REKLAMAPrzewodnik po handlu 2019 - Baner Główny (PROMOCJA) - 08-20.05.2019
Marzena Gradecka, prezes Drogerii Jasmin

Marzena Gradecka, prezes Drogerii Jasmin (fot. materiały prasowe)

- Minął rok od wdrożenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Nie idealnej, nie wystarczającej, ale dla niezależnych sklepów bardzo cennej, bo dającej nadzieję na dalsze zainteresowanie rządzących i lepsze jutro. Pozytywne efekty widzi u siebie ogromna większość polskich handlowców i je docenia. Proszę nie wierzyć kłamcom, którzy głoszą, że wolne niedziele zabijają rodzime firmy handlowe - mówiła we wtorek w Sejmie Marzena Gradecka, twórczyni Polskiej Grupy Drogeryjnej i prezes sieci Drogerii Jasmin.

REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień - maj 2019)

Zdaniem Gradeckiej, polskie, niezależne, rodzinne sklepy "od początku popierały wolne niedziele". Jak przyznaje, gdy ster walki o ograniczenie handlu w niedziele przejął związek NSZZ "Solidarność", aktywne wsparcie PGD "spotkało się z pewnym zdziwieniem".

- Wiele rodzinnych sklepów nie pracowało jednak w niedzielę czy to z powodów religijnych, czy to rodzinnych, czy po prostu z konieczności wytchnienia po ciężkim tygodniu. Pozostałe widziały zaś w projekcie szansę czy to na poprawę spadających od lat obrotów, czy też na polepszenie nastrojów wśród w większości kobiecej załogi - mówiła Gradecka.

Prezes Drogerii Jasmin podkreśla, że w Polsce od ponad 20 lat maleje liczba rodzinnych sklepów. Jednak w jej opinii zamknięcia na przestrzeni ostatniego roku nie nastąpiły z powodu ograniczenia niedzielnego handlu, tylko z powodu "inwazji zachodnich sieci i powstawania centrów handlowych w miejscach, w których w żadnym kraju Europy nie mogłyby powstać, w liczbach nie podlegających żadnym regulacjom".

- Tę patologiczną sytuację pielęgnują nasze elity od początku transformacji, kosztem polskiego handlu i innych działów gospodarki. Za kilkanaście lat możemy być jedynym dużym krajem w Europie bez własnego handlu. Świadome pozbywanie się go poprzez zaniechania w zakresie ustaw o handlu i o nieuczciwej konkurencji oraz regulacji antymonopolowych jawnie godzi w polską rację stanu - mówiła w Sejmie Gradecka.

Zdaniem Gradeckiej, "żaden z czarnych scenariuszy na 2018 rok nie ziścił się". Szefowa Drogerii Jasmin próbowała przekonywać w Sejmie, że "w środowisku małych i średnich, rodzimych przedsiębiorstw handlowych istnieje blisko 100 proc. poparcia dla uszczelnienia obowiązującej ustawy". - Środowisko protestuje przeciw medialnym kłamstwom jakoby z powodu wolnych niedziel ich los się pogorszył - mówiła.

Gradecka przekonywała też, że pracownicy "wszystkich szczebli handlu" - od kasjerów po zarządy firm - oceniają ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele "doskonale". - Dzieci odzyskały matki, mężowie żony, a pracodawcy zyskali zyskali pracowników bardziej zadowolonych z pracy, a także fizycznie zregenerowanych. To ostatnie jest szczególnie istotne w przypadku zagranicznych sieci handlowych, które narzucają swoim polskim pracownikom zdecydowanie cięższą pracą niż pracownikom rodzimym w kraju pochodzenia sieci - mówiła Gradecka.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 21

  • 13
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 3
    OBOJĘTNY
  • 4
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Kknd 6 2 miesiące temuocena: 100% 

    Niezależny handel wykończyło po pierwsze zalegalizowanie dumpingu cowego bo przy 50% udziale rynku tradycyjnego przyjęto sic! 40% próg w ustawie o predatory pricing! Czyli zapis 1:1 z rynków zachodnich gdzie tradycja to margines udziałów. Układy z deweloperami, czy to miejscowe, czy to w zakresie regulacji to kolejna patologia ale ta była jest i będzie. Tak samo jak nie ma u nas prawa chroniącego sygnalistę (na wzór usa) i są te przepisy niemile widziani przez wszystkie partie tak przepisy dotyczące regulacji inwestycji. W obu przypadkach uszczupla portfele. Problem niezależnych sklepów to problem nie ttle sieci niezależnych co problem hurtown a o eurocash można by długo pisać.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Trzeźwy 5 2 miesiące temuocena: 20% 

    Pani Marzeno, jest pani dramatycznie niekonsekwentna. Skoro wolne niedziele mają być wsparciem dla tradycyjnego modelu rodziny a zakupy w te dni są grzechem to dlaczego nie zakazać pracy w te dni wszystkim sklepom? Dla właścicieli małych sklepów to niby „praca konieczna” i nie grzech? Na podstawie jakich danych mówi pani, że małe sklepy nie ucierpiały na tym ograniczeniu? Że „prawie wszyscy” popierają tą ustawę? Ma pani jakieś konkretne dane - które przedsiębiorstwa konkretnie pani spytała i kto się wypowiedział pozytywnie? Odnośnie umierającego polskiego handlu, co jest „niedopuszczalne” - przypomnę, że mamy wolność. Liderzy rynku dyskontów, sklepów convenience i hurtu: Biedronka, Żabka, Eurocash - to były polskie firmy. Właściciel zdecydował je sprzedać i tyle. Chciałaby pani to ustawą ograniczyć? Żeby Polak mógł tylko Polakowi? Naprawdę? Na rynku zostają tylko ci, którzy sobie radzą biznesowo i taka jest prawda. W Polsce nie poradzili sobie równiez „obcy”, nie tylko nasze firmy.

    oceń komentarz
  • ~handlowiec 4 2 miesiące temuocena: 75% 

    Jako właściciel 2 małych sklepów jestem bardzo zadowolony z wolnych niedziel. To nic, że w ten dzień ja sprzedaję w jednym sklepie, a żona w drugim. Przez to, że Biedronka w okolicy jest zamknięta to pokaźnie wzrastają nam obroty. Ja jako właściciele sklepów mogę spędzić czas z rodzina w inny dowolny dzień tygodnia.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ważna 3 2 miesiące temuocena: 60% 

    Wreszcie coś sensownego na temat wolnych niedziel.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~gość 2 2 miesiące temuocena: 29% 

    Co sądzi p. Gradecka wspierając tradycyjny model rodziny o klientach swojej sieci, którzy niekoniecznie wpisują się w ten "tradycyjny model"? Jestem za ograniczonym handlem w niedziele lub zapewnieniu pracownikom odpowiedniej liczby wolnych niedziel. Czy ktoś proponował np. podwyższenie stawek za pracę w niedziele? To by zweryfikowało, czy istnieje potrzeba niedzielnego handlu. Dla najmniejszych rodzinnych sklepów niestety ta ustawa jest ciosem, ponieważ owszem, właściciel może pracować w niedzielę, ale w tej sytuacji traci ten dzień dla rodziny. Beneficjentami są tylko pracownicy, a o nich można było zadbać w inny sposób.

    oceń komentarz
  • ~Nnnn 1 2 miesiące temuocena: 61% 

    Cieszę się, że tutaj na WH w koncu i w odróżnieniu od innych mediów pojawił się głos drugiej strony, strony która akceptuje i popiera wolne niedziele. Patrzac na inne media mamy tam zmasowany, agresywny hejt, te ciągłe nakręcane co już 2 tygodnie sondaże - które ma uderzać w rząd, hejt nakręcany przez opozycję (ostatnia deska ratunku te wolne niedziele) i media wspomagające ta totalniacka opozycję.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony