REKLAMAYORK - Baner Główny (październik 2018)
Już 47 proc. kupujących wykorzystuje do zakupów internetowych telefony komórkowe

Już 47 proc. kupujących wykorzystuje do zakupów internetowych telefony komórkowe (fot. Pixabay CC0)

Początek roku to okres obfitujący w publikacje opisujące trendy i prognozy dla e-commerce na najbliższe 12 miesięcy. Wśród najczęściej wymienianych znajdują się mobilność, nowy wymiar dostawy, B2B, SI, personalizacja i marketplace. Wpływ tych trendów na rozwój polskiego handlu internetowego analizują eksperci firmy OEX E-Business.

REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień-październik 2018

W najnowszym raporcie „E-Commerce, styczeń 2018”, opublikowanym przez portal Interaktywnie.com, znajdujemy przegląd najważniejszych trendów i prognoz dla polskiego handlu internetowego, dokonany przez ekspertów firmy OEX E-Business.

Kierunek mobile

Z ostatnich badań Gemius wynika, że już 47 proc. kupujących wykorzystuje do zakupów internetowych telefony komórkowe. Dodając do tego nowe algorytmy Google Search, które promują w wynikach wyszukiwania strony dopasowane do urządzeń mobilnych – nie ma wątpliwości, że ten kanał sprzedaży będzie rósł zarówno naturalnie, jak i w sposób stymulowany. By sprostać temu wyzwaniu niezbędne jest wykorzystanie technologii, które będą w bezbłędny, elastyczny i dopasowany do urządzenia sposób prezentować ofertę e-sklepu.

Według badań SocPub, dla 57 proc. użytkowników Internetu źle wykonana strona mobilna zniechęca do kontaktu z daną marką równie skutecznie, jak jej brak. Co znamienne, jednocześnie zauważalny jest odwrót od aplikacji mobilnych.

– Łatwo to wyjaśnić – jako konsumenci nie wyobrażamy sobie korzystania z oddzielnej aplikacji każdego e-sklepu, który odwiedzamy. Od strony sprzedawcy łatwiej jest zarządzać jedną stroną, wykonaną w jednej technologii, niż serwisem i aplikacjami na Android i iOS, płacąc przy tym operatorom za dystrybucję każdej aktualizacji – wyjaśnia Łukasz Wysokiński, e-commerce development director w firmie OEX E-Business.

Dostawa zawsze najszybciej?

W branży e-commerce nieustannie słychać opinie o tym, że konsumenci oczekują jak najszybszej dostawy. W wielu publikacjach znaleźć można wskazania, że „the same day delivery” to usługa z kategorii „musisz to mieć”.

– Po części się z tym zgadzamy, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Owszem, klient chciałby otrzymać zakupy tu i teraz. W przypadku dużych sieci (np. EURO, EMPIK), w połączeniu z zakupem „click&collect” jest to usługa coraz bardziej powszechna, jednak adresowana wyłącznie do mieszkańców dużych aglomeracji i ich okolic. Takie dostawy można bez problemu realizować nawet w promieniu od 50 do 100 km od ich granic, ale realnie rozszerzenie „the same day delivery” na cały kraj nie jest możliwe. Nawet gdyby skupić się wyłącznie na mieszkańcach średniej wielkości miast, skuteczna dostawa tego samego dnia byłaby możliwa tylko w przypadku rozdrobnienia centrów dystrybucji i dość elastycznego żonglowania godziną „cut-off” (czyli czasem, do którego można składać zamówienie dostarczane tego samego dnia). Na to wszystko nakłada się jeszcze matryca kosztowa: przesyłki nadawane kurierem miejskim z doręczeniem na ten sam dzień są znacząco droższe od standardowych, o kosztach dystrybucji własnej nie wspominając – wylicza Krzysztof Wieczorek, business architecture director w firmie OEX E-Business.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony