REKLAMAKORAL - Bracia Koral - Rożek - Baner Główny (06-10.04.2020)

(fot. Pixabay.com)

Zamknięte sklepy i restauracje, a także oddziały producentów, braki na półkach, masowe zamawianie produktów przez Internet, ograniczony do minimum kontakt z pracownikiem podczas dostaw do domów – to tylko niektóre przykłady na to jak świat handlu reaguje na rozprzestrzeniającego się na świecie koronawirusa. Wielu przedstawicieli detalistów przyznaje, że odbije się to na ich wynikach finansowych.

REKLAMANutrend - Belka w artykułach - Baner nr 2 (16.03 - 16.04.2020)

Największe zamieszanie jest oczywiście w epicentrum wirusa, czyli w Chinach. Walmart, choć większość jego lokalizacji pozostaje otwartych, pracuje w skróconych godzinach. Jedna z największych pod względem obrotów spółek na świecie otwarcie przyznaje, że spodziewa się spadków sprzedaży w pierwszym kwartale nowego roku.

Inaczej wygląda sytuacja specjalizującej się w sprzedaży luksusowej odzieży sieci Burberry. 24 z 64 jej placówek w Chinach pozostaje zamknięte, reszta pracuje w krótszym wymiarze godzin. Notuje również wyraźny spadek liczby klientów. ­­– Wybuch epidemii koronawirusa w kontynentalnych Chinach ma negatywny wpływ na zapotrzebowanie na dobra luksusowe. Nie możemy w tym momencie przewidzieć, jak długo potrwa taka sytuacja – mówi w rozmowie z Business Insiderem Marko Gobetti, CEO Burbery.

McDonalds zamknął wszystkie swoje restauracje w prowincji Hubei, w której znajduje się miasto Wuhan (to tam doszło do pierwszych zarażeń wirusem). To kilkaset lokali. Blisko połowę swoich restauracji w Chinach zamknął też Starbucks. Obecnie część z nich otwarto ponownie, jak mówią najnowsze doniesienia, blisko 85 proc. lokali tej sieci aktualnie prowadzi sprzedaż. Na razie sieć nie spodziewa się większego zachwiania, ale uważnie monitoruje sytuację, związaną zwłaszcza z mniejszą liczbą klientów.

Z problemami zmaga się również Yum China, która na tamtejszym rynku prowadzi restauracje KFC, Pizza Hut i Taco Bell. Jak podkreśla w rozmowie z Businness Insiderem Ka Wai Yeung, CFO firmy, wybuch epidemii spowodował „znaczące przeszkody dla jego biznesu”. Część restauracji jest zamknięta, tek które działają, notują spadki sprzedaży.

Z kolei 29 z 42 sklepów Apple w kontynentalnych Chinach zostało ponownie otwartych. Większość nie pracuje jednak w pełnym wymiarze. Firma poinformowała też, że jej obrót w pierwszym kwartale może zmniejszyć się o ponad 60 mld dolarów, między innymi w związku z rozprzestrzeniającym się wirusem. Firma poinformowała też, że może to również ograniczyć dostępność urządzeń – to efekt przestojów w chińskich fabrykach.

Problemy ogłosiła także odzieżowa firma Under Armour, która sygnalizuje nie tylko możliwe spadki sprzedaży w Chinach na poziomie 50-60 mln dolarów w pierwszym kwartale, ale również problemy z wysyłkami produktów na cały świat. – Uważamy, że możliwe są opóźnienia w zakresie dostaw na całym świecie - w tym potencjalnie niedostarczone przesyłki – powiedział Patrik Frisk, CFO firmy, cytowany przez portal telewizji CNBC.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~eraz 1 28 dni temu

    Restauracja jest miejscem, gdzie gość wchodzi, siada przy stole, siedząc wybiera, co chce, a kelner mu przynosi zamówienie do stołu. W restauracji je sie sztućcami, z talerza. Gdy zaś sam stoisz w kolejce, a potem sam niesiesz sobie jedzenie do stołu to jesteś w barze samoobsługowym. Jednak nawet w barze są normalne talerze oraz sztućce (metalowe). Wciąż jesz jak człowiek. Natomiast, gdy stoisz w kolejce, czekasz jak pies na zamówienie, potem sam niesiesz je do stołu, jesz z plastikowej tacki, gołymi rękami z tektury, a potem sam po sobie sprzątasz, to schodzisz do poziomu fast food. Litościwa nazwa... McDo, KFC i cala reszta sa lokalami samoobslugowymi, barami szybkiej obslugi, fast foodami.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMARetail FMCG Congress - Half Page - marzec-kwiecień 2020
do góry strony