w dyskontach, bo aż o 13,9 proc. Miód potaniał też o 8,9 proc. w supermarketach. Pozostałe spadki są już mniej znaczące. W hipermarketach średnia obniżka wyniosła 5,7 proc., a w sieciach cash&carry – 2,8 proc. 

Miód nie tanieje w dwóch kanałach dystrybucji. W sklepach conveniance zmiany były prawie niezauważalne i wyniosły tylko 1,2 proc. Drugim źródłem, gdzie ceny są stałe pozostają pasieki.

– Prawdziwy polski miód, kupowany bezpośrednio w pasiece lub w sklepie pszczelarskim, nie tanieje. Co więcej, z uwagi na występujące anomalia pogodowe w kraju, jego ceny zdecydowanie będą miały zwyżkowe tendencje – stwierdza Tadeusz Dylon, Prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Stasio 2 3 miesiące temu

    Niech rząd zadba o swoich Pszczelarzy Dajcie sobie spokój z chińskimi produktami chińskie produkty mało które są jadalne już teraz wszystko pochodzi z Chin nawet koronawirus

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Stasio 1 3 miesiące temu

    Niech rząd zadba o swoich Pszczelarzy Dajcie sobie spokój z chińskimi produktami chińskie produkty mało które są jadalne już teraz wszystko pochodzi z Chin nawet Koronowie

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony