REKLAMAJACOBS - ŚWIĘTA - Baner Główny (18.11 - 01.12.2019)
W lutym sprzedaż wódki może spaść nawet o połowę. To efekt 15-proc. podwyżki akcyzy na wyroby spirytusowe. Sytuacja wróci do normy przed Wielkanocą.
REKLAMAPurella - SuperHerbs - Belka w artykułach (15-30.11.2019)

Wizja podwyżki akcyzy zatrzęsła rynkiem już pod koniec zeszłego roku i spowodowała, że w grudniu hurtownie alkoholowe przeżywały oblężenie. Trudno było znaleźć dystrybutora, któremu wystarczyło towaru na pokrycie potrzeb wszystkich odbiorców. U tych hurtowników, którzy najlepiej przygotowali się do podwyżki akcyzy, zabrakło tylko części asortymentu – głównie najbardziej poszukiwanych wódek klasy premium. Tam, gdzie była gorsza organizacja, brakowało dosłownie wszystkiego i trzeba było redukować zamówienia klientów. W najlepszym przypadku sklep dostawał połowę tego, co chciał. W najgorszym odchodził z kwitkiem. Trudno jednak zrzucać winę na lepszą lub gorszą organizację, skoro towaru nie było nawet u producentów. Niektóre zakłady, choć pracowały na pełnych obrotach, nie były w stanie zaspokoić popytu. Ten zaś był napędzany zarówno przez dystrybutorów oraz sklepy, jak i przez odbiorców indywidualnych, z których gros stanowili organizatorzy wesel, planujący przyjęcia w 2014 roku. Stawali oni na głowie, żeby kupić tańszy alkohol. Ten wydawałoby się błahy w skali całego rynku odbiorca w praktyce okazał się poważną siłą napędową grudniowych obrotów. Nie ma się też co dziwić. Podwyżka akcyzy o 15 proc. oznacza wzrost ceny czystej wódki średnio o 9 proc., co w przypadku półlitrowej butelki daje około 2 zł, zaś w przypadku droższych wódek (zwyczajowo wybieranych na przyjęcia weselne) – odpowiednio więcej.

Odbicie w drugim kwartale

Hurtownicy podzielili się na dwie grupy. Pierwsi postanowili sprzedać tańszy, kupiony w zeszłym roku, zapas po starej cenie, robiąc ukłon w stronę klientów. Drudzy, nie czekając, zdecydowali się „spieniężyć” różnicę i zarobić od razu. – Szybka sprzedaż ma przewagę nad czekaniem, ponieważ nie wiąże się z zamrażaniem pieniędzy, dlatego prawdopodobnie z tej opcji skorzysta znacznie więcej hurtowni. Poza tym daje natychmiastowy zysk – mówi pracownik hurtowni alkoholowej obsługującej Warszawę i okolice. Od innego dystrybutora dowiadujemy się, że początek roku upłynie pod znakiem niskiej sprzedaży, później rynek się odbije. – W lutym popyt siądzie. Może nawet o 50 proc., ale do Wielkanocy rynek powinien się uspokoić i wrócić do normalnego poziomu – mówi Małgorzata Kobza, menadżer w warszawskiej hurtowni alkoholowej Arkadia. Przedstawiciele producentów przewidują podobny trend. – Sprzedaż wódki w pierwszym kwartale będzie słaba. Wszystko ruszy, jak skończą się zapasy – prognozuje Robert Kabot z Grupy Belvedere. Jego zdaniem, to co działo się w grudniu, odbiegało od normy, ale handel powinien być na podobne sytuacje przygotowany. – Nikt nie może być zaskoczony. Grudzień jest najlepszym miesiącem dla alkoholu, a dodatkowo w minionym roku doszła wysoka podwyżka akcyzy. Nasz zakład zaczął przygotowania już na początku października, więc nie mieliśmy problemów z zaspokojeniem potrzeb rynku. Jeśli ktoś zrobił to zbyt późno, mogło mu zabraknąć nakrętek, butelek, etykiet – dodaje Robert Kabot.

Stracą wszyscy

Zdaniem przedstawicieli branży, na 15­‑proc. podwyżce akcyzy stracą wszyscy: budżet państwa, konsumenci i przedsiębiorcy. Eksperci Instytutu Sobieskiego, powołując się na dane historyczne i prognozy rynkowe, podkreślają, że spadek sprzedaży mocnych trunków będzie dużo większy niż założony w ustawie. Szacują, że zamiast zaplanowanych 780 mln zł dodatkowych dochodów budżetowych, podwyżka przyniesie 150 mln zł straty. Podobnie prognozuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), wieszcząc ponad 10­‑proc. spadek rynku. – Polski konsument jest bardzo wrażliwy na podnoszenie cen mocnych alkoholi. Doświadczenie wskazuje, że nawet przy 5­‑7­‑proc. ich wzroście sprzedaż spada – mówi Andrzej Szumowski, wiceprezes Wyborowej, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.

Branża twierdzi, że podwyżka zachęci Polaków do kupowania nielegalnego alkoholu. – Doprowadzi do załamania sprzedaży i napędzi, utrzymującą się od kilku lat na stabilnym poziomie, szarą strefę. Oznacza to nie tylko straty ekonomiczne, ale i zdrowotne – ostrzega Leszek Wiwała, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (131) Styczeń 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony