REKLAMAFord - Banner Główny

Według danych z Panelu Gospodarstw Domowych GfK najwięcej żywności dla niemowląt i małych dzieci kupują mieszkańcy polskich wsi, a głównym miejscem jej zakupu są dyskonty, które odpowiadają za 38 proc. wolumenu zakupionej kategorii i udział ich wzrósł o 2,7 p.p. r/r.

REKLAMA

(pixabay.com)

Na podstawie danych z Panelu Gospodarstw Domowych GfK za okres od maja 2018 do kwietnia 2019 roku można stwierdzić, że w skali roku spośród takich produktów żywnościowych dla dzieci jak: mleko modyfikowane, kaszka, zupki, obiadki i deserki, najwięcej gospodarstw domowych, ponad 14 proc., kupiło deserki. Co więcej, liczba nabywców wzrosła o 11 proc. rok do roku. Ponad 12 proc. gospodarstw kupiło kaszki i 8 proc. mleko modyfikowane.

Liliana Różycka-Szajna, ekspert rynku FMCG w GfK wskazuje, że żywność dla niemowląt i małych dzieci największym zainteresowaniem cieszy się na terenach wiejskich. 37 proc. nabywców tej kategorii to osoby z gospodarstw mieszkających na wsi.

- Relatywnie najmniejsze zainteresowanie żywnością dla niemowląt wykazują mieszkańcy dużych miast (powyżej 200 tysięcy mieszkańców), których w zakupach kategorii jest tylko 18 proc – wyjaśnia ekspertka firmy GFK.

I dodaje: - Szczególnie dużym zainteresowaniem gospodarstw wiejskich cieszy się mleko modyfikowane i kaszki, które to kategorie mają jednocześnie relatywnie najmniejszy udział gospodarstw wielkomiejskich wśród wszystkich nabywców.

Według danych firmy GFK głównym miejscem zakupu żywności dla niemowląt i małych dzieci są dyskonty, które odpowiadają za 38 proc. wolumenu zakupionej kategorii i udział ich wzrósł o 2,7 p.p. rok do roku w okresie rocznym kończącym na kwietniu 2019.

- Jeżeli analizujemy poszczególne kategorie, które wchodzą w rynek żywności dla dzieci, to znaczenie dyskontów jest największe w zupkach – w zakupach zupek dyskonty mają udział wolumenowy na poziomie 39 proc. i jest on wyższy niż w zakupach innych kategorii z rynku żywności dla dzieci. Dodatkowo udział dyskontów w zakupach zupek rośnie rok do roku – tłumaczy Liliana Różycka-Szajna.

- Drugim co do ważności kanałem zakupowym są drogerie, w których zakupiono 22 proc. żywności dla niemowląt. Drogerie są szczególnie ważnym kanałem dla obiadków i deserków. Jednak wolumen zakupów żywności dla niemowląt w drogeriach spada rok do roku w analizowanym okresie – dodaje.

Ekspertka GFK wskazuje, że rośnie natomiast znaczenie zakupów przez Internet w tej kategorii: udział wolumenowy tego kanału zwiększył się rok do roku z 4 do 5 proc. Waga internetu jest największa w zakupach mleka modyfikowanego, gdzie udział wolumenowy tego kanału wynosi 8 proc.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ktośtamnapewno 4 4 miesiące temuocena: 100% 

    Nie narzekam na to gdzie kupują.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~feee 3 4 miesiące temuocena: 100% 

    Kto tak mocno promuje Szwabów cały czas ?? Omijam szerokim łukiem wszystko co Niemieckie i niebezpieczne.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~derekw@interia.pl 2 4 miesiące temuocena: 75% 

    Wstyd żeby szanujący i wiodący Portal handlowy zamieszczał reklamę sieć zagranicznych, którzy nie oferują zdrowej żywności, bo czym jest oferowanie pieczywa i produktów piekarskich z głęboko mrożonego pieczywa??? o czym naukowcy dawno się wypowiedzieli, że tego typu produkty nie powinny być oferowane do sprzedaży a co dopiero oferować dla dzieci i niemowląt. Firma odpowiedzialna społecznie, a za taką "PSEUDO" uważa się Biedronka i Lidl, powinna uświadamiać i postawić pracownika przy tego typu stosiku, będzie uświadamiał klientów odradzał zakup produktów z głębokomrożonego pieczywa dla dzieci i niemowląt. ) Wiem co mówię, (bo nie dawno zakończyłem pracę przy stiosku piekarniczym w LIDlu, teraz jestem na kasie.) Dlaczego nie wspieramy naszych lokalnych produktów, a przecież mamy wiele wspaniałych z tradycjami lokalnych piekarni w których często jeszcze wypiek odbywa się na żurkach, zakwasach (naturalnych) w piecach opalanych węglem. Pozdrawiam i szokuje mnie ta informacja

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~efemcegie 1 4 miesiące temuocena: 100% 

    Wydaje mi się, że brakuje czegoś w tytule

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony