REKLAMAPRIM (KABANOS) - GRILL - Baner Główny (29.04-31.07.2020)
Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

– Produkcja mięsna zaczyna być skomplikowana. Rolnictwo było niegdyś uważane za działalność dobrą i szlachetną, a nagle się okazuje, że dla znacznej części społeczeństwa rolnicy są wrogami przyrody czy Ziemi. Że właściwie są barbarzyńcami, którzy powinni się wstydzić tego, co robią – mówił na Kongresie Mięsnym 2020 Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

Ardanowski podkreślał, że szczególne ataki przeprowadzane są na hodowców i producentów zwierząt.

– Mięso jest produktem szczególnie atakowanym. Argumentem jest to, że zwierzęta nie powinny być zabijane. Różne organizacje, nazywające się ekologicznymi, już nie tylko na mnie przypuszczają atak, ale też na hodowców, bo „krowy cierpią”,  bo krowy „nie powinny być dojone”, a „zwierzęta nie powinny być zabijane”, co jest „przejawem braku moralności i etyki” – mówił Ardanowski, dodając, że odnosi się do słów niektórych polityków lewicy.

Minister zaznaczył, że próby ograniczania produkcji zwierzęcej spowodują protesty rolników. Rolnicy nie godzą się na to, aby ktoś z pobudek ideologicznych ingerował w sprawy prowadzenia gospodarstw - zapewniał szef MRiRW.

Ardanowski ostro zwrócił się również pod adresem dużych przetwórców mięsa. – W łańcuchach dostaw interesy rolników są najmniej pilnowane. Rolnicy są ogrywani również przez was. Każdy tłumaczy to interesami rynkowymi, nie licząc się z tym, że rolnicy muszą z czegoś żyć. Rolników zredukowano do producentów surowca. Na dodatek, żeby sprostać wymogom nowoczesnego handlu, stosuje się presję na rolnikach, która niszczy gospodarstwa, ponieważ żadne nie wytrzymują takiej konkurencji. Mówi się, że tak jest na świecie, ale tu jest Polska, to specyficzny rynek – tłumaczył minister.

I dodał: – Dochodzi też do psucia produktów. Napychania ich byle czym, byle tylko ładnie wyglądały. Tzw. innowacyjność doprowadziła do tego, że powstaje żywność, która nigdy wcześniej nie istniała.

Zaapelował też do producentów, aby eliminowali patologię ze swojego środowiska. – Jeżeli sami nie wyeliminujecie patologii ze swojego środowiska i będziecie ją tolerować, to sami sobie zaszkodzicie – mówił.

Ardanowski opowiadał także o działaniach jego resortu w celu poprawy sytuacji na rynku mięsa w Polsce, szczególnie jeżeli chodzi o dobrobyt rolników. Mówił też m.in. o usprawnieniu kontroli jakości żywności poprzez powołanie IJHARS.

– Podjąłem działania, które dużym przetwórcom się nie spodobają. Mają one umożliwić rolnikom łatwość w urynkowieniu swojej produkcji. Odwracam szkodliwe trendy wprowadzone w latach 90. – podział na dużych i małych, zrobienie z chłopa dostarczyciela surowca. Rolnik może teraz ze swojego gospodarstwa sprzedać wszystko, także produkty przetworzone. Ma możliwość sprzedaży nie tylko do konsumenta końcowego, ale też do restauracji czy sklepów.  Od tygodnia w Polsce obowiązuje też prawo, że rolnicy mogą tworzyć w swoich zakładach małe ubojnie. To stawia bardzo wysokie wymagania dużym zakładom  – powiedział Ardanowski.

Poleć innym

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~TM 2 3 miesiące temu

    Czy rolnicy będą płacili normalne podatki? Czy będą płacili weterynarii za każdy kg przerobionego mięsa? Czy będą mieli stały nadzór weterynaryjny? Czy dostosują swoje ubojnie do obowiązujących przepisów weterynaryjno - sanitarnych? Czy będą płacili normalny ZUS? Na 100 % nie, czyli to demagogia i wspieranie jednych kosztem drugich.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~HK 1 4 miesiące temuocena: 0% 

    Kampania wyborcza w pełni! Czy te "małe ubojnie" i możliwość sprzedaży bezpośredniej podpada pod kontrole Sanepidu? Czy to już jest działalność gospodarcza, którą rolnik (tak jak każdy inny przedsiębiorca) musi zarejestrować i od której powinien odprowadzić podatek, składkę zdrowotną itd i ewent. VAT? Czy może będzie to kolejny beneficjent nieopodatkowanych zysków? Mało, że płacą kwartalny KRUS w śmiesznej kwocie, że ich ubezpieczenia i emerytury wypracowują "ludzie z miasta", to jeszcze kolejne benefity? I wcale nie chodzi o walkę z mięsem, czy rolnikami, tylko o związane z tą produkcją wynaturzenia, przerosty, rozmiar (nadmiar?) tej produkcji, jej wpływ na środowisko (jest znaczny, szczególnie wielkich hodowli, czy to się panu ministrowi podoba czy nie), no i jakość tego mięsa naszpikowanego antybiotykami, hormonami itp. Może pan minister nie wie, albo mu to niewygodne, ale większości środowisk krytykujących produkcję mięsa chodzi właśnie o promowanie mniejszych gospodarstw.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony