REKLAMARC Foods - baner główny - grudzień 2018
Marek Bodynek, prezes zarządu sieci sklepów Arhelan

Marek Bodynek, prezes zarządu sieci sklepów Arhelan (mat. prasowe)

Obszar tzw. ściany wschodniej jest pod względem handlowym słabiej rozwinięty pod względem inwestycji największych operatorów. Wiele dużych sieci deklaruje chęć ekspansji na te tereny, ten proces postępuje jednak dość wolno. Lokalni gracze, tacy jak Arhelan, doskonale sobie radzą i nie zamierzają się poddawać – przekonuje Marek Bodynek, prezes sieci Arhelan.

REKLAMAMAURENT (EVEROAD) - belka w artykułach - I etap - (10-25.12.2018)

Zdaniem menedżera jest oczywiste, że rynek detaliczny na tzw. we wschodnich województwach Polski będzie się konsolidował, tak jak to się dzieje w całym kraju. Sieć detaliczna będzie się zagęszczać, co widać choćby po Biedronce, która systematycznie wchodzi do coraz mniejszych miejscowości; Dino z założenia wchodzi do małych miast.

– Moim zdaniem pomiędzy wschodnią Polską a innymi regionami zasadnicza różnica polega na tym, że tutaj jest zdecydowanie więcej sieci lokalnych. Klienci bardzo cenią sobie lokalność, także oferty handlowej. Zagęszczenie i mocna pozycja lokalnych sieci do pewnego stopnia opóźnia i utrudnia ekspansję graczy ogólnopolskich. Na razie sklepy takich sieci jak Prim, Topaz, część Lewiatana czy Arhelan dają sobie doskonale radę na tym rynku i nie mają zamiaru się poddawać – deklaruje Marek Bodynek.

Jednak w momencie, gdy w regionie pojawi się więcej dużych sieci, dla graczy lokalnych problemem może być zaspokojenie oczekiwań konsumentów przy zachowaniu konkurencyjności cenowej. To przyspieszy konsolidację rynku, widoczną w całym kraju.

– Przykładem może być niedawne przejęcie Rabat Detalu przez Specjał, zresztą prezes Krzysztof Tokarz także na łamach portalu wiadomoscihandlowe.pl nie ukrywa apetytu na kolejne przejęcia. Eurocash również ma na celowniku kolejne sieci lokalne, zaś Maxima poprzez przejęcie Stokrotek zajęła dobry przyczółek do ekspansji w Polsce i z pewnością będzie szukać okazji do kolejnych akwizycji, także na ścianie wschodniej – wyjaśnia prezes Arhelanu.

Menedżer przyznaje, że litewska Maxima sondowała możliwość przejęcia sieci założonej przez rodzinę Burzyńskich.

– Arhelan jest łakomym kąskiem dla potencjalnych inwestorów. Zapytania od takich podmiotów oczywiście się pojawiają. To naturalne, tak się działo i tak będzie się działo. Arhelan jednak ma własną strategię rozwoju i będzie ją z determinacją i konsekwencją realizował. Sprzedaż Arhelanu nie jest rozważana. Mamy własną strategię, chcemy się rozwijać samodzielnie. Jesteśmy przekonani, że będziemy to robić z sukcesem – zapewnia Marek Bodynek.

Menedżer skomentował też kwestię wpływu zakazu handlu w niedziele na lokalne sieci, w tym przede wszystkim Arhelan. Przyznał, że w firmie bardzo obawiano się skutków tego zakazu, ponieważ jako jedna z nielicznych na tym rynku otwierała sklepy we wszystkie niedziele i święta.

– Jednak to „tąpnięcie” było znacznie łagodniejsze, niż się spodziewaliśmy. Obawialiśmy się dużo większego spadku sprzedaży, na szczęście większość straconej sprzedaży niedzielnej przeniosła się na inne dni tygodnia. Nie mamy rzecz jasna budżetów marketingowych porównywalnych z takimi sieciami, jak Lidl czy Biedronka, ale w ramach naszych możliwości podejmujemy podobne działania, jak sieci dyskontów, by zachęcić klientów do dodatkowych zakupów przed niedzielami bez handlu. Robimy to na inną skalę i nieco innymi narzędziami, ale uważam, że z dobrym skutkiem.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 6

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~podczas odpływu widać kto pływał bez gaci 3 2 miesiące temu

    był czas na zamożny zachód i teraz jest już opanowany i hiper konkurencyjny czego część graczy nie wytrzymało powoli nadchodzi czas na mniej zamożny ale perspektywiczny wschód

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~? 2 2 miesiące temu

    na zachodzie kraju też kiedyś BYŁO sporo lokalnych sieci i też RADZIŁY sobie całkiem dobrze do momentu w którym stawiały się obok sklepy konkurencji z mocną ofertą cenową standard i promo i szeroką ofertą produktów akcyjnych wydaje mi się, że lokalność oferty chyba jeszcze nikomu nie pomogła utrzymać się na rynku no nie mylmy ze sklepami specjalistycznymi ale to raczej przebranżowienie niż recepta na sieć

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~ON Hajnówka 1 2 miesiące temu

    Oj pinokio...Na pewno myślicie o sprzedaży sieci....

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony