REKLAMAROS-SWEET - MORESO - baner glówny (wrzesień 2018)

BRANŻA PO GODZINACH

 

12 marca 2018, 14:41

O. Tadeusz Rydzyk potępiał wszelkie kompromisy w sprawie zakazu handlu w niedziele. Tymczasem dziennikarze Tygodnika NIE opublikowali w mediach społecznościowych filmik nagrany w niedzielę 11 marca, ilustrujący fakt, że tego dnia czynna była księgarnia, związana z najsłynniejszym polskim redemptorystą. Tygodnik zarzuca o. Rydzykowi hipokryzję i podejrzewa, że doszło do złamania prawa. To jednak nie musi być prawda.

REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień 2018
Nieprecyzyjne zapisy ustaw o ograniczeniu handlu w niedziele wywołują kłopoty interpretacyjne

Nieprecyzyjne zapisy ustaw o ograniczeniu handlu w niedziele wywołują kłopoty interpretacyjne (fot. archiwum)

Księgarnia zlokalizowana w Toruniu, przy jednym z kościołów, prowadzona jest przez fundację „Nasza Przyszłość”, w radzie której zasiada o. Tadeusz Rydzyk. Dziennikarz Tygodnika NIE odwiedził placówkę w niedzielę, 11 marca i ustalił, że mimo zakazu handlu jest czynna od 9:00 do 19:00. Na nagranym przez niego filmiku, zamieszczonym na Facebooku, widać uwijające się ekspedientki, a także asortyment, składający się w przytłaczającej większości z książek oraz ziół, zdrowej żywności i niewielkiego wyboru dewocjonaliów, zdaniem tygodnika włączonych do oferty „dla pucu”.

W komentarzu redakcja tygodnika przytacza słowa o. Rydzyka, który sprzeciwiał się wszelkim kompromisom w sprawie całkowitego zakazu handlu w niedziele i domagał się, by od początku obejmował on wszystkie niedziele. – Nie dorobisz się, jak będziesz w niedzielę pracować. To psu na budę, diabeł się cieszy – przytaczają słowa redemptorysty.

Decyzję o otwarciu księgarni można uzasadniać wyłączeniem zawartym w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele, zgodnie z którym dopuszczalna jest sprzedaż dewocjonaliów i pamiątek. Jednak w dyskusji pod filmikiem Tygodnik NIE przypomina, że ustawa mówi o „placówkach handlowych, w których przeważająca działalność polega na handlu pamiątkami lub dewocjonaliami”. Tymczasem, zdaniem redakcji, w toruńskiej księgarni przeważającą działalność stanowi handel książkami, a dewocjonalia i pamiątki są obecne w jej ofercie jedynie symbolicznie, co przyznały same ekspedientki placówki.

Oprócz złamania zakazu, tygodnik w ostrych słowach zarzuca Kościołowi hipokryzję.

Pozostawiając na boku kwestie etyczne, warto zwrócić uwagę, że otwarcie księgarni mogło być zgodne z prawem, nawet jeśli jej przeważająca działalność to handel książkami. Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele wyłącza spod zakazu placówki handlowe „w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku”. Księgarnia zlokalizowana jest przy kościele, który można zaliczyć do obiektów kultury. Ponadto w statucie fundacji nasza przyszłość – właściciela księgarni – zapisano m.in. „promowanie polskiej kultury”, jako jeden z realizowanych przez nią celów. To wydaje się przesądzać sprawę, choć naturalnie miarodajna ocena prawna należy w pierwszym rzędzie do Państwowej Inspekcji Pracy.

Na marginesie sprawy warto zwrócić uwagę, że nieprecyzyjne zapisy ustawy mogą powodować dodatkowe zamieszanie i trudności interpretacyjne. Przykładowo, ustawa wyłącza spod zakazu placówki handlowe, w których przeważająca działalność polega na handlu pamiątkami lub dewocjonaliami. Tymczasem w klasyfikacji działalności gospodarczej PKD nie ma klas jednoznacznie powiązanych ze sprzedażą dewocjonaliów i pamiątek.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~olo 4 6 miesięcy temu

    Przecież mowa była o tym, że właściciel oraz jego rodzina mogą pracować w niedzielę. Rzesza redemptorystów to jedna wielka rodzina więc nie ma o co robić hałasu...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~wert 3 6 miesięcy temu

    "Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie"

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~ksiądz 2 6 miesięcy temu

    No tak najpierw samochody od bezdomnego teraz jego zakaz nie dotyczy jednym słowem ten karakan wkurza.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kler 1 6 miesięcy temu

    oj tam hipokryzja... wyspowiada sie rzuci pare srebrników (sam sobie) i odpust dostanie

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony