REKLAMAMarket Roku 2018  - baner główny
Michał Sadecki, prezes Polskiej Grupy Supermarketów

Michał Sadecki, prezes Polskiej Grupy Supermarketów (fot. materiały prasowe)

Polska Grupa Supermarketów nie jest zadowolona w poprawek wprowadzonych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości do obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. PGS zmiany te określa mianem "złamania obietnic" i "pogwałcenia podstawowych zasad poszanowania wolnego czasu pracownika".

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

Prezes PGS Michał Sadecki ubolewa nad tym, że oryginalne zapisy projektu ustawy, przewidujące zakaz handlu we wszystkie niedziele, a nie tylko w pierwszą, trzecią i czwartą w miesiącu, zostały zmienione. - Mamy daleko idące obawy o przyszłość polskiego handlu, polskich przedsiębiorców, którzy stanowią siłę napędową polskiej gospodarki. To właśnie ta grupa miała być wspierana przez obecny rząd. Teraz okazuje się, że hasła wyborcze nie znajdują pokrycia w rzeczywistości - komentuje prezes PGS.

Obawy Sadeckiego budzi również fakt "znaczącego poszerzenia listy miejsc, w których dopuszczony będzie handel w niedziele". - Obecna wersja projektu ustawy przewiduje nie tylko pierwotnie proponowane stacje benzynowe i szpitale, lecz dworce kolejowe, autobusowe i inne. To stawia cały projekt w sprzeczności z założeniami ustawy, dzieli sektor handlowy na bardziej i mniej uprzywilejowanych - uważa przedstawiciel PGS.

PGS uważa, że sejmowa komisja i podkomisja "w ogóle nie uwzględniły inicjatywy społecznej popartej przez 500 tys. podpisów"  przedstawicieli sektora handlowego, złożonych pod wnioskiem o wprowadzenie całkowitego zakazu handlu w niedziele.  Takie rozwiązanie całkowicie odrzucono – podkreśla Michał Sadecki, prezes PGS.

Polska Grupa Supermarketów powołuje się na badania Retail Institute zrealizowane wspólnie z grupą ponad 100 polskich centrów handlowych z których wynika, że obecnie Polki i Polacy chodzą do centrów handlowych w sobotę. Na ten dzień przypada 16-17 proc. odwiedzin. Na niedzielę, podobnie jak na piątek - po 15 proc. Michał Sadecki, prezes PGS "obawia się, że w takim scenariuszu najbardziej poszkodowane zostaną małe, polskie sklepy i przedsiębiorcy, którzy będą zmuszeni do otwarcia sklepów, a gros klientów jednak skorzysta z galerii handlowych".

- Nie jest tajemnicą, że handel w tego typu obiektach odbywa się głównie w weekendy - argumentuje Michał Sadecki. Zwraca przy tym uwagę na fakt, iż natężenie ruchu uzależnione jest od wielkości obiektu. Im większe centrum handlowe, tym niedzielny ruch większy. W przypadku galerii z dużymi sklepami, niedzielny ruch też jest większy.

- Założeniem rządu było powstrzymanie ekspansji zagranicznych sieci handlowych, powstrzymanie transferu kosztów za granicę. Teraz, za sprawą nowej ustawy, pozycja zagranicznych sieci zostanie wzmocniona. Handel przeniesie się na teren dworców, stacji benzynowych – uważa prezes Polskiej Grupy Supermarketów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"