REKLAMAJACOBS - PRIMA - Baner Główny (03-16.06.2019)
Strona 2 z 4
REKLAMAROS-SWEET (MORESO) - Belka w artykułach (14-30.06.2019)
Marek Sypek, dyrektor zarządzający Stock Polska

Marek Sypek, dyrektor zarządzający Stock Polska (Stock Polska)

Zgadza się. W przypadku wódki mówimy o groszowych marżach, albo o ewentualnej stracie. Obecnie na alkoholu czystym nie zarabia żaden z producentów. Producenci są albo na zero, albo bardzo blisko zera. Marże są grubości kartki papieru.

Tak długo, jak ten magiczny price point – 19,99 zł w detalu – narzucony 3-4 lata temu (po podniesieniu przez rząd akcyzy o 15 proc. – red.) będzie się utrzymywał, to sytuacja na rynku wódki się nie poprawi, a my jako producenci, ani detaliści, ani dystrybutorzy nie będą mieli godziwej marży na tym produkcie. To można zmienić, ale jest to rola lidera runku, który musi zrobić ten ruch.

Patrząc na to, co w najbliższych miesiącach się wydarzy, np. gwałtowny wzrost cen energii, kosztów pracy, a także surowców, to przy obecnych marżach, branża będzie w nie lada kłopotach jeśli ceny nie wzrosną. Jak wygląda scenariusz dla branży na najbliższe 2-3 lata?

Wszyscy producenci, którzy są obecni na rynku, już w tym momencie są pod gigantyczną presją cenową. Koszty energii rosną o dwadzieścia kilka procent. Koszty ludzkie – rosną między 7 a 11 proc. Koszty transportu mało komu udaje się to zamknąć w 10 proc. Wszystkie te składowe, które są w kosztach, rosną. Koszty zbóż, z których produkujemy alkohol w tym roku poszły 20-23 proc. do góry.

Jeśli popatrzymy na wszystkie te składowe i dołożymy to, że 40 proc. rynku to wódki czyste, na których już teraz nikt nie zarabia, to oznacza, że każdy logicznie myślący i planujący w perspektywie dłuższej niż kwartał szef firmy, będzie musiał podnieść ceny swoich produktów jeszcze w IV kw. br.

To oznacza, że będziemy mieli ostrą batalię z detalistami, bo magiczna bariera 20 złotych na butelce wódki będzie musiała zostać przełamana. Nikt nie może dokładać do biznesu w długim terminie, bo to nie ma sensu.

W ten sposób możemy wrócić do sytuacji, kiedy rynek był podzielony na sektory: ekonomiczny, mainstream, premium, superpremium. W tym momencie segment ekonomiczny pożarł mainstream.

Dotychczas kanał tradycyjny rekompensował producentom niską marżę w kanale nowoczesnym, np. obrót robiony w dyskontach. Jednak liczba sklepów tradycyjnych się kurczy, to kolejny problem dla branży?

Dla mnie tradycja zawsze była i jest najważniejsza. Wielokrotnie powtarzałem, że będę mocno pracował, aby w kanale tradycyjnym być jak najmocniej obecnym. Gdy popatrzymy na nasze udziały procentowe w tradycji, to Stock na dzień dzisiejszy ma ponad 33 proc. udziałów rynkowych podczas gdy w totalu mamy 28,7 wartościowo.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 12

  • 10
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Oko 1 6 miesięcy temu

    To kwalifikuje się do sądu o zniesławienie, MBWS podejrzewam rozważy to.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony