REKLAMAPRIM - KABANOS - BANER GŁÓWNY - (05.07 - 03.10.2019)
Na zdj. sklep na Ukrainie

Na zdj. sklep na Ukrainie (fot. AMGC Right Decision LLC)

Dystrybucję żywności na Ukrainie zapewnia rozwinięta sieć sprzedaży detalicznej, na którą składa się ponad 32 000 marketów spożywczych, kiosków i sklepów na stacjach paliw. Ich łączne obroty przekroczyły w ub.r.138 mld zł, po wzroście o ponad 6% w stosunku do 2017 roku. Wszystko to sprawia, że ukraiński rynek staje się coraz atrakcyjniejszy dla polskich producentów.

REKLAMAVITAKRAFT - VITA NATURE -BELKA W ARTYKUŁACH (15-30.09.2019)

Ceny artykułów spożywczych za wschodnią granicą systematycznie rosną, choć tempo tego wzrostu jest różne w poszczególnych kategoriach produktów. Zdaniem analityków, ceny osiągnęły już poziom krajów naszego regionu, a ponad połowa wyrobów żywnościowych jest około 20% droższa niż w sieciowych sklepach w Polsce. Na Ukrainie nie brakuje produktów, które podrożały rok do roku o kilkadziesiąt procent (np. mięso, ciemny chleb, artykuły mleczne, warzywa). W 2019 roku inflacja ma wynieść około 10%, zaś PKB powinien wzrosnąć o 2-3%.

Nowe możliwości

W ciągu kilku minionych lat za naszą wschodnią granicą przyspieszył proces rozwarstwiania się konsumentów pod kątem osiąganych dochodów. Dynamiczne zmiany socjologiczne i demograficzne odciskają swe piętno na rynku spożywczym i na sektorze handlu. Wyraźnie więcej zaczęło zarabiać tylko około 15% konsumentów. Szacuje się, że przeciętna ukraińska rodzina wydaje na żywność około połowę budżetu gospodarstwa domowego. Dla porównania, średnia europejska to tylko 12-14%.

Ukraińskie władze definitywnie zrezygnowały z odgórnego regulowania cen (od 1 lipca 2017 roku). Teraz są one prostą wypadkową popytu i podaży. Otwierają się jednocześnie nowe możliwości biznesowe. Polskie marki mają szansę stać się markami pierwszego wyboru, gdyż w ostatnich latach ukraińscy producenci niemal zrezygnowali z aktywnej promocji własnych brandów. A polskie artykuły spożywcze są dobrze znane wielu ukraińskim konsumentom, wszak zetknęły się z nimi nad Wisłą setki tysięcy pracowników z Ukrainy. Aktywna reklama może sprawić, że produkty z nad Wisły stan się popularne wśród wszystkich Ukraińców i będzie je można oferować w wyższych cenach.

Szlaki już są przetarte

Na półkach ukraińskich supermarketów można spotkać m.in.: polskie batony zbożowe, sery, koktajle mleczne, jogurty, mleko kozie, mleko w proszku, groszek konserwowy, płatki śniadaniowe, słone przekąski (np. chipsy), ogórki konserwowe, ciastka dla dzieci itp. Znaczna część polskiej żywności kupowana jest przez sieci handlowe, które tym samym promują ją wśród ukraińskich konsumentów – pasywnie, bez udziału producentów.

Według Dmytra Sosnovskyiego, dyrektora firmy marketingowej i konsultingowej AMGC Right Decision LLC, to zbyt mało, żeby myśleć o zdobywaniu udziałów rynkowych. Niezbędna jest strategia aktywnej promocji marki oparta na wynikach badań konsumenckich oraz poprzedzona analizą cen konkurencyjnych wyrobów. – Należy przy tym pamiętać, że sukces nie zależy wyłącznie od ceny, ale także od pozycjonowania marki, stylu reklamy czy atrakcyjności opakowań i etykiet zorientowanych na docelowe segmenty konsumentów – mówi Sosnovskyi.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony