REKLAMAHELIO - masy ( wiosna 2018) - Baner główny

Usługi skanuj i płać, kasy samoobsługowe, aplikacje mobilne prowadzące bezpośrednio do półki z konkretnym produktem… Rozwiązań stosowanych w tradycyjnych sklepach przybywa wraz z rozwojem nowych technologii. Doświadczenia wielu wdrożeń pokazują jednak, że wprowadzanie automatyzacji zakupów jest pasmem co najwyżej połowicznych sukcesów.

REKLAMAPurella Food - Chlorella (luty 2018) - belka w artykułach

(materiały prasowe)

Światowe Forum Ekonomiczne opublikowało na swoim facebookowym profilu nagranie pokazujące, jak będą wyglądać zakupy w 2027 roku. Personalizacja, automatyzacja procesów nieskierowanych bezpośrednio do klienta, a co za tym idzie spadek zatrudnienia w handlu czy automatyczna dostawa to tylko niektóre przewidywania. Taka wizja w pierwszej chwili może szokować, choć zwiastuny czekających nas zmian obserwujemy już teraz. Przykładem jest testowy sklep Amazona, w którym zakupy można zrobić bez udziału personelu – system rejestruje każdy zdjęty z półki produkt, a po wyjściu płatność jest automatycznie pobiera‑ na z konta klienta. Nad podobnymi projektami pracują inne firmy, m.in. Carrefour we współpracy z Mastercard.

Automatyzacja? Nie dla wszystkich

Tymczasem na przykładzie wdrożeń w Europie i w Polsce widać, że wprowadzanie automatyzacji zakupów w sklepach nie zawsze musi być sukcesem. W Tesco czy Auchan już kilka lat temu pojawiły się kasy samoobsługowe. – Wychodząc ze sklepu, klient samodzielnie skanuje wszystkie zakupione produkty i wybiera formę płatności. System jest zabezpieczony poprzez porównanie wagi produktów na platformie przed skanerem i za nim. Tymczasem większość osób woli stać w kolejce do tradycyjnej kasy, niż przełamać swoje obawy i przyzwyczajenia i skorzystać z kasy samoobsługowej – mówi Wiktor Miałkowski, partner w firmie Pro Business Solutions.

Niektóre stacjonarne placówki handlowe poszły o krok dalej i zaproponowały rejestrowanie zakupów już w trakcie ich robienia. Usługę skanuj i kupuj (scan & shop) stosuje m.in. Piotr i Paweł. Dzięki specjalnym czytnikom klienci mogą skanować produkty w trakcie zakupów i wkładać je do koszyków czy wózków bez konieczności ponownego wypakowywania przy kasach, w których następuje jedynie automatyczne odczytanie danych ze skanera.

– Ta opcja może skrócić czas pobytu przy kasie, w porównaniu z tradycyjnym skanowaniem produktów, chyba że natrafimy na typowe problemy, takie jak brak kasjera, nierozpoznanie kodu wybranego produktu lub losowe wskazanie naszych zakupów do kontroli antykradzieżowej. Warto również pamiętać, że czytnik nie jest doskonały i nie zawsze wiadomo, czy produkt został zeskanowany, a dodatkowo mały ekran utrudnia przegląd całej listy dokonanych zakupów. Podsumowując, sieć musiała za‑ inwestować w skanery i ich bieżące utrzymanie, a tymczasem sama usługa nie cieszy się wielkim powodzeniem – twierdzi Wiktor Miałkowski.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"