REKLAMAPOLOmarket - baner główny (21.02.-22.03.2020)

(fot. mondaynews.pl)

Z badania ABR Sesta i Syno Polska wynika, że 46 proc. konsumentów chce kupić w tym roku żywego karpia, a 49 proc. nie przewiduje tego. Ci, którzy to planują, w większości nabędą go na targowiskach lub bezpośrednio u hodowców – łącznie 44 proc. Tylko 35 proc. rozpatruje dokonanie takiego zakupu w dużych sieciach handlowych. Jeżeli chodzi o powody, to Polacy decydują się na kupno żywej ryby przede wszystkim ze względu na tradycję – 79 proc. Z kolei badani niepraktykujący tego zwyczaju mają szczególnie na uwadze aspekty etyczne – 52 proc.

REKLAMAPREMIUM ROSA - Belka w artykułach - 19.02. - 04.03

Polacy są niemal po równo podzieleni w sprawie zakupu żywego karpia. 46 proc. chce go nabyć, a 49 proc. nie zamierza tego robić. Tylko 6 proc. nie potrafi tego określić. Dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, uważa, że deklaracje respondentów odzwierciedlają ich wrażliwość na komunikaty prozwierzęce. Głównie tworzą je sieci handlowe, które w większości zrezygnowały z ww. oferty. Niejako „przy okazji” nie ponoszą kosztu aranżacji stoiska i ryzyka związanego z kontrolami.

– Najwięcej respondentów zamierza kupić żywego karpia na lokalnym targowisku – 23 proc. Prawie tyle samo osób planuje bezpośredni zakup od hodowców – 21 proc. Kolejnym wskazywanym miejscem jest hipermarket – 17 proc., a potem – supermarket – 14 proc. Natomiast 12 proc. jeszcze nie wie, gdzie nabędzie ww. produkt. 9 proc. deklaruje sklep rybny. Ranking zamykają dyskonty z 4 proc. Z tego wynika, że 53 proc. chce dokonać zakupu poza sieciami handlowymi – mówi dr Paweł Jurowczyk z Instytutu Badawczego ABR Sesta.

Z kolei jak stwierdza dr Faliński, wskazania respondentów świadczą o tym, że do dużej części nabywców dotarł komunikat o rezygnacji sieci ze sprzedaży żywych karpi. I tym samym wzrosła popularność targowisk. Zdaniem eksperta, decyzja o zakupie ryby prosto od hodowcy może wynikać z chęci nabycia jej w najświeższej postaci. Część konsumentów z przyzwyczajenia wybierze sieci handlowe. W badaniu wymieniło je łącznie 35 proc. osób zainteresowanych tym produktem.

– Ci, którzy w tym roku zamierzają kupić żywego karpia, przede wszystkim robią to ze względu na tradycję – 79 proc. Dla ponad połowy tych osób najważniejszy jest smak ww. ryby – 51 proc. Z kolei 25 proc. wskazało preferencje członków rodziny, a 20 proc. wspomniało o wartościach odżywczych. Można zauważyć, że główny czynnik zakupu, czyli przywiązanie do świątecznego zwyczaju, z roku na rok słabnie. W ostatnich latach sieci handlowe zwracały na to uwagę – dodaje dr Jurowczyk.

Natomiast wśród respondentów, którzy nie planują takiego zakupu, największe znaczenie mają względy etyczne – 52 proc. W tej grupie 32 proc. konsumentów twierdzi, że nie lubi smaku karpia, a 21 proc. woli kupić gotowy produkt. 17 proc. nie potrafi go przyrządzić, zaś 10 proc. nie ma na to czasu. Tylko 5 proc. wyjaśnia, że nie obchodzi bądź samodzielnie nie organizuje świąt w tym roku.

– Odpowiedzi badanych świadczą o przemianach świadomości konsumenckiej, jakie zaszły na przestrzeni ostatniej dekady. Respondenci uwzględniają zarówno argument humanitarny, jak i dążenia do komfortu zakupu oraz przygotowania potrawy. A to oznacza, że dojrzewamy jako społeczeństwo konsumpcyjne – podsumowuje dr Maria Andrzej Faliński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony