REKLAMAPRIM - KABANOS - BANER GŁÓWNY - (05.07 - 06.08.2019)

(fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Z danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że sieci handlowe wydały w zeszłym roku na reklamę aż 4,2 mld zł (ceny cennikowe) – najwięcej w radiu. Liderem zestawienia wiodących reklamodawców jest Lidl, który przeznaczył na ten cel prawie 615 mln zł. W czołówce plasuje się również Biedronka, z wydatkami rzędu 269 mln zł. Dyskonterzy zrobili wszystko (i nie można mieć im tego za złe), żeby – wbrew zamiarom ustawodawcy – na wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele zyskali właśnie oni, a nie mniejsze sklepy. Uruchomili potężną machinę promocyjno-reklamową, co pomogło odebrać weekendowych klientów innym formatom handlowym.

REKLAMABIG InfoMonitor_belka w artykułach

Cóż z tego, że tzw. tradycyjny sklep może być w świetle prawa otwarty w niedziele, jeśli za ladą stoi właściciel, skoro w piątki i soboty sala sprzedaży świeci pustkami? W „zakazane” niedziele też nie ma szału, gdyż wielu klientów już wcześniej w Biedronce czy Lidlu wzięło produkty na zapas… „Jak sobota, to tylko do Lidla! (…) Na zapas, kup więcej!”; „Ćwierkają wróbelki od samego rana (…) dziś sobota w Kauflandzie udana!” – trudno uwolnić się od tych wpadających w ucho haseł, gdy słychać je dosłownie wszędzie, przeciętnie kilkanaście razy dziennie. Taki przekaz jest zmasowany i agresywny, a zarazem niezwykle skuteczny – inni tracą klientów, a właściciele sieci dyskontowych zacierają ręce.

Jest jednak druga strona medalu. Zastanówmy się, ile z produktów wypełniających szczelnie wózki czekających w kolejkach do kasy trafi do kosza? Odpowiedź na tak postawione pytanie przynoszą najświeższe wyniki badań Eurostatu, z których jasno wynika, że co roku w Polsce marnuje się aż 9 mln ton żywności, a święta są okresem szczególnie temu sprzyjającym. Tylko co piąty z nas nie wyrzucił po ostatnim Bożym Narodzeniu nadmiaru kupionych produktów spożywczych. Co czwarty konsument wyniósł w tym czasie do śmietnika ponad kilogram zepsutego jedzenia, a co dziesiąty – przeszło dwa kilogramy. Oznacza to, że w ciągu zaledwie kilku dni zmarnowaliśmy ponad 25 000 ton żywności (!) – na wysypiska śmieci wywieziono warzywa i owoce, pieczywo, dania gotowe oraz mięso i ryby. Jaka w tym „zasługa” nachalnych reklam?

Gdybym był w zarządzie którejś z sieci stosujących przywołane wyżej zagrywki marketingowe, odbiłbym piłeczkę: „zaraz, zaraz – panie redaktorze kochany – przecież handel w Polsce odpowiada zaledwie za 3-4% marnowanej żywności, a konsumenci aż za 53%”. Zgoda, ale aż 40% tych konsumentów przyznaje, że miewa problem z nieracjonalnym kupowaniem produktów spożywczych m.in. dlatego, że ulega wątpliwemu czarowi otumaniających reklam, jak chociażby ta z pierwszej połowy grudnia, gdy Lidl namawiał klientów: „zróbcie zakupy świąteczne wcześniej, a sprzedamy wam taniej – nawet o 52%”.

Najczęstsze deklarowane przyczyny wyrzucania żywności to przekroczenie terminu przydatności do spożycia (29% wskazań) oraz zbyt obfite zakupy (20%). Efekt jest taki, że przeciętny Polak (włączając osesków i starców) marnuje aż 235 kg produktów spożywczych rocznie. Idę o zakład, że w 2019 roku ten haniebny wskaźnik jeszcze wzrośnie…

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 21

  • 20
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (5)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Handlowiec 5 5 miesięcy temu

    Reklama swoją drogą, ale trzeba koniecznie wprowadzić jeszcze soboty wolne od handlu. Wtedy do zapasów kupowanego jedzenia trzeba będzie przeznaczyć specjalne pomieszczenie w domu. To tylko głupota ludzka.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Irek 4 5 miesięcy temu

    Jeżeli reklama nie jest nachalna, a trafia do ludzi jest to dobra reklama. To wszystko zależy od agencji reklamowych. Wybór jest ciężki, najwięcej zjeżdża się ich na targach pod Warszawą Remadays. Tam można łatwo znaleźć ludzi obytych w reklamie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~KLIK 3 5 miesięcy temuocena: 100% 

    Brawo! Wreszcie ktoś odważył się o tym napisać! To nieetyczne tak robić od roku wodę z mózgu Polaków. Faktycznie wyrzucamy mnóstwo żywności,wcześniej bezkrytycznie ulegając nachalnym reklamom. Niech Lidl i Biedra przeznaczy choć część pieniędzy z reklamy, dla nad wyraz ciężko harującym pracownikom, to będzie normalniej. Bo naprawdę nie da się już słuchać tych reklam w mediach,podobnie jak Mariana i Barbary z Media Expert. Nie kupię już u nich nic, bo to moja obrona przed wspieraniem takich zjawisk reklamowych.Co za dużo ,to niezdrowo!!!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~akcjonariusz&klient 2 5 miesięcy temuocena: 100% 

    W tym kontekscie brawo dla sklepow Dino. Nie wydaja ani zlotowki na reklame, nie zatruwaja ludziom zycia, a dzieki temu ze nie ponosza kosztow reklamy moga sprzedawac produkty w nizszych cenach.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~CK 1 5 miesięcy temuocena: 94% 

    Na zapas, kup więcej, kup więcej :-( Dzieci tego słuchają i zostaje im to w głowach, śpiewają to, a później chcą więcej, nieważne, że może się zmarnować, mają mieć więcej. W żaden sposób nie jest to edukacyjne i nie pomaga w nauce najmłodszych nie marnowania żywności, a już nie wspomnę o zarządzaniu pieniędzmi. Może ktoś się zreflektuje i usunie tą reklamę z obiegu!!!

    oceń komentarz
do góry strony