REKLAMARetail FMCG Congress - Banner Główny - lipiec 2020

(fot. pashminu, Pixabay.com)

Od września w magazynie wysokiego składowania w Rzeszowie należącego do Grupy Specjał pracują więźniowie z pobliskiego zakładu karnego. Jak zapewnia w rozmowie z Wiadomościami Handlowymi, Mikołaj Tokarz, kierownik ds. prawnych, PSH Livio, firma jest zadowolona z ich pracy i myśli o zwiększeniu liczby zatrudnionych.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

- Od pierwszego września 2017 roku w naszym magazynie wysokiego składowania w Rzeszowie zatrudniamy 5 więźniów z rzeszowskiego Zakładu Karnego. To dopiero początek, bowiem już teraz planujemy zatrudnić większą ich liczbę. W tym momencie zakładamy, że będziemy zatrudniali nawet 30 więźniów w kilku magazynach, przy czym liczba ta, w zależności od potrzeb, może ulec zmianie - zapewnia Mikołaj Tokarz.

Grupa Specjał zdecydowała się na zatrudnienie więźniów z powodu trudnej sytuacji na rynku pracy. 

Mamy bardzo dużą potrzebę zatrudnienia nowych osób, ale niestety brakuje ich na rynku. Jednocześnie obserwujemy dużą rotację pracowników, co jest ogólnym trendem w branży FMCG - Mikołaj Tokarz  

Więźniowie dają za to poczucie stabilności. Podpisanie umowy z zakładem karnym oznacza, że zakontraktowana liczba więźniów rzeczywiście dotrze do miejsca pracy. - Dodatkowym plusem jest możliwość ubiegania się przez pracodawcę o pomoc publiczną w postaci ryczałtu z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazany oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy z tytułu zwiększonych kosztów zatrudnienia osób pozbawionych wolności - dodaje przedstawiciel sieci PSH Livio, należącej do Grupy Specjał.

Jeśli chodzi o system pracy w magazynie w Rzeszowie, więźniowie pracują na dwie zmiany. - To zasługa dużej elastyczności zakładu karnego w Rzeszowie. Więźniowie zajmują się kompletowaniem zamówień. Nie rozdzielamy ich pomiędzy różne zmiany, zawsze pracują wspólnie. Wynika to z kwestii zachowania nad nimi kontroli. Nie są oni pilnowani przez strażników więziennych, ale wydzielamy naszych pracowników do opieki i nadzoru nad pracą więźnia. Nadzorujemy, co robią i czy czasem nie wynoszą z magazynu żadnych przedmiotów - tłumaczy.

- Do tej pory nie mieliśmy żadnej niemiłej sytuacji, ale w przypadku naruszenia dyscypliny więźnia możemy wezwać dział ochrony z więzienia. Jeżeli nie jesteśmy zadowoleni z pracy więźnia, w porozumieniu z Zakładem Karnym możemy go wymienić na innego. Z naszych doświadczeń wynika, że są to bardzo dobrzy pracownicy – niemalże w 100 proc. wypełniają stawiane im normy, a czasami nawet je przekraczają - dodaje Mikołaj Tokarz.

Sieci chcące zatrudnić więźniów mają gwarancję, że nie trafią do nich osoby skazane za poważne przestępstwa i mogące sprawiać problemy. - To wyselekcjonowane przez zakład osoby, które odsiadują wyrok w zakładzie otwartym lub półotwartym, z dużym prawdopodobieństwem odnajdą się w społeczeństwie kiedy wyjdą na wolność - tłumaczy.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony