REKLAMAProxi.cloud 11-25.10.2019
Christophe Rabatel, prezes Carrefour Polska

Christophe Rabatel, prezes Carrefour Polska (fot. materiały prasowe, Carrefour)

W "Dzienniku Gazecie Prawnej" ukazał się wywiad z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Janem Krzysztofem Ardanowskim przeprowadzony przez... prezesa Carrefour Polska. Christophe Rabatel pytał szefa resortu głównie o perspektywy dla rozwoju rynku żywności ekologicznej w Polsce, w tym o planowane działania MRiRW.

REKLAMA

Szef polskiego oddziału sieci Carrefour zauważył, że polscy konsumenci zwiększają swoje oczekiwania wobec producentów i sieci handlowych. Klientom coraz mocniej zależy na jakości i bezpieczeństwie żywności, coraz częściej zwracają też uwagę na pochodzenie produktów oraz ekologiczny sposób ich wytworzenia.

W odpowiedzi Ardanowski zachwalał konsumentów poszukujących zdrowej żywności. - Niektórzy mówią, że to przejaw snobizmu, jednak ja w takiej postawie nie widzę niczego negatywnego - odparł. Zauważył przy tym, że kiedyś żywność stanowiła nawet 50 proc. koszyka Europejczyka, z dziś jest to już jedynie około 10 proc. Ardanowski stwierdził też, że "Polska, ale też cała Unia Europejska może uzyskać nowe przewagi w produkcji takiej żywności". Jak wyjaśnił, chodzi mu o produkowanie żywności wysokiej jakości, gdyż "nie jesteśmy w stanie rywalizować ilością i kosztami produkcji z największymi producentami na świecie".

Christophe Rabatel podkreślał, że przeciętny Polak wydaje w roku na żywność ekologiczną zaledwie 7 euro, podczas gdy Francuz 140 euro, a Duńczyk 200 euro. Jednocześnie maleje liczba producentów ekologicznych w Polsce (spadek o 7 tys. od 2013 r.). Prezes Carrefoura chciał się więc dowiedzieć od ministra Ardanowskiego, co można zrobić, aby zachęcić Polaków do kupowania żywności ekologicznej, a rolników do produkcji ekologicznej na szeroką skalę.

- Traktuję rolnictwo ekologiczne jako szczególną część sektora, ale nie powinno być ono rozpatrywane wyłącznie w kategoriach ideologicznych. To działalność, która powinna przynieść dochód - podkreślał w odpowiedzi minister. - Chcę przesunąć kierunki interwencji państwa tak, aby nie tylko utrzymać dofinansowanie do gospodarstw, ale też zadbać o przetwórstwo i logistykę. I wtedy to zacznie działać - coraz bardziej świadomi konsumenci trafią wtedy na polską żywność. Bo obecnie w przeważającej większości żywność ekologiczna pochodzi z Włoch, Austrii czy Niemiec - tłumaczył Ardanowski w wywiadzie opublikowanym w "DGP".

Christophe Rabatel chciał się także dowiedzieć od szefa MRiRW, czy w Polsce powołana zostanie rządowa instytucja odpowiedzialna za rozwój sektora żywności ekologicznej. Wskazał przy tym, że podobne agendy istnieją już we Francji i we Włoszech. W odpowiedzi Ardanowski oświadczył, iż nie uważa, aby tworzenie nowych instytucji "samo w sobie rozwiązywało problemy"; stwierdził ponadto, że raczej stara się redukować zatrudnienie w podległych mu instytucjach. Wskazał przy tym, że w resorcie rolnictwa "działa departament odpowiedzialny za rolnictwo ekologiczne". Ardanowski skrytykował też ekologów, którzy "uważają, że rolnictwo ekologiczne nie potrzebuje generowania zysków, bo sami żyją z czegoś innego, najczęściej z pracy >>na państwowym<<". - Jednak jeśli środowisko porozumiałoby się w kwestii uformowania takiej instytucji to jestem gotów rozważyć ten postulat - dodał w rozmowie z Christophe Rabatelem dla "DGP".

Czytaj więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~erazm 1 2 dni temuocena: 100% 

    Ogolnie Carrefoury w PL sa na dobrym poziomie i oferuja szeroka game produktow dobrych jakosciowo (jak na polskie warunki i oczekiwania). Jeden problem: sprzedaz pieczywa. Dlaczego w PL pieczywo nie jest od razu zapakowane w papier tak jak robi sie to we Francji? Chodzi o bagietki, chleby, itp. wieksze pieczywo. Polacy sa skazani na kupowianie pieczywa lezacego luzem, zas sprzedawcy obok klada... opakowanie. Wielu klientow grzebie w pieczywie, pochyla sie nad nim, spadaja wlosy, ktos kichnie, ktos dotkie kilku sztuk zanim wybierze, itd. Francuzi zawsze otrzymuja pieczywo ZAPAKOWANE w papierowe opakowanie z okienkiem. W Carrefurach w PL leza takie same opakowania, ale... obok. Fuuuuuuuj!!!!! Ohyda. Jesli chodzi o male pieczywo, czyli bulki, croissanty, itd. to we Francji takze klient nie moze w nich samodzielnie grzebac, bo :albo podaje je sprzedawca, albo sa zapakowane. W Polce leza w odrazajacych koszach itp. - wiec problem jest jak wyzej: BRAK HIGIENY. Totalny brak higieny.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony