REKLAMAVitakraft - Baner główny - Poesie (sierpień 2019)

(fot. Konrad Kaszuba)

Lidl przyspiesza z rozwojem logistyki na potrzeby e-commerce. W regionie Ren-Neckar rozpoczął się pilotaż, w ramach którego 80 sklepów sieci będzie pełnić funkcję punktów odbioru przesyłek. W ramach drugiego projektu, realizowanego we współpracy z Deutsche Post, na terenie całych Niemiec uruchomionych zostanie 500 automatów paczkowych – informuje Mannheim Morgen.

REKLAMA

Lidl wybrał do projektu pilotażowego 80 placówek, zlokalizowanych od Edenkoben w południowym Palatynacie przez Mannheim, Schwetzingen i Weinheim do południowej Hesji z Lampertheim, Heppenheim i Viernheim. Według rzeczniczki Lidla region został wybrany do fazy testowej ze względu na fakt, że są tam zarówno duże miasta, jak i obszary wiejskie. – Test trwa od kwietnia i jak dotąd spotyka się z dużym zainteresowaniem klientów – powiedziała rzeczniczka sieci, cytowana przez Mannheim Morgen.

W ramach usługi można zamawiać wyłącznie produkty nieżywnościowe – tekstylia, zabawki czy drobny sprzęt AGD. Produkty zamawiane online nie mogą ponadto przekraczać określonego rozmiaru, a towary nieporęczne nie będą dostarczane do sklepu.

Lidl ma nadzieję, że wprowadzenie usługi click&collect może zwiększyć atrakcyjność i zainteresowanie konsumentów zakupami online – klienci mogą sami wybrać termin odbioru przesyłki i połączyć tę czynność z zakupami w sklepie.

W ramach drugiego projektu Lidl nawiązał współpracę z Deutsche Post. Sieć zainwestuje w 500 automatów paczkowych, które staną przy dyskontach w całym kraju. Poczta niemiecka będzie operatorem logistycznym usługi.

Boris Planner, ekspert ds. detalu z domu analitycznego Edge firmy Ascential, przekonuje na łamach Mannheim Morgen, że Lidl nadal ma wiele do nadrobienia w zakresie cyfryzacji biznesu. Ekspert uważa, że znaczącym postępem byłoby zorganizowanie przez Lidla systemu logistycznego dostaw żywności zamówionej online, choć zdaje sobie sprawę, że tego rodzaju działalność nie jest jeszcze rentowna.

Planner zwraca uwagę, że w Niemczech branża spożywcza ma wątpliwości, czy to się szybko zmieni. Obecnie sprzedaż żywności online to tylko ok. 1 proc. całego rynku, podczas gdy w Wielkiej Brytanii czy Francji jest to już ponad 6 proc. Ekspert wątpi, czy w średnim okresie sprzedaż żywności online zwiększy się znacząco na rynku niemieckim, gdzie sieć sklepów stacjonarnych jest bardzo zagęszczona i większość konsumentów musi pokonać niewielki dystans do najbliższego supermarketu.

Źródło: Mannheim Morgen

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~sd 1 16 dni temu

    Wkrótce każdy Polak będzie miał swój Niemiecki, Portugalski, Francuski albo Angielski sklep, tylko polskie jakoś gasną, gdyby Polacy sami się rządzili, byłoby inaczej, pookrągłostołowe polskojęzyczne gremia rozłożyły Polskę na łopatki

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony