REKLAMAHELIO - NATURA - BANER GŁÓWNY (17-23.02.2020)
 

18 listopada 2019, 14:21

(screen YouTube.com)

„Tygodnik Podhalański” opisał fatalne traktowanie pracowników w jednym ze sklepów sieci w Nowym Targu. Teraz sprawę komentują przedstawiciele Biedronki.

REKLAMAPREMIUM ROSA - Belka w artykułach - 19.02. - 04.03

Według relacji „Tygodnika Podhalańskiego”, w jednym ze sklepów Biedronka w Nowym Targu (są tam 4 placówki sieci)  pracownicy są bardzo źle traktowani. „Krzyki, przeklinanie, agresja słowna wobec mnie przy innych pracownikach i przy klientach zdarzały się bardzo często. Przekazywanie zbyt wielu zadań i obowiązków do wykonania również” skarżyła się na łamach gazety jedna z kasjerek.

Brak pochwał, popędzanie do pracy w trakcie przerw, podburzanie pracowników przeciwko pracownicy, która jest karmiącą matką i ma prawo do przerw na karmienie – to zarzuty, które kierownictwu sklepu stawiają pracownicy.

Biedronka o sprawie dowiedziała się  z mediów i obiecała ją sprawdzić. Justyna Rysiak, menedżer ds. relacji zewnętrznych w sieci Biedronka poinformowała media, że żadna z kasjerek nie zgłosiła spawy do Biura Obsługi Pracownika. „Natomiast każdy przekazany do nas sygnał w tego typu sprawach jest sprawdzany przez doświadczony zespół koordynatorów do spraw relacji pracowniczych – również ta sprawa zostanie zweryfikowana. W firmie obowiązują przyjęte uchwałą zarządu, polityka antymobbingowa i antydyskryminacyjna, z którymi każdy nowo zatrudniony pracownik musi się zapoznać”.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (5)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Marek 5 15 dni temuocena: 100% 

    Pracuje w Biedronce i to wszystko jest prawda gamonie dostają troszkę władzy i tracą człowieczeństwo .Mobbing to powinni sprawdzać przynajmniej raz w tygodniu na biedronce a nie jak ktoś coś zgłosi paranoja .Pracuje miesiąc i mam dość nie tego że praca jest ciężka tylko ciągłych sztucznych problemów robionych przez kierownictwo .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~TT 4 16 dni temu

    (komentarz niezgodny z regulaminem forum)

    Edytowany: 14 dni temu

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~tonk 3 miesiąc temuocena: 100% 

    Pracowałem 12 lat w tej zepsutej do szpiku kości korporacji w której ludzie z kręgosłupem moralny i zasadami są tłamszeni na samym dnie a awansuje się tych co to są marionetkami, a to dlatego że tam liczy się tylko zysk. Tam na każdym sklep jest za mało etatów co rodzi pracę ponad siły wyzysk i mobbing. Dzisiaj już tam nie pracuję u uwierzcie mi że żałuję że zmarnowałem tam tyle czasu.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Fbb1 2 2 miesiące temuocena: 100% 

    Pracowałem w Biedronce, nieważne której. Po paru dniach od przyjęcia wiedziałem, że to nie jest moja praca. Zatrudniony byłem do momentu jak nie znalazłem sobie nowego zajęcia ( upłynęło coś koło 7 miesięcy). Niestety muszę powiedzieć, że przedstawiony opis nie odbiega od rzeczywistości. Z początku było dla mnie niezrozumiałe, że nie potrafię podołać powierzonym obowiązkom. Tzn. Nie było możliwości rozłożenia towaru w czasie swojej tury z racji małej obsady personelu ( tak się robi biznes ) . Kierownictwo wykonywało z sumiennością polecenia odgórne ( prócz jednej kobiety) co rodziło niestety niezdrową atmosferę, niepotrzebny stres. Na przerwy praktycznie nie chodziłem, i jeszcze było źle. Każdy pracownik Biedronki jest jak cytryna - niemiłosiernie wyciskana ze swoich soków. Za taki stan rzeczy, który ma miejsce w sklepach BIEDRONKA odpowiada tylko i wyłącznie WŁAŚCICIEL ( w 1 kolejności). Tylko idioci korzystali z BOP-a, czyli nikt tam gdzie pracowałem.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Kasjer 1 3 miesiące temuocena: 100% 

    Niestety,ale ta firma chroni takich kierowników i przeważnie to kasjer ktory sie skarzy,ponosi kare. A biuro obslugi pracownika,jest chyba jakaś pomylka. Pracownicy sa zastraszani,traktowani jak byldlo. Nie jesteśmy ludzmi,tylko numerkami. U nas jest dokładnie to samo,kierownik uwaza ze wszustko może i wysmiewanie sie z kasjera i opowiadanie dookola jak sie pozbyc ,,debila,,jest na tle codziennym

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony