REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (11-17.11.2019)
Na zdj. drogeria Rossmann

Na zdj. drogeria Rossmann (fot. materiały prasowe)

Strona 5 z 5
REKLAMA

Na cenę półkową produktu wpływa szereg czynników. Kluczowym elementem jest cena, po jakiej sieć handlowa kupuje towar od dostawcy. Rossmann Polska jako niezależna firma działająca w Polsce kupuje artykuły na terenie Polski, np. od L’Oréal Polska, a nie L’Oréal Niemcy czy globalnej centrali. Cena, po jakiej nabywa towary, jest zatem często inna od tej, po której kupuje niemiecka sieć. Decyzje o pozycjonowaniu swoich towarów w danym segmencie cenowym na różnych rynkach podejmują producenci. Warunki handlowe, jakie zaoferują sieciom handlowym, wpływają na generalny poziom cen w sklepach. Tak przynajmniej wynika z oświadczenia polskiej sieci.

– Ten sam artykuł na tamtejszym rynku może być postrzegany jako standardowy, a u nas – luksusowy. Jest to związane z większą siłą nabywczą Niemców. Mają oni bowiem wyższe oczekiwania co do jakości produktów i kupują więcej rzeczy o lepszych parametrach. Nasi konsumenci mogą sięgać po te same towary okazjonalnie, gdy sieci oferują na nie wysokie rabaty. Wtedy klienci uważają swoje zakupy za bardziej korzystne. Dlatego właśnie sklepy w Polsce mają wyższe ceny wyjściowe i większe promocje – podsumowuje Norbert Kowalski.

Dane ze stron internetowych w Polsce i Niemczech pochodzą z dnia 4 lutego br. W badaniu porównawczym przeliczono ceny niemieckich produktów, według średniego kursu NBP, z dnia 5 lutego br. Wówczas 1 euro miało wartość 4,16 zł.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 7

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~xc 3 ponad rok temu

    państwa kolonialne się eksploatuje, niższa jakość, wyższe ceny, tańszy biały pracownik...Niemcy przerzucili się z Afryki na Europę Środkowowschodnią

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~nikinikt 2 ponad rok temuocena: 100% 

    Ja wypowiem się z pozycji pracownika handlu tradycyjnego naszego rodzimego , konkurencji Rossmanna . Uważam ,że to brak dojrzałości konsumenckiej powoduje to , że ta sieć tak się rozwija .Rossmann funkcjonuje w głowach klientów jak pewex w dawnych latach.Pytanie gdzie tkwią ludzie klienci Rossmanna ze swoją psychiką i mentalnością.Prawdopodobnie jeszcze w dawnej epoce. Synonim naszej Drogerii to Rossmann nic lepiej nie zafunkcjonowało w głowach naszych klientów.Tak jak but sportowy to adidas a pielucha dla dziecka to Pampers.(którego potem palimy w piecu i sami się trujemy) Może zewnętrznie dobiliśmy do zachodu ale wewnętrznie nadal jesteśmy okradani a finansowo również. Zapytam się tak na koniec jak lokalnego patriotyzmu ma uczyć nauczyciel , który robi zakupy w obcej sieci.Zacznijmy od podstaw.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~polski konsument 1 ponad rok temuocena: 100% 

    Polski Rossmann pod wzgledem asortymentu np serii Alterra nie umywa sie nawet do swojego niemieckiego odpowiednika. W niemieckim rossmannie jest wiecej produktow Alterry, jest wiecej towarow majacych dobry, krotki eko-sklad. Wypowiadam sie z pozycji konsumenta i uwazam ze polski Rossmann to ubogi krewny niemieckiego. Czyzby dla polskich konsumentow byly specjalne ceny i oferta dostosowana do ubogiego rynku z Europy Srodkowej? Panie Rossmann, daj nam konsumentom taki wybor towarow jak w waszym pierwszym "drogeriemarkt" za nasza Zachodnia granica!!!!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony