REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (11-17.11.2019)
Branża spodziewa się w tym roku lekkiego spadku sprzedaży piwa. Sklepy, które liczą na pozytywny efekt brazylijskich Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, powinny ostudzić swoje nadzieje.
REKLAMAPPH 2019 - 50% - Belka w artykułach  (06.11 - 31.12.2019)

Czy ważne wydarzenie sportowe może rozruszać rynek piwa, przekonaliśmy się dwa lata temu przy okazji EURO 2012. Okazało się, że wpływ mistrzostw na sprzedaż był średni. – EURO 2012 nie spowodowało rewolucji, ale byliśmy dobrze przygotowani, a impreza i wyniki sprzedażowe spełniły nasze oczekiwania – zapewnia Grzegorz Jankowski, wiceprezes Van Pur. Część branży twierdzi, że efekt mistrzostw był niezauważalny. – Zgodnie z przewidywaniami, nie zaobserwowaliśmy wówczas znaczącego wzrostu sprzedaży – mówi Andrzej Olkowski, członek zarządu Browaru Kormoran.

Jeśli ktoś odczuł efekt EURO 2012, to głównie browary, które wykorzystały to wydarzenie do promocji swoich marek. W drugim i trzecim kwartale 2012 roku rynek piwa wzrósł o około 8 proc., natomiast sprzedaż Tyskiego z portfela Kompanii Piwowarskiej – o 15 proc. – Tyskie umocniło swoją pozycję, co w dużej mierze było zasługą „Piątego Stadionu” – największej i najdroższej kampanii promocyjnej w historii – mówi Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji Kompanii Piwowarskiej. Jego zdaniem EURO 2012 było tylko jednym z czynników, które umożliwiły firmie uzyskanie dobrych rezultatów. – Mistrzostwa zwykle zbiegają się ze szczytem sezonu piwnego, trudno zatem przypisać akurat temu wydarzeniu konkretne wielkości sprzedaży. Jesteśmy przekonani, że wzrosty zawdzięczamy również dobrej pogodzie oraz pozytywnemu przyjęciu przez rynek ówczesnych innowacji – zastrzega Mrugalski.

Biorąc pod uwagę fakt, że tym razem impreza, która potrwa od połowy czerwca do połowy lipca, nie odbędzie się w Polsce, tylko w Brazylii, rokowania co do jej wpływu na sprzedaż powinny być ostrożniejsze. To sygnał dla detalistów, żeby raczej nie liczyli na cudowny efekt Mundialu.

Rok pod znakiem owoców

Lepiej więc skupić się na tym, co pewne. A rynkowym pewniakiem są mieszanki piwa i lemoniady, które trafiły do sprzedaży w 2012 roku. Pierwszy radler Warki (producent – Grupa Żywiec) miał cytrusowy smak i już trzy miesiące od debiutu zdobył 1,2 proc. rynku. Także wprowadzony wiosną 2013 roku smak jabłkowy okazał się hitem, dzięki czemu sprzedaż Warki Radler w sezonie ubiegłorocznym wzrosła o 48 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Teraz producent rozszerza gamę o produkt bezalkoholowy. – Warka Radler 0,0% to mix piwa bezalkoholowego i cytrynowej lemoniady. To wariant klasyczny, wybierany przez 75 proc. kupujących piwa tego rodzaju – mówi Anetta Gołda, PR brand manager Grupy Żywiec. Uważa, że Warka Radler 0,0% będzie konkurencją dla innych napojów spoza piwnej kategorii. – Nie zawiera alkoholu, jest też mniej słodka niż tradycyjne gazowane napoje orzeźwiające. Wiemy także, że wielu dotychczasowych konsumentów Warki Radler 2% będzie sięgało po bezalkoholowego radlera tam, gdzie dotychczas było to niemożliwe: w pracy, w podróży czy podczas uprawiania sportu – mówi Anetta Gołda.

A Wojciech Mrugalski z Kompanii Piwowarskiej dodaje: – Polacy chętnie sięgają po owocowe i lżejsze trunki szczególnie latem, kiedy pogoda zachęca do smakowych eksperymentów. Trunki o niższej zawartości alkoholu przyciągają nowych konsumentów, którzy wcześniej nie byli zainteresowani piwem, uważając je za trunek ciężki i gorzki. Tendencja wyboru piw lekkich, orzeźwiających, owocowych jest w 2014 roku bardzo silna. Przewidujemy kolejny wzrost tego segmentu.

Przyzwyczajenia na straży rynku

Popularność radlerów to efekt zmieniających się gustów polskich konsumentów piwa. – Rośnie grupa wymagających konsumentów, oczekujących smakowitych i wyjątkowych piw, za które są w stanie zapłacić więcej. Z drugiej strony jeszcze szybciej powiększa się grono osób, dla których liczy się tylko niska cena. Ich oczekiwania zaspokajają sieci dyskontowe, oferując produkty piwopodobne. Maleje natomiast, i pewnie dalej będzie się kurczył, segment standardowego eurolagera – mówi Andrzej Olkowski.

Kolejnym przybierającym na sile trendem, który idzie do nas z Zachodu, jest wzrost zainteresowania słabszymi piwami. – Piwa mocne są w lekkim odwrocie – mówi Grzegorz Jankowski, zaznaczając, że marek z portfolio Van Pur ta tendencja nie dotyczy. – Budżety i działania marketingowe browarów przesunęły się do kategorii piw smakowych. Wersje mocne zostały trochę zapomniane, co wykorzystali gracze z branży spirytusowej, wprowadzając i promując szereg wódek smakowych w małych opakowaniach. – tłumaczy Grzegorz Jankowski.

Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 5 (135) Maj 2014

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony