REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (31.10 - 24.11.2019)
Na zdj. drogeria Rossmann

Na zdj. drogeria Rossmann (fot. materiały prasowe)

Strona 2 z 5
REKLAMA

– Po analizie wyników widać, że w dniu badania największa rozbieżność cenowa na niekorzyść Polski wyniosła aż 140 proc. Dotyczyła nawilżającej maseczki do skóry odwodnionej, Garnier, Skin Active, 8 ml. W Niemczech ten sam artykuł kosztował równowartość 2,50 zł, a w Polsce – 5,99 zł. Znacząca różnica może wynikać np. z tego, że kosmetyk jest u nas pewną nowością, a u naszych zachodnich sąsiadów ma już stabilniejszą sprzedaż. Ponadto, w naszym kraju zainteresowanie klientek tą kategorią produktową jest dosyć spore. W social mediach tzw. influencerki szeroko opisują działanie maseczek do twarzy, co wywiera istotny wpływ na decyzje zakupowe Polek – stwierdza Norbert Kowalski z Grupy AdRetail.

Z badania wynika również, że napój sojowy EnerBiO 1 l to drugi produkt o największej różnicy cenowej. Wyniosła ona 118 proc. U nas ten artykuł kosztował 8,99 zł, a w Niemczech – 4,12 zł, w przeliczeniu na naszą walutę. W Polsce charakterystyczne jest to, że asortyment kojarzący się ze zdrowym odżywianiem jest postrzegany jako luksusowy. Konsumenci, którzy go kupują, mają niższą wrażliwość cenową i są w stanie zapłacić nawet więcej, niż masowy klient za granicą. W takiej sytuacji mniejszy popyt przekłada się często na wyższe ceny.

– W Polsce droższe artykuły należą do kategorii Makijaż oczu. Wśród nich wyjątkowo duża  różnica – 116proc.– dotyczyła eyelinera L’Oréal Paris, Super Liner, Black Lacquer. U nas ten produkt kosztował 49,99 zł, a w Niemczech – równowartość 23,13 zł. Polki wydają też więcej na kosmetyki z grupy Makijaż ust. I tak szminka matowa L’Oréal Paris, Color Riche Matte, nr 430, 5 g miała tutaj cenę 64,99 zł, a tam – odpowiednik 33,11 zł. Rozbieżność wyniosła w tym przypadku 96proc.– dodaje prezes Starzyński.

Droższe okazują się też produkty z kategorii Makijaż twarzy. Dla przykładu, korektor Revlon, colorstay 020, light, 6,20 ml miał w Polsce cenę, 51,49 zł, a tam – równowartość 29,08 zł. Różnica sięgnęła 77 proc. Kolejna bardziej kosztowna dla nas grupa artykułów to Pielęgnacja, koloryzacja i stylizacja włosów. I tak suchy szampon zwiększający objętość Batiste, 200 ml kosztował tutaj 16,99 zł, a w Niemczech – odpowiednio 9,24 zł. Różnica wyniosła wówczas 84 proc.

–  Z badania wynika, że zdecydowanie mniej kosztowne dla Polek są maskary do brwi Maybelline, Brow Precise 8 ml, w 3 wersjach kolorystycznych: Dark Blonde, Medium Brown i Deep Brow. Każdy z tych produktów jest niemal 3-krotnie droższy za granicą. U nas miał cenę 8,99 zł, a tam kosztował równowartość – 33,07 zł. To 268proc.na korzyść naszego Rossmanna. Tańszy mieliśmy też zestaw korektorów Maybelline, Master Camo, Claire/Light, 6,5 g. W Polsce trzeba było za niego zapłacić 15,59 zł, a w Niemczech – odpowiednik 53,87 zł. Rozbieżność była na poziomie aż 246proc.– zauważa Sebastian Starzyński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 7

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~xc 3 ponad rok temu

    państwa kolonialne się eksploatuje, niższa jakość, wyższe ceny, tańszy biały pracownik...Niemcy przerzucili się z Afryki na Europę Środkowowschodnią

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~nikinikt 2 ponad rok temuocena: 100% 

    Ja wypowiem się z pozycji pracownika handlu tradycyjnego naszego rodzimego , konkurencji Rossmanna . Uważam ,że to brak dojrzałości konsumenckiej powoduje to , że ta sieć tak się rozwija .Rossmann funkcjonuje w głowach klientów jak pewex w dawnych latach.Pytanie gdzie tkwią ludzie klienci Rossmanna ze swoją psychiką i mentalnością.Prawdopodobnie jeszcze w dawnej epoce. Synonim naszej Drogerii to Rossmann nic lepiej nie zafunkcjonowało w głowach naszych klientów.Tak jak but sportowy to adidas a pielucha dla dziecka to Pampers.(którego potem palimy w piecu i sami się trujemy) Może zewnętrznie dobiliśmy do zachodu ale wewnętrznie nadal jesteśmy okradani a finansowo również. Zapytam się tak na koniec jak lokalnego patriotyzmu ma uczyć nauczyciel , który robi zakupy w obcej sieci.Zacznijmy od podstaw.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~polski konsument 1 ponad rok temuocena: 100% 

    Polski Rossmann pod wzgledem asortymentu np serii Alterra nie umywa sie nawet do swojego niemieckiego odpowiednika. W niemieckim rossmannie jest wiecej produktow Alterry, jest wiecej towarow majacych dobry, krotki eko-sklad. Wypowiadam sie z pozycji konsumenta i uwazam ze polski Rossmann to ubogi krewny niemieckiego. Czyzby dla polskich konsumentow byly specjalne ceny i oferta dostosowana do ubogiego rynku z Europy Srodkowej? Panie Rossmann, daj nam konsumentom taki wybor towarow jak w waszym pierwszym "drogeriemarkt" za nasza Zachodnia granica!!!!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony