REKLAMAPRIM (KABANOS) - GRILL - Baner Główny (29.04-31.07.2020)
Pełnomocnik ds. handlu polską żywnością powinien działać przy Ministerstwie Rozwoju - uważa poseł Cieślak

Pełnomocnik ds. handlu polską żywnością powinien działać przy Ministerstwie Rozwoju - uważa poseł Cieślak (fot. Adam Guz/KPRM, Flickr/domena publiczna)

Poseł Michał Cieślak (Porozumienie/klub parlamentarny PiS) zaapelował do wicepremier Jadwigi Emilewicz, by przy Ministerstwie Rozwoju powołany został pełnomocnik ds. handlu polskimi artykułami rolno-spożywczymi. Zaproponował także zobligowanie sieci handlowych do zaopatrywania się w żywność u lokalnych producentów, jak również skrócenie terminów płatności za świeżą żywność do zaledwie siedmiu dni.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

Z Michałem Cieślakiem branża spożywcza miała okazję się zapoznać w trakcie poprzedniej kadencji Sejmu. Poseł pełnił wówczas funkcję wiceprzewodniczące Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, czyli tzw. zespołu Adama Abramowicza (dziś rzecznika MŚP). To podczas posiedzeń tego zespołu odbywały się konsultacje projektów ustaw o podatku od sprzedaży detalicznej i ograniczeniu handlu w niedziele.

Cieślak już w 2016 r. twierdził, że zagraniczne sieci handlowe powinny się zaopatrywać w 30-40 proc. u lokalnych producentów, pochodzących z powiatu, w którym znajduje się dany market. Sugerował, by detaliści, którzy sprzedają towar nabyty w pobliskiej mleczarni, masarni, piekarni, lub bezpośrednio u rolnika, mieli do zapłacenia niższą stawkę podatku handlowego niż pozostali gracze na rynku.

Teraz Cieślak ponawia swoje apele. W interpelacji wystosowanej do wicepremier i minister rozwoju Jadwigi Emilewicz poseł twierdzi, że obecny model handlu w Polsce nie zabezpiecza wystarczająco interesów producentów i przetwórców żywności, a sieci handlowe znajdują się na zbyt uprzywilejowanej pozycji.

- Jedną z wielu praktyk ograniczających możliwość sprzedaży produktów polskich producentów w sieciach są dodatkowe wymogi, które ponoszą producenci chcący wprowadzić swój towar do sprzedaży. Te dodatkowe wymogi to najczęściej opłaty półkowe, koszty publikacji broszur reklamowych, długie terminy płatności, zwroty niesprzedanego towaru, dostawa produktu na tak zwaną cenę lub na ilość - wymienia poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Choć zdaniem Cieślaka polscy konsumenci przyzwyczaili się już do obecnego modelu rynku handlowego, to jego powszechna akceptacja "nie zwalnia z odpowiedzialności i obowiązku kontroli mechanizmów rynkowych i powiązań pomiędzy konsumentem, handlem a producentami".

- Zasadne wydaje się wprowadzenie rozwiązań obligujących sieci handlowe do zaopatrzenia swoich marketów w artykuły rolno-spożywcze pochodzące z powiatu, w którym znajduje się market. Ważne, aby część asortymentu, takiego jak pieczywo, nabiał, mleko, jaja, produkty mączne, wędliny, mięso, owoce i warzywa, pochodziła od producentów z powiatu, w którym znajduje się market, lub z powiatu sąsiadującego, lub z najbliżej położonego zakładu - sugeruje Cieślak.

Cieślak w interpelacji nie szczędzi gorzkich słów pod adresem międzynarodowych sieci handlowych. Oskarża je nie tylko o nadużywanie siły względem rolników czy przetwórców żywności, ale także o przyczynienie się do upadłości rodzinnych sklepów na masową skalę. Wychwala natomiast dawny model handlu w Polsce, funkcjonujący w czasach przed pojawieniem się zagranicznych detalistów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Lady 4 miesiąc temuocena: 100% 

    @ HK Dlaczego jak za komuny ? Przecież znowu mamy komunę w wydaniu pisowskim.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Teofilos 3 miesiąc temuocena: 100% 

    W wydaniu Pisu patriotyzm ekonomiczny to obsadzenie własną rodzina i przekupionymi politykami wszystkich posad w spółkach skarbu Państwa, danie im wysokich pensji i finansowanie ze środków publicznych kłamliwej propagandy.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~HK 2 miesiąc temuocena: 100% 

    Najlepiej wszystko sterować ręcznie, jak za komuny. Zrobić resorty, centrale handlu, rządowe zamówienia, narzucić plany i kierunki i najlepiej wszystko upaństwowić, Wtedy zarobi ten, kto powinien. Taaa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Igi 1 miesiąc temuocena: 100% 

    Ale rączki po pomoc z UE się wyciąga...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony