REKLAMAEXPRESS - Baner główny
Na zdj. Wiesław Janczyk, wiceminister finansów

Na zdj. Wiesław Janczyk, wiceminister finansów (fot. materiały prasowe)

Portal wiadomoscihandlowe.pl dotarł do pisma, w którym Ministerstwo Finansów przyznaje, iż duże polskie i zagraniczne sieci handlowe "powszechnie stosują optymalizację podatkową". Resort kierowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, poproszony o dodatkowe wyjaśnienia w tej sprawie, unika odpowiedzi na nasze pytania.

REKLAMAEUROCASH - belka w artykułach (II Etap)

Pismo, do którego treści udało nam się dotrzeć, wysłane zostało przez Ministerstwo Finansów do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 10 października 2016 r. Dokument był częścią korespondencji prowadzonej na linii MF-UOKiK w związku z wszczętym przez Komisję Europejską postępowaniem przeciwko Polsce ws. podatku handlowego. Pod dokumentem widnieje podpis wiceministra Wiesława Janczyka.

Na jednej ze stron pisma znaleźć można dane na temat obrotów niektórych działających w Polsce sieci handlowych, zestawione z wysokością podatku CIT płaconego przez te podmioty. Na liście znalazły się sieci handlowe zarówno o zagranicznym, jak i o polskim kapitale. Przywoływane w tym miejscu dane pochodzą od samego Ministerstwa Finansów oraz z raportów opracowanych przez firmę Bisnode.

Tabela okraszona została następującym komentarzem MF: "W grupie sprzedawców o największych przychodach powszechnie stosowane są praktyki optymalizacyjne, o czym świadczą dane na temat ich obrotów w zestawieniu z zapłaconym podatkiem CIT. Dotyczy to zarówno firm polskich jak i zagranicznych".

Ważny jest kontekst tego cytatu. Ministerstwo Finansów chciało przekonać Komisję Europejską do tego, że progresywna konstrukcja wprowadzonego w Polsce podatku handlowego ma swoje racjonalne uzasadnienie. Skoro najwięksi unikają opodatkowania, to właśnie oni mieliby płacić najwyższą stawkę dodatkowego podatku. W taki sposób straty zostałyby „wyrównane”.

Przypomnijmy, w trakcie kilkunastu miesięcy dyskusji na temat podatku od sprzedaży detalicznej przedstawiciele polskich władz wielokrotnie mówili o tym, że międzynarodowe sieci handlowe unikają płacenia podatków w naszym kraju poprzez transferowanie zysków poza Polskę. Takie praktyki miały zresztą stanowić główny powód, ze względu na który PiS zdecydował się na wprowadzenie podatku handlowego.

Teraz jednak w oficjalnej korespondencji Ministerstwo Finansów zwraca uwagę, że optymalizację stosują także polskie firmy z branży handlu detalicznego. Wcześniej tego typu deklaracji unikano jak ognia, zamiast tego skupiając się na krytyce kapitału zagranicznego. Zainteresowaliśmy się tematem i poprosiliśmy Ministerstwo Finansów o wyjaśnienia.

9 marca zapytaliśmy, skąd resort posiada informacje o praktykach optymalizacyjnych stosowanych przez sieci handlowe (tak polskie, jak i zagraniczne). Liczyliśmy na to, że być może MF przedstawi coś więcej, niż tabelkę z pisma wysłanego do UOKiK. Odpowiedzi na to pytanie nie uzyskaliśmy. Zapytaliśmy także, ile polskich i ile zagranicznych sieci handlowych stosuje tego typu praktyki, wedle wiedzy MF. Na to pytanie resort także nam nie odpowiedział, choć mógł np. przyznać, że optymalizację stosuje każdy lub prawie każdy (optymalizacja nie musi przecież oznaczać złamania prawa; ba - zwykle tego nie oznacza).

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 25

  • 25
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Ogólnopolski Komitet Ujawniania Prawdy o PISie 1 4 miesiące temu

    PIS potrzebuje kasy na kiełbasę wyborczą i utrzymanie swoich funkcjonariuszy (Misiewicze kosztują dużo + limuzyny, nowe samoloty) i dlatego aby nie podwyższać podatków CIT, PIT czy VAT (tu od razu widać podwyżki) wprowadza podatki sektorowe (banki, handel) jeszcze pod płaszczykiem obrony interesów firm krajowych. PIS kłamie też mówiąc, że te podatki nie zwiększa kosztów dla przeciętnego konsumenta. To oczywista nieprawda. Z drugiej strony PIS transferuje duże środki w nierentowne firmy (np. kopalnie) też często nie jawnie a poprzez firmy energetyczne gdzie wszyscy płacimy za wzrost cen prądu. Ostatnio pisowcy zwiększyli też przywileje działaczy związkowych, którzy i tak zarabiają często po kilkanaście tysięcy miesięcznie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"