REKLAMAKongres Mięsny 2018 - baner główny
Na zdj. Mateusz Morawiecki na zakupach w sklepie PSH Lewiatan podczas Kongresu 590

Na zdj. Mateusz Morawiecki na zakupach w sklepie PSH Lewiatan podczas Kongresu 590 (fot. PSH Lewiatan)

Przedstawiciele branży handlowej z umiarkowanym optymizmem odnoszą się do faktu planowanej zmiany na stanowisku premiera. Ich zdaniem zastąpienie Beaty Szydło przez Mateusza Morawieckiego to okazja do nowego otwarcia w relacjach z rządem, nawet pomimo faktu, że przyszły premier w Radzie Ministrów zasiada już od dwóch lat.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

Najprawdopodobniej już w najbliższy wtorek w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla nowego rządu. Szersza rekonstrukcja Rady Ministrów miałaby się dokonać w styczniu. Na razie nie jest pewne, czy Mateusz Morawiecki jako premier zamierza zachować obecne stanowiska ministra finansów i ministra rozwoju, lub chociaż jedno z nich. Jest jednak jasne, że nawet w przypadku zmian (Tadeusz Kościński wydaje się naturalnym kandydatem do roli ministra rozwoju, a Paweł Gruza mógłby zostać ministrem finansów), rzeczywista kontrola nad gospodarką i tak pozostanie w rękach Morawieckiego.

Zakaz handlu go ominął

Nowy premier tekę obejmie w momencie, kiedy dwie największe batalie Prawa i Sprawiedliwości z branżą handlową będą już za nami. O podatku handlowym, uchwalonym przez Sejm latem ubiegłego roku a następnie zablokowanym przez Brukselę, mało kto już pamięta. Walka o kształt zakazu handlu w niedziele też jest już praktycznie zakończona, choć najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu w Senacie do uchwalonej przez Sejm ustawy wprowadzone zostaną poprawki.

Nie zanosi się na to, aby Morawiecki w pierwszych dniach po objęciu nowego stanowiska czuł potrzebę dokonania istotnych korekt w ustawie o niedzielnym handlu. Stwierdził już przecież publicznie, że akceptuje zakaz handlu w cztery niedziele w miesiącu, mimo że wcześniej mówił, że ciekawą dla niego propozycją jest ograniczenie handlu w niedziele do godz. 13 lub 14, a jeszcze wcześniej wspominał o "jednej, dwóch lub trzech" niedzielach z zakazem.

Wiele w tej sprawie od Morawieckiego nie zależało, bowiem prace nad poprawkami do obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele toczone były nie w MF czy w MR, lecz w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (nawet jeśli przedstawiciele resortu oficjalnie się do tego nie przyznają). W listopadzie na antenie RMF FM Morawiecki stwierdził zresztą, że kwestia handlu w niedziele nie jest pierwszorzędna z punktu widzenia gospodarki.

Przesunąć środek ciężkości

Co ciekawe, Morawieckiego w dużej mierze ominął także temat podatku od sprzedaży detalicznej, jednego z najgłośniejszych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości z ostatniej kampanii wyborczej. Nad kształtem tej daniny pracowało Ministerstwo Finansów kierowane jeszcze przez Pawła Szałamachę; Morawiecki był wtedy wicepremierem i ministrem rozwoju. We wrześniu 2016 r., kilkanaście dni po tym jak Komisja Europejska zablokowała podatek handlowy, Szałamacha utracił stanowisko.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 23

  • 14
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 9
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Seba 1 miesiąc temuocena: 40% 

    A co to zmienia. Rządzi tak jak za komuny pierwszy sekretarz partii tylko , że z nowego domu partii na Nowogrodzkiej. PIS coraz bardziej wprowadza dyktaturę i podobną do komuny gospodarkę państwową nakazowo-rozdzielczą. Upadek komuny niczego nas nie nauczył.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"