REKLAMAROS-SWEET - MORESO - Baner Główny (listopad 2018)
Supermarket sieci Piotr i Paweł

Supermarket sieci Piotr i Paweł (materiały własne)

Sieć Piotr i Paweł, w przesłanym do redakcji portalu wiadomoscihandlowe.pl komentarzu tłumaczy, że wypowiedzenie umowy najmu w warszawskim centrum naraziło firmę na realne straty. Zamierza dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

Sprawa to efekt decyzji CH Skorosze, które kilka tygodni temu złożyło Grupie Piotr i Paweł oświadczenie o rozwiązaniu umowy najmu lokalu. Sieć przystąpiła do negocjacji z właścicielem, celem możliwości dalszego korzystania z lokalu. Ostatecznie zdecydowano, że Piotr i Paweł będzie mógł prowadzić działalność w tym miejscu, pod warunkiem zmniejszenia wynajmowanej powierzchni. Tym sposobem już miesiąc temu placówka skurczyła się prawie o 1/3 powierzchni, wprowadzić ma się tam nowy najemca.

Okazuje się, że w sprawie nastąpił ciekawy zwrot. – Grupa Piotr i Paweł pomimo skomplikowanej sytuacji finansowej dokonała znaczących nakładów i dużym wysiłkiem organizacyjnym doprowadziła do zmniejszenia powierzchni przedmiotu najmu zgodnie z żądaniem wynajmującego. Pomimo powyższego, wynajmujący korzystając z posiadanego oświadczenia Grupy Piotr i Paweł o dobrowolnym poddaniu się egzekucji skierował sprawę do komornika, który wszczął przeciwko najemcy egzekucję, której bezpośrednim następstwem jest zamknięcie sklepu Piotr i Paweł w Skoroszach. Spółka stoi na stanowisku, iż są to działania sprzeczne z pierwotnymi ustaleniami stron i podjęte zostały wbrew powszechnie przyjętym regułom prowadzenia biznesu i negocjacji – informuje w oświadczeniu zarząd Piotra i Pawła podkreślając, iż podstawą rozwiązania umowy nie były kwestie zaległości płatniczych. 

Spółka twierdzi, że mimo przedstawienia na piśmie omówionych wcześniej rozwiązań, w sobotę 3 listopada CH Skorosze przekazały najemcy informację o zerwaniu rozmów. – Informacja przekazana w tak późnym momencie spowodowała, że najemca nie był już w stanie sprostać oczekiwaniom wyrażonym we wcześniejszych pismach kierowanych do spółki przez komornika i dokonać opróżnienia lokalu – informuje sieć podkreślając, że swoich praw będzie dochodzić w sądzie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 44

  • 29
    BARDZO PRZYDATNY
  • 5
    PRZYDATNY
  • 4
    OBOJĘTNY
  • 6
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~simon1953 7 5 dni temu

    Niedługo to komornik wejdzie na Piotra i Pawła w Blue City bo też nie placa faktur oszczędzają na pracownikach którzy są zdesperowani bo więcej do powiedzenia mają pracujący Ukraińcy kierownictwo zatrudnia swoich z rodziny pracują synowie siostry córki brat owe szwagier ki i inni olewa ja prace bo kierowniczki są z rodziny a dyrektor sklepu to jakaś abstrakcja na niczym się nie zna kiedyś to był sklep jak prowadził to pan Daniel

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~aligator tadek 6 6 dni temuocena: 80% 

    dlugi u dostawców towar nie przyjezdza jak dostana to za tyle ile zaplaca fakturę co rza mniej towaru , i taki jak tesco zn byle co

    oceń komentarz
  • ~simon1953 5 6 dni temuocena: 100% 

    trzeba tez dodac ze ochrona slaba stare tryki na emeryturach którzy dorabiają do ubeckiej emerytury ,

    oceń komentarz
  • ~Kimono 4 8 dni temuocena: 69% 

    Jak PiP robi dostawców w konia i nie płaci to oki, jak ktoś robi PiP w konia to boli oj boli. Hipokryzja

    oceń komentarz
  • ~Ananas 3 8 dni temuocena: 57% 

    Dobrze że zamknęli. Stanie tam w 4 osobowej kolejce wiązało się ze stratą 20 minut czasu. Już nie powiem o serach, gdzie jeden klient, który brał jeden rodzaj sera był obsługiwany 7 minut (tak mierzyłem czas). Wędliny mieli tam bardzo dobre, ale podejście do klienta przekreśliło wszystko. Podejrzewam też, że podejście do klientów wiązało się z wewnętrznym sporem pracodawcy z pracownikami. Ukraińcy się buntowali, to było aż za bardzo widać.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Aj 2 9 dni temuocena: 69% 

    A co mają zrobić Ci dostawcy, którym zalegacie za towar! Iść do sądu? Ooooj chyba nie mogą.... Weźcie d... w kroki i zajmicie się spłacaniem długów... A nie sprawami sądzie i kolejnymi remontami!

    oceń komentarz
  • ~edek 1 9 dni temuocena: 25% 

    w podwarszawskim centrum ???

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony