REKLAMARetail FMCG Congress - Banner Główny - lipiec 2020
Na znaczeniu zyskują konserwy i pasztety o możliwie naturalnym składzie

Na znaczeniu zyskują konserwy i pasztety o możliwie naturalnym składzie (fot. materiały własne)

Strona 2 z 2
REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

Nie da się ukryć, że pasztety przez lata okryte były nienajlepszą sławą. Wiele osób kojarzy je nadal z towarami niskiej jakości, o niewiadomym składzie, tańszymi alternatywami dla typowych, kanapkowych produktów mięsnych. Choć tego typu produkty prędko nie znikną ze sprzedaży, eksperci przyznają, że są one w zdecydowanym odwrocie. Jak zauważa Anna Olewnik-Mikołajewska, prezes Zakładów Mięsnych Olewnik, konsumenci zmagają się ze swojego rodzaju dysonansem poznawczym. – Z jednej strony coraz większą wagę przykładają do świadomej konsumpcji: chcą jeść zdrowo, czytają etykiety, a pasztety niekoniecznie się w to wpisują. Z drugiej strony, pasztety są klasyką polskiej kuchni, konsumenci uwielbiają ich smak, a mało kto ma czas na ich samodzielne pieczenie – komentuje. Producenci muszą być świadomi, że konsumenci oczekują przede wszystkim wysokiej jakości. – Dowodem na to mogą być przyjęte z dużym entuzjazmem pasztety z serii „Stara Wędzarnia”, którym udało się zbudować dużą rozpoznawalność i przełamać konsumencką nieufność – mówi Anna Olewnik-Mikołajewska. Michał Bitner z firmy Indykpol Brand, zwraca uwagę, że o ile rynek konserw jest dość jednolity, o tyle rynek pasztetów już nie. – Pasztety możemy podzielić na smarowne, w puszkach, słoikach lub aluminiowych foremkach, nie wymagające warunków chłodniczych oraz pasztety pieczone, dostępne z lady chłodniczej, o zdecydowanie krótszym terminie przydatności i innym sposobie użytkowania – wylicza. Andrzej Misiak, również z firmy Indykpol Brand dodaje, że pasztety to wciąż kategoria, w której można wiele zaoferować konsumentom. – Choćby najnowszy produkt Indykpolu – pasztet pieczony z indykiem i gęsiną, który odpowiada na potrzeby wymagających konsumentów i obala mit, że w pasztecie znajdują się „najgorsze” składniki.

Wygodna konserwa

Krzysztof Woźnica uważa, że kategoria konserw mięsnych jest dość archaiczną, chociaż w miarę stabilną kategorią. – To asortyment kojarzony głównie z latem, wakacjami i metalową puszką. Latem zarabia się na tych produktach – mówi. – Wakacje to rzeczywiście okres, w którym obserwujemy zwiększone zainteresowanie naszą ofertą – przyznaje Bożena Serzycka, prezes Wilbo. – W tym okresie zauważamy odczuwalny wzrost sprzedaży konserw rybnych w formie szybkich przekąsek. Zwłaszcza młodzi odbiorcy poszukują prostych i smacznych produktów, które szybko zaspokoją głód – dodaje. Spośród oferty konserw Wilbo największą popularnością cieszą się m.in. Neptun Paprykarz Szczeciński, makrela, śledź, szprot w oleju lub w gęstym kremie pomidorowym. Firma wprowadza też innowacje, takie jak linia Neptun Delikatny, z formułą lekkiego dressingu bez dodatku tłuszczu, w którym zatopione są kawałki dzikiego łososia. Tego typu produkty cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Warto przy tym zaznaczyć, że okazji do konsumpcji konserw, zarówno mięsnych, jak i rybnych, jest jednak sporo nie tylko latem, dlatego często metalowa puszka zostaje zastąpiona szkłem. Główną przyczyną tego trendu jest fakt, że widać przez nie jak wygląda zawartość opakowania. W dalszy rozwój rynku konserw wierzy Robert Jankowski, prezes Pamapolu. – Uważam, że rynek konserw i pasztetów ma się dobrze. Dla przykładu kategoria konserw wzrosła o 5 proc., natomiast pasztety notują niewielki spadek, który jest na granicy błędu statystycznego. Widzimy możliwości rozwoju tych produktów, dlatego inwestujemy w nowe rozwiązania – mówi. Jego firma jako pierwsza wprowadziła unikalne nakładki na konserwy, dzięki którym produkty dłużej zachowują świeżość. Inni producenci też pracują nad różnego rodzaju udogodnieniami.

Prognozując przyszłość kategorii konserw i pasztetów należy zauważyć, że sprzyja im trend convenience, gdyż w obu przypadkach są to produkty szybkie i wygodne w użyciu. Ich atutem jest także mnogość okazji do konsumpcji – świetnie sprawdzają się jako śniadanie, przekąska, prowiant na wyjazd pod namiot czy na wakacje.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Alex 1 ponad rok temu

    Nie zgadzam się, że pasztety są w odwrocie. Uważam, że mało jest porządnych i dobrych pasztetów. Głównie regionalnych.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony