REKLAMAFord - Banner Główny

(materiały prasowe)

Handel i usługi są częścią rynku, gdzie coraz częściej nad pracownikami czuwają nie przełożeni, ale sztuczna inteligencja. Wyśrubowane normy i dehumanizacja relacji pracownik-pracodawca doprowadzają do coraz większych patologii na rynku pracy. Jak podkreśla Alfred Bujara z NSZZ "Solidarność", chociaż takie systemy działają w Polsce, próżno szukać ich na zachodzie Europy. Dlaczego więc są legalne w naszym kraju?

REKLAMAPurella - SuperHerbs - Belka w artykułach (15-30.11.2019)

Pracownicy Amazona w Polsce - najlżej rzecz ujmując - nie mają lekkiego życia. Jak tłumaczą przedstawiciele związków zawodowych w Amazon, każdy ruch pracownika centrum dystrybucyjnego jest monitorowany. Poruszając się po magazynie, trzeba wielokrotnie szczytywać kody kreskowe, aby system mógł wyliczyć, czy pracownik porusza się wystarczająco szybko i pracuje według indywidualnie przygotowanych norm. O swoich problemach opowiadali w poniedziałek w warszawskiej siedzibie Solidarności.

I tak np. praca w granicach 100-80 proc. normy grozi upomnieniem, a po jakimś czasie zwolnieniem. 100-120 proc. normy jest pozytywnym wynikiem. Niezależnie od tego, czy ktoś jest chory, źle się czuje, ma jakieś problemy, czy np. musi iść wyjaśnić jakieś nieprawidłowości w kompletowanym zamówieniu, system liczy aktywność, podnosi normy i jest w tym bezwzględny. Efekt? Stres, choroby, zwolnienia lekarskie, przepracowanie. Przedstawiciele związków zawodowych, ale także eksperci z UODO, prawnicy i przedstawiciele rządu zgodnie wskazują, że sytuacja jest alarmująca i najwyższa pora zając się problemem. Tym bardziej, że pracownicy z Niemiec czy Wielkiej Brytanii nie doświadczają w pracy takich warunków. Jak wskazuje Alfred Bujara, dziś polski pracownik jest od nich bardziej efektywny, a zarabia wielokrotnie mniej i pracuje w gorszych warunkach.

Związki apelują o pomoc rządu

- Związki są słabe, bo związkowców się wyrzuca z zakładów pracy. System sądownictwa kuleje, związkowców nie dopuszcza się do pracownikow. Związkowcy nie mogą zatem spełniac swoich podstawowych obowiązków , tzn. pomagać pracownikom. Żyjemy chyba w jakimś pozaeuropejskim świecie, nie jesteśmy słyszalni. Podstawowe pytanie: czy ktoś nam pomoże? Bo bez pomocy rządu nie jesteśmy w stanie tej sytuacji zmienić. Mówiłem o tym wielokrotnie i pani Rafalskiej i obecnej minister pracy. Mówimy o tym niejednokrotnie, tylko trzeba przejść do czynów – podkreśla Alfred Bujara.

- Dziś pracodawca nie musi instalować żadnych kamery, monitoringu itp. Wystarczy, że kupi od brokera danych dane z telefonów pracowników - podkreśla prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, doradca Prezydenta RP. W ten sposób wie już o pracownikach prawie wszystko: ile śpią, gdzie bywają, czym się interesują, jaką mają osobowość, nałogi, lęki i zainteresowania. Pracownicy czują się więc dziś coraz bardziej odhumanizowani, niepewni i zestresowani. Są rozliczani według algorytmów, których nie rozumieją.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~xena 2 miesiąc temuocena: 100% 

    To co robią firmy to nic w porównaniu z rządem pisowskim, który inwigiluje nas na potęgę. Jak z rok temu pis podpinał się do telekomów to bardzo źle działał internet. A teraz zafundowali nam Pegasusa , być może do kontroli wybranych ludzi myślących inaczej niż aparatczycy pisu.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Fcukthehuman 1 miesiąc temu

    I dobrze. Traktuja ludzi jak smieci, niedlugo sami, z robotami i automatycznymi samochodami beda pracowac. Pracodawcy sami zwariuja albo ich tez zastapia roboty w nadzorowaniu robotow. Ludzie wymra, jak dinozaury, na zniszczonej Ziemi, zostana roboty. Popieram. Marny gatunek, jak widac

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony