REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny - 100 lat Niepodległości (wrzesień 2018)

(fot. pixabay.com)

Łącznie 56 proc. badanych nie chciałoby dostawać propozycji zakupowych dostosowanych do ich potrzeb. Więcej mężczyzn niż kobiet nie jest zainteresowanych taką możliwością. Najbardziej przekonane są do niej osoby w wieku 35-44 lata. Mieszkańcy największych polskich miast najczęściej wyrażają zdecydowane „tak” lub „nie”. Szczególny entuzjazm wobec tego udogodnienia wykazują klienci robiący zakupy w sposób impulsywny i emocjonalny. Natomiast jego zagorzałymi przeciwnikami są konsumenci, którzy nie korzystają z żadnych urządzeń, wskazanych przez badaczy, jak np. PC czy laptop.

REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień 2018

– Ankietowani wymieniali różne powody swojej niechęci wobec spersonalizowanych ofert. Niektórzy wskazywali, że wolą sami podejmować decyzje zakupowe. Lubią mieć możliwość wyboru i zmiany zdania. Wiele osób wyjaśniało, że ma różnorodne upodobania i trudno precyzyjnie trafić w ich gust. Może to oczywiście oznaczać, że tak naprawdę nie ufają sklepom. I dlatego wolą samodzielnie śledzić wszystkie pojawiające się na rynku okazje – komentuje Norbert Kowalski, dyrektor zarządzający Grupą AdRetail.

Z kolei Katarzyna Grochowska z Hiper-com Poland zwraca uwagę na to, że personalizacja oferty wiąże się z szeroko pojętym śledzeniem aktywności klienta. A to nie kojarzy się zbyt pozytywnie. Postęp w zakresie cyfryzacji niesie ze sobą ogromną ilość udogodnień. Jednak budzi proporcjonalnie wiele obaw o bezpieczeństwo danych osobowych. Większość respondentów nie widzi na tyle istotnej korzyści z ww. opcji, żeby udostępniać dodatkowe informacje o sobie.

– Z drugiej strony, w sumie 44 proc. badanych jest zainteresowanych taką możliwością. W mojej opinii, to dosyć wysoki odsetek. Oczywiście jedni są bardziej do niej przekonani, inni – mniej. Natomiast branża powinna dobrze wykorzystać ten potencjał. Potrzebne są promocje doskonale dopasowane do indywidualnych potrzeb pierwszych chętnych. Ponadto należy budować świadomość konsumentów na temat zalet tego rozwiązania. Jedną z nich jest oszczędność czasu klientów – przekonuje Norbert Kowalski.

Z przeprowadzonego badania wynika również, że o 5 proc. więcej mężczyzn niż kobiet nie chciałoby dostawać od sklepów spersonalizowanych ofert. Oznacza to, że panie są nieco bardziej otwarte na tego typu udogodnienie. Jednak różnica między przedstawicielami obu płci jest w tym zakresie bardzo niewielka.

– Analizując dane, można zaobserwować, że najbardziej zdecydowane na otrzymywanie dedykowanych ofert są osoby w wieku 35-44 lata. 15 proc. z nich chciałoby skorzystać z takiej opcji, nie mając co do tego wątpliwości. Wynika to z tego, że konsumenci w tej grupie robią najwięcej zakupów. Najwyraźniej zdają sobie sprawę z tego, co można zyskać, otrzymując propozycje dobrze dopasowane do własnych potrzeb – stwierdza Katarzyna Czuchaj-Łagód, dyrektor zarządzająca firmą badawczą Mobile Institute.

Osoby, które mówiły zdecydowane „tak” lub „nie”, to głównie mieszkańcy miast liczących powyżej 500 tys. ludności. 26 proc. z nich to zdeklarowani zwolennicy personalizacji ofert, a 25 proc. stanowią zagorzali przeciwnicy. Powyższe wyniki nie dziwią eksperta z Hiper-com Poland. Zdaniem Katarzyny Grochowskiej, konsumenci z tej grupy są najbardziej obyci z nowoczesnymi technologiami. Mają największą świadomość na temat możliwości oraz potencjalnych zagrożeń, jakie niosą ze sobą. Dzięki temu wyrobili już sobie opinie na temat tego udogodnienia.

– Najbardziej zainteresowani spersonalizowanymi ofertami od sklepów są klienci, którzy podchodzą do zakupów w sposób emocjonalny i impulsywny. W sumie 70 proc. ankietowanych w tej grupie tak deklaruje. Te osoby zawsze najchętniej i najszybciej reagują na dedykowane promocje. Zakupy sprawiają im dużą przyjemność. Lubią mieć wrażenie, że coś jest przygotowane specjalnie dla nich – zaznacza ekspert z AdRetail.

Tego typu oferty cieszą się sporym zainteresowaniem również wśród osób, które podchodzą do zakupów w sposób racjonalny i analityczny. Łącznie 64 proc. z nich chciałoby je otrzymywać. Katarzyna Czuchaj-Łagód podkreśla, że są to bardzo świadomi konsumenci. Wiedzą, ile czasu i pieniędzy zyskają na takim usprawnieniu.

– Ewidentną niechęć do spersonalizowanych ofert sklepów wykazują konsumenci, którzy nie korzystają z żadnych wskazanych w ankiecie urządzeń, m.in. tabletów czy smartfonów. 50 proc. z tych osób zdecydowanie nie chciałoby skorzystać z takiej opcji, a 43 proc. – raczej nie. Trudno im się dziwić, skoro nie są obyci z nowoczesnymi technologiami. Brakuje im też narzędzi do odbierania tego typu treści. Ci, którzy nie wykluczają ww. możliwości, zapewne biorą pod uwagę, że w przyszłości mogą nabyć nowoczesny sprzęt – ocenia Katarzyna Grochowska.

Kolejną grupą niezainteresowanych są użytkownicy smartwatchy. Łącznie 51 proc. z nich jest na „nie”. Te osoby również miałyby utrudniony dostęp do dedykowanych ofert, jeśli byłyby one w formie elektronicznej. Podobny odsetek przeciwników jest wśród konsumentów korzystających z PC-ów. Prawdopodobnie nie widzą one potrzeby otrzymywania takich wiadomości, jeśli dostęp do nich mają w ograniczonym miejscu i czasie, np. tylko w pracy.

– Warto dodać, że zdecydowanie chcą otrzymywać spersonalizowane oferty od sklepów przede wszystkim użytkownicy tabletów – 21 proc., potem laptopów – 19 proc. i smartfonów – 18 proc. Można to wyjaśnić w ten sposób, że osoby wyposażone w urządzenia mobilne z dostępem do sieci w większości są przyzwyczajone do możliwości porównywania okazji zakupowych. Są więc świadomymi klientami – podsumowuje dyrektor zarządzający Grupą AdRetail.

Zebrane wioski pochodzą z kolejnej już edycji raportu „Sklepy przyszłości”, który sporządziła firma badawcza Mobile Institute, na zlecenie Grupy AdRetail. Partnerem przedsięwzięcia był Polski Standard Płatności, operator systemu BLIK. Analizą objęto opinie 1627 internautów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Millennials 1 17 dni temu

    Te wasze "spersonalizowane" oferty to zazwyczaj produkty wielkich koncernów, które można dostać w każdym innym sklepie. Nie każdy lubi masówkę przywiezioną z innego kraju albo wyprodukowaną przez molocha, którego fabryki produkują asortyment od kostki do WC po wodę mineralną czy przyprawę do zupy. Poza tym weźcie się lepiej za kociokwik dźwiękowy w sklepach - naprawdę można się zmęczyć idąc do sklepu i słchając równocześnie muzyki na sali sprzedaży, krzyku i rozmów klientów, pikania skanerów na kasach, krzyku i płaczu dzieci, trzaskania wózkami i koszykami na zakupy okraszonymi szczekaniem przez głośniki w stylu "kasa 2 zostanie otwarta, dziś w promocji cukier po 1,99 zł". A marketingowcom by się jeszcze marzyło, by nas atakować powiadomieniami o ofertach na komórkę (wchodzamąc do sklepu)? To nie na nasze nerwy, zakupy mają być szybkie, sprawne i przyjemne. A nie męczące!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony