REKLAMAKongres Alkohole i Napoje 2018 - Baner Główny

(fot. ŁR, wiadomoscihandlowe.pl)

Fachowo zjawisko to określa się anomią pracowniczą. Pod tym pojęciem kryje się szereg zdarzeń lub typów postępowania pracowników, mających na celu doprowadzenie do strat finansowych po stronie pracodawcy. A straty te małe nie są.

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)

Najczęstszym przejawem anomii są dokonywane przez pracowników kradzieże. – Z naszego doświadczenia wynika, że nie jest istotna ani wielkość firmy, ani zajmowane przez sprawcę stanowisko czy też rodzaj i ilość skradzionego czy przywłaszczonego mienia. Nie byłoby przesady gdybym powiedział, że w praktyce większe lub mniejsze kradzieże zdarzają się w 80% polskich przedsiębiorstw – mówi Michał Rapacki, ekspert bezpieczeństwa w obrocie gospodarczym, prezes firmy BSA Śledztwa i Audyty Gospodarcze. Być może spowodowane jest to pewnego rodzaju społecznym wzajemnym przyzwoleniem w grupie pracowników czy też umniejszaniem wagi „drobnych” kradzieży. Kiedy tzw. szeregowy pracownik „bierze do domu” ryzę papieru czy kilka długopisów to jest to kradzież czy nie? A kiedy wyprowadza z firmy miliony? Skutek dla przedsiębiorstwa jest oczywiście skrajnie inny, jednak w obu przypadkach mamy do czynienia z właśnie z anomią pracowniczą.

Silna pokusa

– W wielu przypadkach w trakcie realizacji czynności detektywistycznych spotkaliśmy się z rodzajem zmowy pracowniczej, łączeniem się w grupy przez osoby zamieszane w przestępstwa kradzieży, które z tego procederu czerpią stałe zyski – zaznacza Michał Rapacki. Dodaje, że problem dostrzega w niemal każdej sferze działalności gospodarczej i w różnych jej obszarach. – W większych przedsiębiorstwach szczególnie narażone na kradzieże pracownicze są działy zakupów i sprzedaży, działy księgowe czy marketingu. Są to więc często działy strategiczne dla przedsiębiorstwa. W przypadkach gdzie mamy do czynienia z przyjmowaniem przez pracownika korzyści majątkowych (korupcja menadżerska) w zamian za uprzywilejowanie wręczającego łapówkę okazuje się, że dostarczony do przedsiębiorstwa towar lub usługa jest gorszej jakości, a cena często jest zawyżana lub towary bądź usługi można nabyć na rynku znacznie taniej niż te uprzywilejowane.

Wyprowadzanie pieniędzy

Na tle anomii pracowniczych w ostatnich latach daje się także dostrzec wyprowadzanie środków finansowych z firmy poprzez kierowanie przelewów do stałych wierzycieli firmy np. dostawca prądu, jednak z podmienionym numerem konta wierzyciela na konto sprawcy lub też poprzez zapłatę za fikcyjnie wykonane usługi czy dostarczone towary. – W mniejszych przedsiębiorstwach mamy do czynienia z pospolitymi kradzieżami mienia produkowanego lub magazynowanego przez przedsiębiorcę lub podlegającego obrotowi handlowemu, np. kradzieżami towaru w hurtowniach, sklepach, magazynach, z linii produkcyjnych czy z transportów – wymienia prezes BSA Śledztwa i Audyty Gospodarcze. Oddzielnym problemem jest tzw. sabotaż pracowniczy. Nasz rozmówca tłumaczy, że polega on na wyrządzeniu szkody wizerunkowej przedsiębiorcy, kiedy to uprzednio nadaje się produktom tego przedsiębiorcy cechy dyskwalifikujące je na rynku, np. robaki czy bakterie w produktach spożywczych, niebezpieczne cechy użytkowe produktu. Następnie o tych „cechach” informuje się publicznie, chociażby poprzez nagłośnienie ich w mediach, w tym społecznościowych. Takie działania są motywowane często chęcią zemsty, wyłudzenia odszkodowania czy rzadziej działaniem konkurencyjnych firm.

Kroki zaradcze

Walka z anomią pracowniczą czy sabotażem pracowniczym jest stosunkowo trudna. Jak tłumaczy Michał Rapacki, opierać się ona powinna zwłaszcza na działaniach prewencyjnych. – Pierwszym etapem jest zawsze audyt bezpieczeństwa, który pomoże nam w identyfikacji obszarów szczególnie zagrożonych. Na tej bazie tworzymy mapę zagrożeń. Audyt powinien być maksymalnie szeroki. Na podstawie analizy stanu bezpieczeństwa możemy opracować, a następnie wdrożyć kompleksową i funkcjonalną politykę bezpieczeństwa, mającą na celu zapobieganie nadużyciom ze strony pracowników – akcentuje ekspert. Wdrożenie tej polityki to praca również, a może głownie, w obszarze HR, m.in. poprzez opracowanie prawidłowych dokumentów i zobowiązań, szkolenia i uświadamianie pracowników w zakresie ich odpowiedzialności prawnej w przypadku wykrycia nadużyć i prawidłowa weryfikacja kandydatów do pracy.

Dobra organizacja

Żaden jednak monitoring czy procedury bezpieczeństwa nie zastąpią dobrej organizacji pracy i nadzoru właściciela nad pracownikami i biznesem, ustaleniem programów motywujących, odpowiednim zrozumieniem procesów biznesowych i wczesną identyfikacją zagrożeń w myśl zasady „pańskie oko konia tuczy”.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony