REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny - WIELKANOC (kwiecień 2019)

(fot. pixabay.com)

Wysokie ryzyko w polskim biznesie – wzrostowi obrotów towarzyszą coraz częstsze opóźnienia płatnicze i niewypłacalności. Rok 2018 był trzecim z kolei ze wzrostem niewypłacalności. Wszystko wskazuje na to, że w 2019 roku polska gospodarka pobije kolejny niechlubny rekord.

REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień 2019)

Ubezpieczyciel należności handlowych Euler Hermes zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności. W całym 2018 roku w oficjalnych źródłach (Monitorach Sądowych i Gospodarczych) opublikowano informacje o 988 przypadkach niewypłacalności przedsiębiorstw wobec 900 w 2017 roku (wzrost r/r o 10%).

Niewypłacalności obejmują niezdolność do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkującą upadłością bądź którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego.
Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy AllianzDlaczego trzeci rok z rzędu rośnie liczba niewypłacalności, gdy jednocześnie wzrost PKB osiągał w tym samym okresie tak duże tempo? Można nawet rzec – rekordowe, tak jak tempo narastania i sama liczba niewypłacalności.

- Dopiero niedawno, po blisko 30 latach od przełomu Polska zaliczona została przez jedną z globalnych agencji indeksowych FTSE Russell do grona gospodarek dojrzałych, ale wciąż wiele polskich firm działa jak na rozwijającym się rynku - ocenia Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiadający za ocenę ryzyka. - W oparciu o kurs obrany wiele lat temu walczą o udziały w rynku nieprzerwanie rosnącym. Tymczasem realia są już niejednokrotnie inne: rynek nawet jeśli rośnie, to zazwyczaj już nie w tempie dwucyfrowym, a atuty w postaci niskich kosztów pracy czy cen usług towarzyszących również są nieaktualne. Wiele firm przespało moment zmiany, nie dokonały wewnętrznej transformacji, optymalizacji modelu biznesowego do nowych warunków w bardziej sprzyjających okolicznościach. Tymczasem ich skala działalności (i w ślad za tym – zobowiązań), wykraczająca zazwyczaj od dawna poza przysłowiowy „garaż” lub warsztat sprawia, że obecnie nagłe zmiany są trudne – jeśli nie niemożliwe.

Gwałtownie rosnące koszty pracy uzasadniają większą automatyzację, jeśli nie robotyzację procesów, ale inwestycje te są trudne w sytuacji załamującej się rentowności. Nowa fala inwestycji budowlanych nie przynosi spodziewanych efektów nie tylko z powodu wzrostu kosztów pracy czy materiałów, jej skala po prostu przerosła finansowo możliwości wielu wykonawców, którzy nie zgromadzili środków własnych na skalę przystająca do skali inwestycji. Polski rynek jest wymagający – wzrost gospodarczy pociąga za sobą wzrost obrotów, przy jednocześnie utrzymującym się wysokim poziomie ryzyka w wymianie handlowej, za czym stoją problemy niekoniecznie tylko startupów, ale równie często zdecydowanie bardziej okrzepłych na rynku podmiotów, większych i z dobrą tradycją.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony