REKLAMAJACOBS - PRIMA - BANER GŁÓWNY (01-15.09.2019)
Andrzej Kraszewski, prezes Grupy Ren

Andrzej Kraszewski, prezes Grupy Ren (Fot.materiały prasowe)

W tym sezonie lodowym niektórzy dystrybutorzy stosują bardzo agresywną politykę rabatową, co niestety nie sprzyja budowaniu wartości rynku – komentuje Andrzej Kraszewski, prezes Grupy Ren zajmującej się dystrybucją mrożonek i lodów.

REKLAMAVITAKRAFT - VITA NATURE -BELKA W ARTYKUŁACH (15-30.09.2019)

Jak ocenia Pan tegoroczny sezon lodowy na tle ubiegłorocznego, który zapisał się jako bardzo udany dla branży?

Sezon jeszcze się tak do końca nie zakończył, ale już mogę ocenić, że był dla firmy Ren był udany. Wykonaliśmy założony budżet sprzedaży na pierwszy kwartał roku obrotowego (tj. okres czerwiec-sierpień, Ren ma przesunięty rok obrotowy, który zaczyna się w czerwcu i kończy w maju następnego roku – red.) i zwiększyliśmy sprzedaż lodów w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Inni dystrybutorzy mogą oczywiście inaczej oceniać ten sezon, i słychać sporo głosów świadczących o gorszych wynikach sprzedażowych w stosunku do ubiegłego lata. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz pogody na wyniki sprzedaży lodów ma wpływ również wiele innych czynników, takich jak np. jakość i poziom motywacji i zaangażowania zespołu sprzedaży czy ogólna sprawność organizacyjna firmy. Zauważyliśmy niestety, że w tym sezonie niektórzy dystrybutorzy stosują bardzo agresywną politykę rabatową, co niestety nie sprzyja budowaniu wartości rynku. 

W zeszłym roku mieliśmy dwie niedziele handlowe w miesiącu, w tym roku już tylko jedną. Jak wpłynęło to na sprzedaż lodów?

Z rynku tradycyjnego, który obsługujemy słyszymy wiele głosów świadczących o tym, że kolejne niehandlowe niedziele negatywnie wpływają na kondycję sklepów spożywczych z polskim kapitałem. Beneficjentami wolnych niedziel są stacje benzynowe czy placówki należące do sieci zagranicznych, które, wykorzystując dużą siłę zakupową, stać na intensywne i skuteczne promocje zachęcające klientów, by przychodzili na zakupy w piątki i soboty. W takiej sytuacji dystrybutor musi aktywnie poszerzać swoją bazę sklepów i zwiększać numerykę, aby utrzymać odpowiedni poziom dynamiki sprzedaży. Trzeba też rozszerzać ofertę handlową w już obsługiwanych punktach. Bardzo mocny nacisk kładziemy poza tym na zwiększanie sprzedaży w innych kanałach dystrybucji, np. w gastronomii. 

Małych sklepów wciąż ubywa, jak to wpływa na sprzedaż lodów?

Porównując konsumpcję lodów per capita w Polsce i innych krajach europejskich widać, że jest jeszcze spora przestrzeń do wzrostu. Myślę, że kategoria będzie rosnąć w kolejnych latach niezależenie od kondycji małych sklepów – sprzedaż będzie się przenosić do innych formatów handlowych. 

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~jessa 1 4 dni temu

    I dlatego ten zakaz handlu jest chory, szanse na rozwój, dla różnych biznesów robią się nierówne. Jedni zyskują, drudzy tracą, a tak naprawdę tracą przede wszystkim klienci.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony