REKLAMAKongres Alkohole i Napoje 2018 - Baner Główny

Mają 25-35 lat i 6,51 mld zł długów. Młode pokolenie Polaków korzysta z życia, choć to często życie na kredyt lub na raty. Rekordzista, 31-latek, jest zadłużony na ponad 6 mln zł. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów niezapłacone zobowiązania w tej grupie wiekowej ma aż 630 tys. osób. Do oddania mają średnio 10,3 tys. zł.

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)

(materiały prasowe)

Pokolenie Y, nazywane generacją klapków i iPodów, to osoby urodzone pomiędzy 1983 r. a 1993 r. Wychowywali się w okresie transformacji gospodarczej, dlatego obce są im ograniczenia. Nie wiedzą, co znaczy oszczędzać latami na samochód lub czekać 15 lat w kolejce na mieszkanie w spółdzielni. Naturalne jest dla nich, że jeśli czegoś potrzebują, lub po prostu chcą to mieć, kupują od razu. Nie zawsze jednak mają na to pieniądze, więc zaciągają kredyty gotówkowe, pożyczki lub korzystają z rat. W efekcie długi młodego pokolenia, notowane w bazie danych KRD, wynoszą już 6,51 mld zł.

Pierwsze zarobki osób z młodszej części tej grupy wiekowej  (25-30 lat) często nie przekraczają pensji minimalnej, czyli 1530 zł na rękę. M.in. z tej przyczyny młodzi ludzie usamodzielniają się później niż pokolenie ich rodziców. Według ostatnich dostępnych danych Eurostatu 44 proc. młodych Polaków i 17 proc. małżeństw w wieku 25–35 lat nie zakłada własnego gospodarstwa domowego. Nie mając zdolności kredytowej nie mogą pozwolić sobie na zakup własnego M, a wynajęcie mieszkania przy niskich zarobkach też bywa wyzwaniem. W takiej sytuacji łatwiej przychodzi im wydawanie pieniędzy na bieżące potrzeby i rzeczy, które niekoniecznie są niezbędne do życia, ale sprawiają, że żyje się łatwiej i przyjemniej. Nawet za cenę zadłużenia.

- Generacja Y jest określana przez socjologów pokoleniem cyfrowym, co jej przedstawiciele traktują dosłownie. W młodszym przedziale wiekowym 25-30 lat dominują bowiem zakupy sprzętu elektronicznego, jak smartfony i tablety, obowiązkowo z najwyższej półki. Młodzi Polacy decydują się na zakupy ratalne lub zaciągają kredyty konsumpcyjne w bankach. Są to kwoty od 2,5 do nawet 5 tysięcy złotych. Potem dobierają kolejne tysiąc złotych, a następnie jeszcze 2 tysiące na kino domowe czy sprzęt audio. Zapominają jednak spłacać te zobowiązania lub w najlepszym razie pamiętają tylko o pierwszej racie kredytu. Kiedy dzwoni do nich negocjator z firmy windykacyjnej, są szczerze zdziwieni, że uzbierało się 25 tys. zł kredytów. Z doświadczenia wiemy, że krótko po wejściu na rynek najnowszego modelu smartfona trafią do nas pierwsze „ofiary mody” z niespłaconymi ratami w bankach, firmach pożyczkowych i sklepach. Co więcej, młodzi ludzie zazwyczaj nie mają świadomości, że kredytu ratalnego udziela nie sklep, lecz bank i to tam powstaje zobowiązanie – mówi Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 7

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~KKR 3 4 dni temu

    Metodologia badania?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~xxl 2 4 dni temu

    Tak sie kończy brak edukacji ekonomicznej w szkole i w rodzinie. Banda finansowych analfabetów.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~0bject 1 4 dni temuocena: 0% 

    Niezły artykuł, taki stronniczy. Widać, że pisała go osoba z bólem d*py.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony