REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (11-17.11.2019)

Wybory przyniosły po raz kolejny samodzielną większość parlamentarną dla Prawa i Sprawiedliwości. Należy więc oczekiwać, że kluczowe dla handlu detalicznego kierunki funkcjonowania władzy i legislacja nie ulegną w najbliższym czasie zasadniczym zmianom. Co najwyżej mogą być korygowane przez sytuację gospodarczą, szczególnie w kontekście nadchodzącego globalnego spowolnienia gospodarczego czy rosnącej inflacji.

REKLAMA

Najważniejsze projekty przeprowadzone przez PiS w minionej kadencji parlamentu, które bezpośrednio dotyczą i będą dotyczyć w najbliższej przyszłości handlu, to przede wszystkim podatek handlowy, ograniczenie handlu w niedziele, ustawy związane m.in. z problematyką sukcesji, ustawa o przewadze kontraktowej, czy przyjęta na koniec minionej kadencji ustawa o marnowaniu żywności.  

Jeżeli chodzi o podatek handlowy, to z punktu widzenia środowisk, które reprezentuje Polska Izba Handlu, było to rozwiązanie oczekiwane. Jego progresywny charakter oraz kwota wolna w wysokości unijnej definicji obrotu MŚP miały w intencji rządu m.in. przyczynić się do wyrównania szans małych i średnich przedsiębiorstw handlowych, w tym działających na własny rachunek w ramach franczyzy polskich przedsiębiorców wobec zagranicznych sieci wielkopowierzchniowych – szczególnie dyskontów. Środowisko handlu niezależnego podobnie ocenia rolę tego podatku i cierpliwie oczekuje na jego wejście w życie. Oczywiście, jeżeli weźmiemy pod uwagę wygrany przez Polskę proces w tej sprawie z Komisją Europejską i jej późniejsze odwołanie, konieczne będzie zapewne uzbrojenie się w cierpliwość, dopóki nie zapadnie ostateczny wyrok w SUE. Podatek nie został jednak odwieszony przez rząd RP po wyroku pierwszej instancji, więc prawdopodobny termin jego wprowadzenia można ostrożnie szacować na okolice połowy 2020 roku.  

W przypadku ograniczenia handlu w niedziele sytuacja jest o tyle dynamiczna, iż nie weszło ono jeszcze w życie w całości, dlatego pełna ocena będzie możliwa tak naprawdę dopiero po roku obowiązywania pełnego ograniczenia, czyli pod koniec 2020. Obecnie w świetle danych, jakie docierają do PIH z różnych wywiadowni oraz z branży, wyłania się taki obraz: Małe sklepy do około 100 mkw., które mogą działać w niedziele na podstawie przewidzianych przez ustawę wyłączeń, radzą sobie pomimo ograniczeń. Większe sklepy (z reguły powyżej 100 mkw.), które z wyłączeń skorzystać nie mogą, osiągają gorsze wyniki niż przed wprowadzeniem ograniczenia. Przyczynia się do tego dodatkowo agresywna polityka marketingowa sieci dyskontowych mająca na celu wyrobienie w konsumentach nawyku dokonywania zakupów w piątek i sobotę  właśnie w dyskontach. W tym kontekście nasuwa się wniosek, że wprowadzone przez ustawodawcę wyłączenia rzeczywiście pozwalają małym polskim przedsiębiorcom rozwijać się pomimo wprowadzonego ograniczenia. Mankamentem wydaje się brak odpowiedniego zdefiniowania w treści ustawy pomocy rodziny, która to definicja wyraźnie wskazałaby, kto konkretnie może takiej pomocy udzielać przedsiębiorcy. Takie definicje w polskim prawie istnieją i ich zaadaptowanie do ustawy na pewno poprawiłoby sytuację małych sklepów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony