REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny - WIELKANOC (kwiecień 2019)
Matt Simister, Chief Executive Officer, Tesco Central Europe

Matt Simister, Chief Executive Officer, Tesco Central Europe (Tesco Polska)

- W Europie Centralnej mieliśmy zdecydowanie zbyt niski poziom zyskowności, a także zbyt niestabilne wyniki sprzedażowe. W Polsce traciliśmy mnóstwo pieniędzy, co obciążało wyniki całego regionu. Sytuację w Polsce udało nam się opanować, przywróciliśmy zyskowność. Daje nam to podstawę do powrotu na ścieżkę wzrostu sprzedaży w całym regionie – mówi Matt Simister, szef Tesco w Europie Centralnej.

REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień 2019)

Matt Simister wyjaśnia, że jeden z głównych problemów sieci Tesco w regionie Europy Centralnej, a przede wszystkim w Polsce, polegał na tym, że miała za dużo powierzchni handlowej, którą zapełniano zbyt szerokim asortymentem. – Funkcjonowanie placówek było zbyt skomplikowane, zbyt wysoki był też poziom poziom pracującego kapitału. Na rynku, na którym dominuje cena, Tesco miało po prostu za duże koszty – tłumaczy menadżer.

– Przeprowadziliśmy w regionie dwie główne operacje. Pierwsza to radykalna redukcja kosztów operacyjnych, przede wszystkim w Polsce. Zreorganizowaliśmy struktury zarządzania i skonsolidowaliśmy je w ramach regionu. Odbudowaliśmy dumę i zaufanie do firmy w pracownikach. Zaczęliśmy traktować problemy kompleksowo, nie w rozbiciu na poszczególne zagadnienia, takie jak asortyment, powierzchnia handlowa czy zapasy – relacjonuje Matt Simister.

Skoncentrowano działania na hipermarketach, w których było zbyt dużo niewykorzystanej powierzchni. Ograniczono ofertę artykułów przemysłowych, którymi tę przestrzeń zapełniano. Wycofano z oferty nierentowne kategorie i pozbyto się nadmiaru powierzchni. Zamknięto znaczną liczbę nierentownych placówek, przede wszystkim w Polsce – 62 z 66 wszystkich zlikwidowanych w regionie. Był to znaczący krok w kierunku odzyskania zrównoważonej zyskowności biznesu.

– W rezultacie osiągnęliśmy w tym roku w regionie wzrost zysku operacyjnego o 56 proc., co daje ponad 140 proc. wzrost w okresie dwóch lat. Marże wzrosły o 115 punktów bazowych. W Polsce doprowadziliśmy biznes do miejsca, w którym stał się z powrotem zyskowny, co daje nam podstawę do działań na rzecz powrotu na ścieżkę wzrostową w zakresie sprzedaży w całym regionie – zapewnia szef Tesco CE.

– Mówiłem o redukcji kosztów, ale drugim ważnym obszarem były zapasy – kontynuował. – Były one zdecydowanie za wysokie, a rotacja był zbyt długa. Pozbyliśmy się mnóstwa towaru, zarówno na zapleczach sklepów, jak i na salach sprzedaży, których powierzchnię redukowaliśmy. Te działania spowodowały skrócenie średniego czasu rotacji o pięć dni i przyniosły oszczędności rzędu 109 mln funtów. Mogliśmy ponadto przesunąć część personelu z zaplecza, gdzie pracownicy wykonywali rutynowe czynności, na salę sprzedaży. W konsekwencji, mimo redukcji zatrudnienia, poprawiliśmy obsługę konsumentów i dostępność towarów na półkach – wylicza Matt Simister.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Ewa 2 dzisiaj 13:33

    Problem w tym że słabe wynagrodzenia przyciągają bardzo słabych pracowników. Zaczynając od kierowników sklepów po kasjerów i innych. Procedury leżą, a brak ich przestrzegania straszy klientów. Pseudo audyty, które nie dają za wiele (często powierzchnia brudna, zabałaganiona, totalny chaos i prowizoryczne rozwiązania). Dziś tesco znacznie odróżnia się od konkurentów pod tym względem. Rynek zweryfikuje to co widzimy bardzo szybko, na szczęście dla klientów. Kierownicy zamiast do kierowniczenia pójdą na kasy do lidla...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Dziadek 1 7 dni temuocena: 0% 

    Moim zdanim, nie w kosztach glow y problem. Te parametry to rezultat a nie przyczyna. A przyczyna poprostu to slabi menadzerowie, korporacyjni gracze, brak im woli zwycieztwa, brak koncepcji, kadencyjnosc spadachroniarzy z UK. Brak wlasnej rynkowej tozsamoaci (CVP)... co to za sklep w ktorym brakuje dwa tygodni soli i nikt sie tym nie przejmuje, wazne ze SL wyslane w raporcie dlo Anglikow 98%...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony