REKLAMAInpost - baner główny 14.08-14.09

(Pixabay.com)

Rocznie w Polsce marnuje się ponad 9 mln ton żywności. Banki żywności nie są w stanie jej skutecznie odbierać i przekazywać potrzebującym podmiotom, bo ich na to nie stać.

REKLAMA

Banki żywności odbierają dziś jedzenie z 1,2 tys. punktów handlowych. Posłowie chcą zmienić prawo, wprowadzając ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, tak aby niesprzedaną żywność udało się przekazać jak największej liczbie instytucji i potrzebujących osób. Jest komu pomagać, bo w Polsce około 2 mln osób żyje w skrajnym ubóstwie. Oznacza to, że osiągają dochody wysokości poniżej 600 zł na osobę. Ponad 3 proc. osób ubogich nie otrzymuje żadnej pomocy, bo przekracza ustawowe kryterium jej przyznawania, czyli zarabia co najmniej 2112 zł na czteroosobową rodzinę.

Problem Banków Żywności polega jednak na tym, że z powodu za niskiego dofinansowania, nie są w stanie przekazywać żywności potrzebującym. Banki żywności otrzymują zwykle dofinansowanie rzędu 30-40 tys zł. rocznie a odbierają i transportują setki tysięcy ton jedzenia. Kwota dofinansowania nie pokrywa nawet kosztów paliwa, nie mówiąc o zatrudnieniu pracowników czy wynajęciu powierzchni magazynowo-biurowej.

Po zmianie przepisów Banki Żywności miałyby odbierać żywność z ok. 22 tys. sklepów. Już dziś ich szefowie wiedzą, że jest to zadanie niewykonalne, bo brakuje na to pieniędzy.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony