REKLAMAMLEKOVITA - Święta Masło - Baner Główny (03-07.12.2019)

(fot. Pixabay CC0)

Ministerstwo Zdrowia domaga się od resortu edukacji, by zakazał szkołom i przedszkolom publicznym korzystania z oferty fast-foodów podczas uczniowskich wycieczek. To reakcja na informacje ujawnione przez fundację Instytut Ochrony Praw Konsumenta, że niektóre restauracje McDonald's w Polsce oferują opiekunom szkolnych i przedszkolnych wycieczek darmowe posiłki – informuje Dziennik Gazeta Prawna.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Interwencja fundacji IOPK skutkowała pismem wysłanym 30 kwietnia przez Ministerstwo Zdrowia do MEN, w którym resort zdrowia przekonuje, że „produkty typu fast food, a także wyjścia do barów szybkiej obsługi nie mogą stanowić formy nagrody dla dziecka i towarzyszyć celebracji wspólnych uroczystości". Redakcji DGP nie udało się dowiedzieć w resorcie edukacji, czy będą podejmowane jakieś działania w tej kwestii.

Społecznicy z fundacji Instytut Ochrony Praw Konsumentów zapowiadają, że będą monitorować sprawę i poszukiwać wsparcia ze strony rzecznika praw dziecka oraz sejmowej komisji zdrowia. Prezes fundacji Klaudia Anioł przekonuje na łamach DGP, że „to sprawa ponadpartyjna: dzieci nie powinny być dostarczane do fast foodów przez publiczne szkoły i przedszkola.

McDonald's zapewnia DGP, że sieć nie prowadzi skoordynowanych działań na rzecz pozyskania takich grup klientów i wyjaśnia, że te kwestie pozostają w gestii właścicieli poszczególnych lokali, które w 90 proc. działają na zasadzie franczyzy. Sieć podkreśla jednak, że ewentualne odgórne zakazy byłyby dla niej krzywdzące, ponieważ menu dla dzieci jest systematycznie modyfikowane pod kątem prozdrowotnym. Zdaniem Dominika Szulowskiego, kierownika ds. relacji korporacyjnych w McDonald’s, decyzje o wyborze restauracji podczas wycieczek szkolnych powinny być podejmowane przez rodziców.

Eksperci, do których zwrócił się portal DGP przekonują, że wskazana jest edukacja dietetyczna i inne działania na rzecz promocji zdrowego odżywiania dzieci i młodzieży, uważają jednak, że zakazy i tworzenie „czarnych list” jest prawnie wątpliwe i byłoby bardzo trudne do przeprowadzenia.

Czytaj więcej na stroniel dziennik.pl

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Pozhoga 4 6 miesięcy temu

    @ Rodzic: Pomysł by decydowali rodzice jest nierealny: np. w danej klasie 3/4 zdecyduje za fastfoodem, a 1/4 przeciw i co - wycieczka ma jeść posiłki w 2 odrębnych miejscach ? Porównanie z urodzinami w pizzerii jest błędne: - urodziny w pizzerii do impreza PRYWATNA: jeżeli nie chcę by moje dziecko tam jadło, to grzecznie podziękuję rodzicom jubilata za zaproszenie mojego dziecka, ale ono tam nie pójdzie; - wycieczka szkolna to element programu edukacji: skoro uczymy dzieci pisać i liczyć, to powinniśmy też uczyć zdrowo się odżywiać. Krótko mówiąc: edukacja to nie miejsce na demokrację, bo głupich jest zawsze więcej niż mądrych. Tu ma decydować państwo i robić wedle tego co słuszne i dobre. Pozdrawiam uprzejmie,

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~rodzic 3 6 miesięcy temu

    Rodzice nie mają nic do decyzji. W szkole na wycieczce tak jest, że łatwiej jechać do Maca bo tam szybko... Moje dzieci na każdej wycieczce szkolnej zaliczają Maca. Jestem w radzie rodziców szkoły i kiedyś dyrektorce zgłaszałem uwagę, że dzieci nie powinny tam jadać, ale usłyszałem, że to dla nich wielokrotnie atrakcja a jak jedzą w Macu. A jak jadą do zwykłego baru to wybrzydzają i wielu nic nie je...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~sowa 2 6 miesięcy temuocena: 0% 

    A co ministerstwo powie że Biedra ma mieć w ofercie mięso ? za chwilę lidle i inne szwaby.Nie chcemy ich w ogóle.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Rodzic 1 6 miesięcy temuocena: 0% 

    A może niech rodzice decydują? Ogólnie kierunek może i słuszny ale jednak... A informacja „produkty typu fast food, a także wyjścia do barów szybkiej obsługi nie mogą stanowić formy nagrody dla dziecka i towarzyszyć celebracji wspólnych uroczystości" już zupełnie rozkłada na łopatki. Czyli chcemy prawnie zakazać organizowania urodzin w pizzerii? Może jednak chwila zastanowienia by się przydała przed takim stwierdzeniem? Co innego edukacja i w jej następstwie świadome wybory a co innego zakaz. Czy naprawdę nie lepiej promować zdrowy balans niż wprowadzać zero-jedynkowy system?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony