REKLAMADAN CAKE - baner główny (listopad-grudzień)
Twórcy programów lojalnościowych powinni sięgnąć po wiedzę o własnych klientach, a nie o konkurencji

Twórcy programów lojalnościowych powinni sięgnąć po wiedzę o własnych klientach, a nie o konkurencji (fot. Pixabay CC0)

Aż 80 proc. konsumentów uczestniczy w jakimś programie lojalnościowym. Na naszym rynku w dalszym ciągu dominują programy, które można nazwać rabatowymi. Problem w tym, że nie sprawiają one, by uczestnicy byli naprawdę lojalni.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

W ostatnich latach zamknięto kilka programów lojalnościowych, również tych prowadzonych przez sieci handlowe, m.in. Klub Konesera sieci Alma. Z drugiej strony pojawiło się kilka nowych, np. Mój Empik, Moja Biedronka, Klub Rossmann czy Klub Starbucks. Brakuje jednak programów budujących i nagradzających rzeczywistą lojalność. Jak zauważa Renata Furman z firmy Loycon systems, klienci oczekują korzyści tu i teraz. Chcą rabatów i zniżek na regularne produkty, a sieci handlowe proponują im niewiele więcej. Tymczasem ten, kto będzie wiedział, jak klienci postrzegają markę, i pozna pozacenowe czynniki motywujące ich do zakupów, zbuduje lojalność odporną na proste zabiegi cenowe konkurencji.

Internet, a zwłaszcza media społecznościowe, zmienia zasady działania programów lojalnościowych i wzmacnia zjawisko rekomendowania produktów i usług. – Bardzo popularne stały się aplikacje mobilne, nie oznacza to jednak wcale rezygnacji z tradycyjnych plastikowych kart, które są wydawane uczestnikowi w momencie przystąpienia do programu – zaznacza Renata Furman.

Aplikacje umożliwiają bieżące zbieranie danych o aktywności klientów. Powstające w ten sposób bazy danych są tym, o co zabiegają firmy – materiałem do analiz, umożliwiającym modyfikację i rozwój programu lojalnościowego. Media społecznościowe zrewolucjonizowały wiele aspektów firmowego życia. To, co kiedyś nazywano w teorii komunikacją 3.0, w której firma staje się słuchaczem dyskusji pomiędzy jej klientami, stało się rzeczywistością. Zmiany są widoczne, lecz są zaledwie pierwszym krokiem do faktycznego zmodyfikowania mechanizmów istniejących programów lojalnościowych. Budowanie lojalności powinno być wpisane w strategię firmy, a nie być postrzegane wyłącznie jako koszt.

Programy lojalnościowe są coraz częściej kierowane do określonych grup konsumentów, np. do dużych rodzin, do kobiet albo do dzieci. – Ludzie się różnią, nie chcą tego samego. Takie same przywileje dla wszystkich to nie jest dobry kierunek. W ten sposób nie zdobywa się lojalnych klientów, a są to osoby, które chcą poczuć, że je zauważono. Jako główny powód niezadowolenia osób biorących udział w programach lojalnościowych od lat wymieniany jest brak zainteresowania faktycznymi potrzebami uczestników – mówi Renata Furman. Korzyści z posiadania przez sieć handlową programu lojalnościowego są wymierne. Jest tylko jeden warunek – należy sięgnąć po wiedzę o własnych klientach, a nie konkurencji i w oparciu o nią zbudować mechanizm programu oraz dobrać nagrody odpowiednie dla każdej grupy konsumentów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"