REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny - WIELKANOC (kwiecień 2019)

(fot. materiały prasowe, Uber Eats)

Według tegorocznego raportu Stava o rynku dowozów jedzenia, w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców 4173 restauracje realizują dowozy swoich dań. Najwięcej lokali oferujących usługę dowozu znajduje się w Warszawie (850 restauracji), Krakowie (329 restauracji) i we Wrocławiu (225 restauracji). Największym odsetkiem restauracji realizujących dowozy może pochwalić się Stargard Szczeciński - niemal połowa restauracji w tym mieście oferuje tego typu usługę. Na podium znalazły się jeszcze Świętochłowice (46 proc.) oraz Będzin (44 proc.).

REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień 2019)

Podobnie jak przed rokiem, w weekendy widać wyraźny wzrost zamówień w stosunku do pozostałych dni tygodnia. Mimo, że weekend to tylko 3 z 7 dni tygodnia to wolumenowo łącznie w te dni składamy aż 49 proc. zamówień z całego tygodnia. W sobotę, tradycyjnie już, zamawiamy jedzenie odrobinę rzadziej niż w niedzielę czy piątek. Poniedziałek nieustannie pozostaje dniem, w którym gastro-kurierzy mają najmniej pracy do wykonania. Tygodniowa zmienność na rynku dowozów w większości miast w Polsce wygląda podobnie.

W raporcie przeanalizowano wpływ niedziel bez handlu na rynek dowozów jedzenia. Od kiedy w marcu 2018 roku wprowadzono nowe przepisy, wyraźnie zarysowała się różnica w weekendowym natężeniu zamówień. Przeciętnie w niedziele wolne od handlu w ciągu ostatniego roku było o 34 proc. więcej zamówień na dowóz niż w niedziele handlowe. Różnica ta jest inna w zależności od miasta. Przykładowo w Słupsku wynosi ona 13 proc., a w Białymstoku aż 61 proc.

Od 2017 roku średni rachunek za zamówienie jedzenia z dostawą wzrósł minimalnie - w 2017 roku było to 49,12 zł, a obecnie wynosi on 51,13 zł. Oznacza to wzrost o zaledwie 4 proc. W tym samym czasie, przeciętne wynagrodzenie w Polsce wzrosło o 12 proc., płaca minimalna wzrosła o 12,5 proc., a minimalna stawka godzinowa o 13 proc. Co za tym idzie, rosnące koszty pracy nie przekładają się bezpośrednio na wzrost cen potraw zamawianych z dowozem. Być może wzrost cen w gastronomii przyjdzie z opóźnieniem?

W 2018 roku, tak samo jak rok wcześniej, wyraźnie widać, że kalendarz wypłat pensji pracowników w Polsce dyktuje również cykl funkcjonowania rynku dowozów. W weekend poprzedzający 10. dzień miesiąca, czyli typowy dzień wypłat liczba zamówień jest o 12 proc. niższa niż w ciągu kolejnego weekendu (w 2017 roku odsetek ten wyniósł 13 proc.). Co ciekawe, po otrzymaniu wypłaty chętniej podejmujemy decyzję o zamówieniu jedzenia z dostawą, natomiast nie ma to żadnego związku z średnią ceną zamówienia. W weekend poprzedzający dzień wypłaty różnica średniej wysokości zamówienia w stosunku do innych weekendów w miesiącu wynosi zaledwie 1 proc.

Najczęściej zamawianym z dostawą do domu daniem pozostaje pizza. Aż 4 na 10 zamówień dotyczy właśnie włoskiego przysmaku. Kebab odpowiada za 18 proc. zamówień z dowozem, natomiast kuchnia polska za 12 proc. - wynika z najnowszego raportu firmy Stava.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony