REKLAMAROS-SWEET - Moreso Świąteczne Wypieki_Baner Główny(18-24.11.2019)
Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska

Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska (PwC)

Strona 2 z 15
REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Jedna rzecz jest pocieszająca, najwięksi gracze mają już teraz ogromny problem z tym, żeby przejmować innych operatorów, chociażby ze względu na już osiągniętą skalę biznesu. Co ciekawe, będzie im także ciężko sprzedać biznes, gdyby zdecydowali się na opuszczenie naszego rynku. To sprawi, że na rynku zmiany będą zachodzić wolniej. Nie dojdzie do sytuacji, w której np. z ośmiu największych operatorów nagle zrobi się trzech, którzy zdominują rynek.

Należy jednak pamiętać i powinni to uzmysłowić sobie polscy przedsiębiorcy, ten rynek w obecnej postaci nie będzie trwał wiecznie, on musi się zracjonalizować i poukładać przez konsolidację lub wypadnięcie niektórych graczy z rynku. Taka jest kolej rzeczy.

Czyli bankructwa sieci Bomi, Marcpol, Alma czy problemy Piotra i Pawła, to naturalny proces oczyszczania rynku.

Zgadza się. Co więcej, te sieci znikają z rynku, ale ich problemy są szansą na rozwój innych graczy. Spójrzmy na Piotra i Pawła, który systematycznie zamyka i sprzedaje kolejne sklepy. Część z nich przejęła Biedronka, a inne Carrefour. To często świetne lokalizacje, które będą dobrze służyły tym operatorom.

W przypadku Piotra i Pawła konkurencja chce lokalizacji, a nie marki, dlatego poznański operator ma taki problem ze sprzedażą aktywów? Pomijam oczywiście kwestię zadłużenia spółki.

Tak jak wspomniałem, duża część punktów Piotra i Pawła to bardzo atrakcyjne lokalizacje. Z punktu widzenia Biedronki czy Carrefoura, które mają silne brandy własne, wartością jest właśnie lokalizacja, nie zaś kolejna marka sklepów. Dodatkowo, tak duzi operatorzy mogliby mieć problem z przejęciem sieci jako całości – nawet gdyby tego chcieli. Ze względu na swoją skalę musieliby część lokalizacji zamknąć lub odsprzedać. Co jest procesem kosztownym i obarczonym ryzykiem niepowodzenia, bo można zostać z lokalizacjami, które nie pasują operacyjnie do logistycznego rozkładu sieci, operują w mniej atrakcyjnych lokalizacjach lub nie odpowiadają formatem oczekiwaniom operatora.

Przejęcie przez Biedronkę lokalizacji Piotra i Pawła to nic nadzwyczajnego, ale fakt, że zdecydowano się na utrzymanie niektórych rozwiązań „premium”, np. lad z obsługą, oferujących mięso, sery i wędliny zasługuje na uznanie. Dotychczasowe eksperymenty Biedronki z tego typu rozwiązaniami sprawdziły się w nielicznych lokalizacjach.

Biedronka jako jedna z niewielu sieci operujących w Polsce ma przestrzeń finansową na to, żeby eksperymentować i robi to systematycznie, sprawdzając nowe rozwiązania. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że Biedronka ma już dostęp do prawie 80 proc. polskich gospodarstw domowych, to wzrost organiczny w obecnym formacie jest ograniczony, co widać po liczbie sklepów obecnie otwieranych.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony