REKLAMAPSZCZÓŁKA - Galaretki Słoneczne - baner główny

(fot. ŁR)

Póki co liczba Ukraińców, którzy szukają zatrudnienia w Polsce, jest tak duża, że po pozwolenia na pracę tworzą się kolejki. Niebawem może się to jednak zmienić, bo Parlament Europejski zgodził się na zniesienie wiz krótkoterminowych dla obywateli Ukrainy, co w perspektywie kilku, góra kilkunastu miesięcy może oznaczać otwarcie dla naszych wschodnich sąsiadów unijnego rynku pracy. Co to oznacza dla polskiej gospodarki, a dla handlu w szczególności? Dramat!

REKLAMAFBKCH - Belka w artykułach

Z bardzo dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że zabraknie setek tysięcy rąk do pracy. I na nic zda się podnoszenie wynagrodzeń – Biedronka zrobiła to w tym roku już trzy razy, a pracownicy i tak są niezadowoleni. Inne sieci postępują podobnie, bo nie mają wyjścia… W ciągu zaledwie kilku lat rynek pracy z rynku pracodawcy stał się rynkiem pracownika. Obecnie aż 41 proc. właścicieli firm nie może znaleźć odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Złożyło się na to kilka czynników.

Po pierwsze, z Polski wyemigrowało w ostatnich latach ponad 2,5 mln, głównie młodych, osób. Po drugie, ponad 150 000 kobiet (w dużej części pracujących w handlu detalicznym), zachęconych (skądinąd rewelacyjnym ze społecznego punktu widzenia) programem Rodzina 500+, zrezygnowało z aktywności zawodowej. Po trzecie, gospodarka ładnie rośnie, przybyło inwestycji i firmy zatrudniają kolejnych pracowników. Efekt? Bezrobocie najniższe od 26 lat.

Remedium na te bolączki byli i nadal są emigranci zarobkowi zza wschodniej granicy. Ich liczbę szacuje się na ponad milion, z czego na handel detaliczny przypada 80 000 osób. Zarabiają przeciętnie około 2100 zł miesięcznie i póki co cenią sobie możliwość legalnej, stabilnej pracy. Może się to jednak szybko zmienić, gdy Niemcy zaproponują im 2100… euro. Piszę Niemcy, bo większość obywateli Ukrainy w poszukiwaniu dobrobytu nie zapuści się raczej dalej niż za naszą zachodnią granicę. Na razie ratuje nas jeszcze to, że Ukraińcom łatwiej dogadać się z Polakami, ale już wkrótce bariera językowa może nie mieć większego znaczenia, bo nasi zachodni sąsiedzi w pakietach dla imigrantów mają kursy językowe. Doskonale wiedzą o co walczą.

W tej wojnie o ludzi, która rozgrywa się w Europie, popełnili zasadniczy błąd – 60 proc. tzw. uchodźców z ostatniej fali imigracji, których witali chlebem i solą, wcale nie zamierza pracować – interesuje ich wyłącznie rozbudowany socjal. Z Ukraińcami jest inaczej – pracy się nie boją i w większości przypadków nie mają roszczeniowej postawy. To dla gospodarek polskiej i niemieckiej szczególnie cenna siła robocza, jeśli uwzględnimy prognozy, z których wynika, że w 2030 roku u nas zabraknie 6,5 milionów osób do pracy, a za Odrą aż 10 milionów. Demografii się nie oszuka.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"