REKLAMAATLANTA POLAND (BAKAL - Konkurs) - Baner Główny  (czerwiec 2018)

Podatek od sprzedaży detalicznej, który może zacząć obowiązywać od stycznia 2020 r., będzie dużym wyzwaniem dla branży handlowej - ocenił w trakcie 12. Kongresu Rynku FMCG 2019 Piotr Nowjalis, członek rady nadzorczej w spółkach Dino oraz CCC.

REKLAMAROS-SWEET (MORESO) - Belka w artykułach (14-30.06.2019)
Piotr Nowjalis, członek rady nadzorczej Dino i CCC, podczas 12. Kongresu Rynku FMCG 2019

Piotr Nowjalis, członek rady nadzorczej Dino i CCC, podczas 12. Kongresu Rynku FMCG 2019 (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

- Podatek handlowy będzie bolesny - mówił Nowjalis. - W przypadku Dino, dobitna była reakcja rynku kapitałowego, gdy po upublicznieniu informacji (o wyroku Sądu UE ws. podatku handlowego - red.) wartość spółki spadła o około 15 proc. w dwa dni robocze. W liczbach bezwzględnych kapitalizacja spółki zmniejszyła się o około 2 mld zł. To było bolesne - ocenił Nowjalis.

Członek rady nadzorczej Dino przedstawił opinię, że sieci handlowe - ze względu na dużą konkurencję na rynku - będą miały trudności w "przerzuceniu" podatku handlowego na klienta, szczególnie w krótkim okresie. To oznacza, że - przynajmniej krótkoterminowo - rentowność spółek z branży może spaść.

Podczas KRFMCG Piotr Nowjalis pytany był m.in. o to, jak nieoczekiwanie sieć Dino dołączyła do "pierwszej ligi" handlu spożywczego w Polsce. Jak stwierdził, błędne jest przekonanie, że spółka nie znajdowała się na radarze analityków, "chyba że analityków, którzy nie wychylają nosa poza Warszawę".

Jak tłumaczył Nowjalis, Dino założone zostało już 20 lat temu. W 2010 r. firma otrzymała spory zastrzyk kapitałowy (200 mln zł) od funduszu private equity Enterprise Investors. Sieć Dino miała wówczas 100 sklepów. Dzięki pozyskaniu inwestora, przyspieszyła tempo rozwoju do około 100 nowych placówek rocznie.

- To nie jest tak, że Dino było siecią, która istniała tylko i wyłącznie w jakichś ciemnych zakamarkach. Nie, ona rozwijała się sukcesywnie, począwszy od województwa wielkopolskiego i dolnośląskiego. Stopniowo i konsekwentnie Dino prowadziło kampanię w stronę linii Wisły - mówił Nowjalis.

To właśnie żelazną konsekwencję w realizacji strategii Nowjalis uznaje za źródło sukcesu Dino. W opinii członka rady nadzorczej supermarketowej sieci, Dino rozwinęło się, bo nie oglądało się na konkurencję, tylko szło własną drogą, niekiedy pod prąd rynkowym trendom.

Przykład? Niewielka liczba marek własnych. W sklepach Dino stanowią one około 2 proc. sprzedaży, podczas gdy w dyskontach potrafią generować nawet pona połowę przychodów. Dino postawiło natomiast na stosunkowo dużą ofertę produktów brandowych. Sklepy sieci mają wystandaryzowany koncept, przeciętnie sala sprzedaży zajmuje w nich 400 mkw., a mocnym wyróżnikiem sieci jest oferta świeżego mięsa i wędlin, które pochodzą z należącej do Grupy Dino firmy producenckiej Agro Rydzyna. Cała oferta w sklepach Dino to 4-5 tys. indeksów produktowych.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 12

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 4
    PRZYDATNY
  • 3
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony