REKLAMAROS-SWEET - Moreso Świąteczne Wypieki_Baner Główny(18-24.11.2019)
Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska

Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska (PwC)

Strona 7 z 15
REKLAMAVITAKRAFT - VITA NATURE - BELKA W ARTYKUŁACH (15-30.11.2019)

Parę lat temu, gdy rynek dzielił się jasno na handel tradycyjny i nowoczesny, który miał 40-45 proc. rynku mówiliśmy, że potencjał do konsolidacji jest ogromny. Świetnym biznesem było przejmowanie mniejszych sieci, a następnie integrowanie ich w większe podmioty i sprzedaż innym inwestorom, funduszom inwestycyjnym czy dużym zorganizowanym graczom. Obecnie takich szans jest coraz mniej, a rynek jest niesamowicie konkurencyjny i pracuje na bardzo cienkich marżach. Podmuch wiatru w lewo czy prawo może sprawić, że firma handlowa jest na „0” lub idzie pod wodę. Nie ważne czy ten wiatr będzie pochodną wysokich kosztów pracy, regulacji prawnych, niestabilnych cen surowców, czy kolejnego globalnego kryzysu gospodarczego. Każdy z tych problemów sprawi, że 2-proc. marża szybko wyparuje.

Oczywiście jeszcze jakieś transakcje konsolidacyjne się wydarzą, ale będą to nieliczne przypadki. W polskim handlu detalicznym nie dojdzie już raczej do konsolidacji na szerszą skalę, będą to raczej celowane akwizycje niewielkich podmiotów.

W Polsce jest jeszcze paru strategów, którzy przyglądają się temu, jak wygląda rynek i szukają możliwości, aby zwiększyć swoją obecność, takich którzy mają duże aspiracje. Podsumowując, będziemy mieli do czynienia z pojedynczymi akwizycjami, ale duża układanka konsolidacyjna jest raczej mało prawdopodobna.

Czy jest jakieś wyjście z tego pata? Jak poradzą sobie z tym operatorzy? Znajdą „obejście” systemu?

- Nie widzę wielu możliwości „obejścia” systemu. Albo polscy przedsiębiorcy operujący mniejsze i średnie sieci porozumieją się i stworzą wspólne przedsięwzięcie, albo musimy liczyć na pojawienie się gracza bardziej „egzotycznego”, mniej oczywistego, który będzie w stanie skutecznie z punktu widzenia biznesowego i konkurencyjnego dokonać konsolidacji… Jako trzecia opcja, pozostaje też jeszcze paru międzynarodowych graczy, którzy na polskim rynku jeszcze nie osiągnęli skali, która byłaby blokadą przed przejęciami.

… a może dzięki takiej sytuacji zmiany na polskim rynku będą zachodzić wolniej, a jego struktura ukształtuje się inaczej niż w krajach Europy Zachodniej czy Południowej, mam na myśli Czechy i Słowację?

Zmiany zachodzą wolniej niż w innych krajach regiony choćby ze względu na wielkość i demografię kraju. Duża część społeczeństwa wciąż mieszka na terenach pozamiejskich, które nie były przez wiele lat na celowniku dużych graczy. To dało też czas mniejszym operatorom na przygotowanie się, poprawę formatu, sprawniejsze zarządzanie, lojalizację klientów, a tym samym skuteczniejszą obronę przed dominującymi operatorami. W mniejszych krajach uruchomienie relatywnie małej liczby placówek wielkopowierzchniowych o dużym zasięgu oddziaływania pokrywa praktycznie cały kraj. Dlatego ścieżka słowacka czy czeska jest tak bardzo różna od polskiej.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony