REKLAMAHELIO - NATURA - BANER GŁÓWNY (30.03 - 05.04.2020)

-  Wzrost płacy minimalnej oznacza, że detaliści będą po prostu obsługiwać większy rynek, który urośnie m.in. dzięki wzrostowi cen i dochodu rozporządzalnego. Ta sytuacja będzie za to pewnym problemem dla sieci dyskontowych, które oferują obecnie trochę ponad 2000 produktów – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Luis Amaral, prezes zarządu Grupy Eurocash.

REKLAMA
Luis Amaral, prezes zarządu Grupy Eurocash

Luis Amaral, prezes zarządu Grupy Eurocash (Grupa Eurocash)

W 2020 r. płaca minimalna wzrosła do 2600 zł brutto, w przyszłym roku ma być ok. 3000 zł, a rząd sygnalizował, że w najbliższych latach może ona sięgnąć 4000 zł brutto. Co ewentualne skokowe podniesienie płacy minimalnej oznacza dla sektora detalicznego?

Podniesienie płacy minimalnej może mieć swoje pozytywne i negatywne skutki dla rynku detalicznego. Z jednej strony, wzrośnie siła zakupowa po stronie konsumenta. Z drugiej strony przełoży się to na wzrost kosztów działalności sklepów i w konsekwencji pociągnie za sobą wzrost inflacji. Natomiast trzeba pamiętać o tym, że udział kosztów pracy w sklepie małoformatowym jest większy niż np. w dyskoncie, co oznacza, że niezależne sklepy bardziej odczują wzrost płacy minimalnej niż sieci dyskontów.

Naszym zadaniem jako Grupy Eurocash w takiej sytuacji będzie zapewnienie naszym klientom – właścicielom niezależnych sklepów detalicznych – takich rozwiązań i narzędzi, które pozwolą im na poprawę efektywności prowadzonych przez nich sklepów – np. poprzez lepszą organizację pracy oraz działania stymulujące wzrost sprzedaży.

Czy tak szybkie podniesienie płacy minimalnej może oznaczać realne problemy z utrzymaniem się na rynku dla niezależnych sklepów i franczyzy?

Nie spodziewam się istotnych problemów. Detaliści będą po prostu obsługiwać większy rynek, który urośnie m.in. dzięki wzrostowi cen i dochodu rozporządzalnego. Ta sytuacja będzie za to pewnym problemem dla sieci dyskontowych, które oferują obecnie trochę ponad 2000 produktów. Jeżeli konsumenci otrzymają wyższe pensje, to nie pójdą na zakupy do dyskontów, bo tam będą mieli ograniczony wybór, a wybiorą się np. do takiego sklepu jak Delikatesy Centrum czy Lewiatan, gdzie znajdą znacznie szerszą ofertę.

Nasza nowa platforma marketplace pozwoli nam zagwarantować naszym partnerom bardzo szeroką i zróżnicowaną ofertę. Myślę, że poprzez różnorodność, którą nam gwarantuje nowy system i lepsze dopasowanie oferty do lokalnego rynku, handel niezależny będzie w stanie obsługiwać większą liczbę klientów, a tym samym przejąć większy kawałek rynku detalicznego.

Pana zdaniem rynek tradycyjny będzie w stanie rosnąć w perspektywie kilku kolejnych lat?

Przeanalizowałem prognozy ekspertów i analityków z ostatnich 20 lat dotyczące tego, w jaki sposób widzą rynek niezależny w perspektywie kolejnych kilku- czy kilkunastu lat. Według tych przewidywań, od 10 lat ten rynek nie powinien już istnieć. Co ciekawe, każdego roku przesuwają oni swoją prognozę o kolejne 5 lat. Póki co, tylko sieci dyskontów rosną szybciej niż sklepy małoformatowe, udziały hipermarketów spadają, a część dużych supermarketów również przeżywa spowolnienie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 18

  • 7
    BARDZO PRZYDATNY
  • 2
    PRZYDATNY
  • 5
    OBOJĘTNY
  • 4
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (11)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Obserwator 11 miesiąc temuocena: 100% 

    Luis szuka oszczędności. Nojgozej że wybrał zła drogę i tego nie widzi. Wszystkie działania zarządu że szczą się w nie dlogim czasie, tylko wtedy będzie ciężko odrobić stracony czas i naprawić błędy.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gosc 10 miesiąc temuocena: 100% 

    Drogi Luisie obroty ci spadają. ATy tniesz koszty między innymi redukcja pracowników. Myślisz że w ten sposób odzyskasz kasę. Obroty będą Ci spadc bardziej. Przejoles nie tak dawno sieć Miła która miała bardzo dobre obroty ale dzięki tobie obroty tam lecą w dół. Poczekaj jak zmienisz szyldy na DC to zobaczysz wtedy jak Ci obroty spadną. Zamiast otwierać sklepy będziesz je zamykał. Normalnie brak słów co ty wyprawisz. Wyzuciles kampanie Okocim i nie wiesz czemu obroty na piwie Ci lecą w dół. Byle tak dalej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Pracownik 9 miesiąc temuocena: 83% 

    Niech Pan Luis ładnie powie, jak traktuje swoich pracowników. Gdzie Rząd podnosi najniższą krajową do 2600 zł ( o 350 zł więcej, niż rok temu), a Oni podnoszą podstawę dla zwykłego pracownika o UWAGA aż 100 zł brutto, okazuje się zatem, że pracownik podstawę ma niższą nawet, niz obecnie wynosi najnizsza krajowa. A do podstawy, aby wyniosła najniższa krajową wyrównują Ci z "premii". Szkoda, że o tym to już nikt nie pisze.. Przykro się na to patrzy, jak widzisz, że inne sklepy typu Biedronka, Lidl czy Kaufland podnoszą pensje swoim pracownikom o dużo więcej.. Wstyd!

    oceń komentarz
  • ~Ciekawy 8 miesiąc temu

    To EC jest w końcu hurtownikiem, czy detalistą? Wiedzą już?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~tggguiuu 7 miesiąc temuocena: 75% 

    A to dobre, kiedy samo ec ma już giga problem z kosztami pracy. Tysiące ukraińców ratuje zaplecze, ale jakość pracy jest dość marna co widadać na cdkach. Bunty polskich pracowników są nieuniknione, skandalem są równe bądź czasem nawet wyższe zarobki za gorszą jakość pracy. Biedra czy Lidl chwalą się podniesieniem każdej pensji nawet o 50zl jak by to było wydarzenie woow, ec nawet nie ma zamiaru

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Sylka 6 miesiąc temuocena: 83% 

    A czemu się nie chwali Luis jakie pieniądze zarabiają pracownicy którzy pracują na hurtowniach śmiech na sali o przepraszam 100 zł podwyżki kpina totalna

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Szymon 5 miesiąc temuocena: 75% 

    Nie zgadzam się z żadnym zdaniem wypowiedzianym przez, Pana Amaral w tym i w następnym roku bardzo dużo małych sklepów - osiedlowych sklepów zniknie ponieważ nie będzie właścicieli stać na utrzymanie pracowników.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Tomelonio 4 miesiąc temuocena: 71% 

    Nie Luisie, pensja uderza w sklepy 150-300m2 czyli twoich klientów, i twoje franszyzy ponieważ one są zlokalizowanie poza centrami gdzie kasjerki zarabiają najniższą. To będzie Luisie twój najgorszy rok i o tym wiesz bo cenki u Ciebie rosną a obroty nie bardzo. Dostawcy też zaczynają wołać a kosę a tej nie masz.. Dociskanie śruby skończy się masowymi ucieczkami z DC. I nie zmieni tego EC MARKET który w zamyśle jest świetny tylko nie ma tam nic do kupienia.

    oceń komentarz
  • ~Dark 3 miesiąc temuocena: 50% 

    Opowiadanie dla grzecznych dzieci. Boi się, że uciekną mu franczyzobiorcy, bo system EC nie zrekompensuje im kosztów, które trzeba ponieść w trudniejszych warunkach. Panie Amaral, dyskonty sobie poradzą. Zawsze sobie radzą. Co innego Pana franczyzowe partnerzy. Wszyscy już dawno zrozumieli, że EC zarabia na hurcie, nie na detalu.

    oceń komentarz
  • ~Alise 2 miesiąc temuocena: 67% 

    Dlaczego pan Amaral zawsze na zdjeciach nosi te dziwne szaliki???

    oceń komentarz
  • ~Gośśka 1 miesiąc temuocena: 71% 

    Lenin potrzebny, jak można mieć tyle sklepów a reszta to pensja najlepiej 4 złote na godzinę!

    oceń komentarz
REKLAMA
do góry strony